{"id":2002,"date":"2011-04-03T12:46:42","date_gmt":"2011-04-03T10:46:42","guid":{"rendered":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/?p=2002"},"modified":"2011-04-03T13:38:13","modified_gmt":"2011-04-03T11:38:13","slug":"pawelek-egzotycznie-z-man-utd","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/?p=2002","title":{"rendered":"Pawe\u0142ek: &#8222;Egzotycznie z MAN.UTD&#8221;"},"content":{"rendered":"<p>Po uwagach Czytelnik\u00f3w niecierpliwie oczekuj\u0105cych na kolejne odcinki wspomnie\u0144 Pawe\u0142ka z prze\u0142omu lat &#8217;80 i &#8217;90, publikujemy dalszy ci\u0105g.\u00a0 Znajdziecie w nim m.in. kolejne perypetie bohater\u00f3w &#8222;Koroniarzy w Sto(L)icy&#8221;. <!--more-->Tradycyjnie sugerujemy, by osoby wra\u017cliwe na dosadno\u015b\u0107 j\u0119zyka autora odpu\u015bci\u0142y sobie t\u0105 lektur\u0119. Pozosta\u0142ych do niej zach\u0119camy :)<\/p>\n<p>Redakcja<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">__________<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\">&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W drugiej po\u0142owie lat osiemdziesi\u0105tych by\u0142a w\u015br\u00f3d Legionist\u00f3w taka ma\u0142a zajawka na Chelsea Londyn. Pami\u0119tam, \u017ce jak odwiedza\u0142 mnie na Strefie Brat Tomasz ze swoimi kole\u017ckami z Br\u00f3dna ? ostro byli tym faktem zajarani. Mnie te\u017c si\u0119 nieco ten klimacik udzieli\u0142, mocno trzyma\u0142em kciuki za angielsk\u0105 reprezentacj\u0119 ? ale jak kiedy\u015b w G\u0142osie Ameryki us\u0142ysza\u0142em o Polsce kilka pozapi\u0142karskich, lekcewa\u017c\u0105cych wypowiedzi angielskich historyk\u00f3w ? jako\u015b mi ta sympatia bardzo szybko stopnia\u0142a, a w sercu utkwi\u0142a mocna zadra.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Potem niby upad\u0142a komuna, na Legii zacz\u0119\u0142o by\u0107 nieweso\u0142o, ale pi\u0142karze zdobyli Puchar Polski i rozpocz\u0119li rywalizacj\u0119 w Pucharze Zdobywc\u00f3w Puchar\u00f3w. Ten okres kojarzy mi si\u0119 z dwoma, o ile to mo\u017cna tak nazwa\u0107, piosenkami. Ot\u00f3\u017c kt\u00f3rego\u015b wieczoru w Dzienniku Telewizyjnym og\u0142oszono, \u017ce wylosowali\u015bmy szkocki Aberdeen. Po jakich\u015b dw\u00f3ch godzinach Iwan z ekip\u0105 &#8211; ju\u017c darli mi\u0119dzy blokami ryje: ?Aberdeen ? skur-wy-syn!!!. Do\u0142\u0105czy\u0142em do nich, pola\u0142o si\u0119 troch\u0119 alku&#8230; ? Pojedziemy z nimi! ? zapewniali\u015bmy si\u0119 nawzajem&#8230; Ale jak przyjecha\u0142 Aberdeen ? to byli\u015bmy na takiej szprycy, \u017ce na luzie niemowl\u0119ta by nam wpierdol spu\u015bci\u0142y.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Podobnie by\u0142o z Sampdori\u0105. Podw\u00f3rkowe \u015bpiewy: Italia Italia ? to kurwy i genitalia! Sampdoria Genua to kawa\u0142 pizdy i chuja! By\u0142a te\u017c wersja ?nie si\u0119ga Legii do chuja? ? co znaczy\u0142o, ze cenimy j\u0105 ciut wy\u017cej ni\u017c przed laty Inter Mediolan, co to si\u0119ga\u0142 nam jedynie do kolan&#8230; W ka\u017cdym razie ponapinali\u015bmy si\u0119 jak st\u0105d na s\u0142o\u0144ce ? i&#8230; w dniu meczu by\u0142o tak samo jak poprzednio.<br \/>\nJako\u015b sz\u0142o ku wio\u015bnie i ciep\u0142o si\u0119 zaczyna\u0142o robi\u0107 ? pada wiadomo\u015b\u0107: trafili\u015bmy na Manchester!!! Nie ma inaczej ? Man United przyje\u017cd\u017ca do Warszawy!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W temacie zg\u00f3d by\u0142a wtedy lekka anarchia ? tu Lechia ? tam Pogo\u0144&#8230; ale jakby nie by\u0142o na \u0141azienkowskiej okrzyk ?Chelsea London!? ? wyra\u017anie ust\u0105pi\u0142 zawo\u0142aniu ?Manchester United!?&#8230;<\/p>\n<p>Tego meczu nie mog\u0142em si\u0119 wprost doczeka\u0107. Pami\u0119tny angielskiej ignorancji wobec mojej Ojczyzny poprzysi\u0105g\u0142em sobie w duchu ? \u017ce sam skurwieli trafi\u0119 ? nawet jakby nasi z nimi zgod\u0119 zrobili. Dobry angol ? to martwy (a przynajmniej obity) angol&#8230; Z tego\u017c powodu obieca\u0142em sobie, \u017ce \u017cadnego zaprawiania na okoliczno\u015b\u0107 tej imprezy nie b\u0119dzie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Dzie\u0144 czy dwa przed tym wielkim pi\u0142karskim \u015bwi\u0119tem ? siedzia\u0142em sobie z Popielem ?pod Prusem? i \u0142oili\u015bmy delikatnie browarki. Podbi\u0142 do nas ?DD? ? kole\u015b z Dziennikarki (obecnie znany dziennikarz sportowy) ? pod\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 pod browarek ? i pokazuje nam \u015bwie\u017co nabyty bilecik na mecz. Poniewa\u017c by\u0142 \u0142askaw nadmieni\u0107, \u017ce wej\u015bci\u00f3wki rozchodz\u0105 si\u0119 konkretnie, postanowili\u015bmy z Popielem dzia\u0142a\u0107. Wbili\u015bmy si\u0119 w 195 i pojechali\u015bmy do mnie na Stref\u0119 po kase. Przy okazji na miejscu spotkali\u015bmy Fiszerzyn\u0119. To by\u0142 taki kole\u015b spoza filmu, ale lubi\u0142 wypi\u0107 i bywa\u0142 agresywny. Fiszerzyna legitymowa\u0142 si\u0119 akurat litrow\u0105 \u015bliwowic\u0105 o volta\u017cu nie mniejszym ni\u017c sze\u015b\u0107dziesi\u0105t procent. Zrobili\u015bmy t\u0105 flach\u0119 cz\u0119\u015bciowo u mnie na kwadracie ? reszt\u0119 w drodze na Legi\u0119 ? i tak nie\u017ale ju\u017c trafieni z plecaczkiem pe\u0142nym piwa i ci\u015bnieniem na Anglik\u00f3w &#8211; stan\u0119li\u015bmy pod kasami na \u0141azienkowskiej. Kolejka jak mur chi\u0144ski ? ale Fiszerzyna wypatrzy\u0142 w t\u0142umie jakiego\u015b znajomka. Ch\u0142opak ten &#8211; ju\u017c ?wita\u0142 si\u0119 z g\u0105sk\u0105?- i dzi\u0119ki refleksowi Fiszerzyny ? za chwil\u0119 wszyscy mieli\u015bmy ju\u017c wjazd\u00f3wki w kiermanach. Postanowili\u015bmy si\u0119 kole\u017cce odwdzi\u0119czy\u0107 ? oferuj\u0105c mu gratisowe wej\u015bcie w pul\u0119 do piwa. Jako \u017ce wtedy na Legi\u0119 mo\u017cna by\u0142o bez k\u0142opot\u00f3w wej\u015b\u0107 o ka\u017cdej porze ? postanowili\u015bmy rozpi\u0107 temacik na Krytej. Przeszli\u015bmy przez bram\u0119 ? idziemy ? a tu s\u0142ycha\u0107 \u015bpiewy: ?Glori glooori Man United!!!? Co jest?! ? Patrzymy ? a tam sze\u015bciu go\u015bci w czerwono-bia\u0142ych barwach, w najlepsze prowadzi libacj\u0119. Wpinamy si\u0119 do nich ? przycinka ? ich sze\u015bciu, dwie butle \u0142yskacza i kilkana\u015bcie pe\u0142nych Tuborg\u00f3w. Ilo\u015bci puszek ju\u017c opr\u00f3\u017cnionych nie liczy\u0142em&#8230;<br \/>\nJeste\u015bmy ju\u017c przy nich ? zuwa\u017caj\u0105 nas: &#8211; Ooo Legia Warsaw! ? jaki\u015b typ wr\u0119cza mi flache z Walkerem. Wzi\u0105\u0142em \u0142yk, zatelepa\u0142o mn\u0105 ? a typisko otwiera Tuborga, podaje mi z tekstem ? It?s better to drink mixted&#8230; Mia\u0142 racj\u0119&#8230; P\u0142omie\u0144 wojny ? jako\u015b we mnie przygas\u0142. Nie wiem o czym z nim \u0142aman\u0105 angielszczyzn\u0105 nawija\u0142em ? ch\u0142opaki te\u017c si\u0119 jako\u015b zintegrowali z pozosta\u0142ymi ? min\u0119\u0142a chyba godzina&#8230; wrzaski: my ?Legia? oni ?Glori glori?&#8230; Wychlali\u015bmy wszystko ? razem z naszym piwem, kt\u00f3re angolom dziwnie wykrzywia\u0142o pyski. To mi si\u0119 nie spodoba\u0142o, ale g\u0142upio by\u0142o kr\u0119ci\u0107 afer\u0119 ? jak opili\u015bmy si\u0119 ich trunkami za frajer. Nagle podchodzi do mnie jeden z nich ? w \u0142apie trzyma sw\u00f3j szal i palcem wskazuj\u0105c na m\u00f3j sza(L)iczek wyra\u017ca ch\u0119\u0107 zamiany. Podobne sceny dziej\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 mnie. Nasza tr\u00f3jka ? \u017ce aboslutnie nie ma mowy: NEVER! Zaczynaj\u0105 si\u0119 jakie\u015b nerwowo\u015bci- i ten co si\u0119 chcia\u0142 przed chwil\u0105 ze mn\u0105 mienia\u0107 ? klepn\u0105\u0142 mnie z otwartej w czo\u0142o. Sta\u0142em rz\u0105d wy\u017cej ni\u017c on ? niemal jednocze\u015bnie poci\u0105gn\u0105\u0142em go lew\u0105 do siebie ? wyprowadzaj\u0105c z prawej solidn\u0105 bomb\u0119. Kole\u015b pofrun\u0105\u0142 w d\u00f3\u0142 ? a ja ze zdziwieniem odkry\u0142em, \u017ce pozosta\u0142ych Junajtet\u00f3w ? masakruj\u0105 moi kolesie. Dw\u00f3ch ?obcych? ju\u017c le\u017cy &#8211; Popiel biega za jednym z kosa\u0142\u0105, a na kolejnym Fiszerzyna sprawdza jako\u015b\u0107 swoich ?rumun\u00f3w? krzycz\u0105\u0107 ?Kill England!?.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Nagle, jak zwykle w por\u0119, pojawiaj\u0105 si\u0119 psy. Widz\u0119 jak zachodz\u0105 Popiela ? ten leci w moj\u0105 stron\u0119 ? to ja zrywa w d\u00f3\u0142. Skacz\u0119 przez rz\u0119dy ? i przede mn\u0105 jest ta przerwa na trybunach, gdzie kiedy\u015b pod Kryt\u0105 by\u0142y szatnie&#8230; Odmierzy\u0142em&#8230; pierrrdut!!! Wpad\u0142em centralnie do \u015brodka tej szczeliny&#8230; Chwil\u0119 pozostawa\u0142em bez ja\u017ani&#8230; Otwieram oczy ? Jezu&#8230; \u017cyj\u0119&#8230; Psy si\u0119 chyba przetoczy\u0142y ? ale \u0142eb rozbity i co\u015b piekielnie k\u0142uje mnie w kurczowo zaci\u015bni\u0119tej pi\u0119\u015bci. Rozprostowuj\u0119 d\u0142o\u0144 ? i ukazuje mi si\u0119 \u015bliczny kwadratowy znaczek Manchesteru. Rozkminiam&#8230; pewnie jak z\u0142apa\u0142em frajera za kurtk\u0119 i pos\u0142a\u0142em strza\u0142a ? ta przypadkowa zdobycz zosta\u0142a mi w r\u0119ku&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pozbiera\u0142em si\u0119 ? widz\u0119 Fiszerzyn\u0119. Wo\u0142am go ? ten podbija ?\u00a0 Chcesz? ?pyta ? i podaje mi szal Man United&#8230; ? Tego z Kielc to z\u0142apali. Chujowo bo kosy nie wyrzuci\u0142&#8230; Wiesz co krzycza\u0142 ten typ co go kopa\u0142em? \u017be nie s\u0105 Anglikami, tylko fan klubem Manchesteru z Budapesztu&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&#8211; Pierdolisz&#8230; W\u0119grzy?! ? nie dawa\u0142em wiary<br \/>\n&#8211; Tak piszcza\u0142&#8230; Powiedzia\u0142em mu po polsku ? \u017ce trzeba by\u0142o w domu siedzie\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Wyszli\u015bmy na Tras\u0119 \u0141azienkowsk\u0105. Fiszerzyna w zdobytym szaliku, ja z tym znaczkiem ? idzie jaka\u015b m\u0142oda ekipka naszych. Doskakujemy do nich: &#8211; Are You Legia fans? Do you want to fight?! Sp\u0142oszeni nie podj\u0119li wyzwania? Kr\u0119cimy bek\u0119? Dosy\u0107 wra\u017ce\u0144 ? wracamy na Stref\u0119?<\/p>\n<p>Popiela po odebraniu scyzoryka i ostrym przepa\u0142owaniu ? psy pu\u015bci\u0142y po kilku godzinach&#8230;<\/p>\n<p>Szalik z Diabe\u0142kiem ? sp\u0142on\u0105\u0142 tego samego wieczoru na naszym podw\u00f3rku&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Pawe\u0142ek<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&nbsp;<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">&nbsp;<\/p>\n<div id=\"_mcePaste\" class=\"mcePaste\" style=\"position: absolute; left: -10000px; top: 0px; width: 1px; height: 1px; overflow: hidden;\">Pawe\u0142ek: Koroniarze w Sto(L)icy cz. 3&nbsp;<\/p>\n<p>Ni\u017cej trzecia cz\u0119\u015b\u0107 ?Opowie\u015bci z dawnych lat?. Przypominamy o dosadnym j\u0119zyku Autora ? osobom wra\u017cliwym sugerujemy odpuszczenie tej lektury.<\/p>\n<p>W miar\u0119 powi\u0119kszania si\u0119 sterty butelek i puszek ? Marta tak kombinowa\u0142a, \u017ceby znale\u017a\u0107 si\u0119 jak najbli\u017cej Popiela. Z Ogonem wymieniali\u015bmy porozumiewawcze spojrzenia ? z cichca kr\u0119c\u0105c beke&#8230; Mia\u0142a dziewucha niek\u0142aman\u0105 s\u0142aboch\u0119 do r\u00f3\u017cnej ma\u015bci przystojniaczk\u00f3w ? a jakby nie by\u0142o ? Popiel by\u0142 troszk\u0119 taki nieco z \u017curnala wyci\u0119ty. Po kolejnym piwku w oczkach Martusi pojawi\u0142 si\u0119 &#8211; znany dobrze niekt\u00f3rym ? b\u0142ysk zwiastuj\u0105cy pocz\u0105tek rui&#8230; Pierwsze dyskretne ruchy ? w\u0142a\u015bnie zosta\u0142y wykonane ? i nagle bach! Na ziemie spod kurteczki Popiela wylecia\u0142 pistolecik. Ogon ? jakby anio\u0142a zobaczy\u0142: &#8211; kolcik nasz kurwa kochany! Ile miech\u00f3w ja go w grabi nie mia\u0142em&#8230;<br \/>\n?M? lekko wyrwany z alkoholowego letargu, nie za bardzo rozkminia sytuacj\u0119 ? Odjeba\u0142o ci kurwa, m\u00f3wi&#8230; Giwere taszczysz ze sob\u0105 jak my tu zgod\u0119 robimy???<\/p>\n<p>Mirozja le\u017cy posikany ze \u015bmiechu&#8230; ? Zaraz ma tu wjecha\u0107 Widzew ? jajcuje&#8230; &#8211; Mo\u017ce si\u0119 przyda\u0107&#8230;<br \/>\n&#8211; Jaki Widzew, kurwa ? ?M? ju\u017c wyra\u017anie zm\u0119czony&#8230; ? A ty, Ogon co tak si\u0119 jarasz t\u0105 spluwaczk\u0105???<br \/>\nOgon patrzy na mnie ? No co ty, Pawe\u0142ek ? nie opowiada\u0142e\u015b im akcji Starzyka?!<br \/>\n&#8211; No nie&#8230; M\u00f3wi\u0119<br \/>\n&#8211; Ja pierdol\u0119, panowie&#8230; ? Ogon wyra\u017anie nabiera \u017cycia&#8230; ? A c\u00f3\u017c to by\u0142 za motyw&#8230;!<br \/>\nKurwa&#8230; siedzimy sobie z Pawe\u0142kiem na Strefie tam za t\u0105 g\u00f3rk\u0105. M\u0119czymy kratk\u0119 ma\u0142ego Faxa, ale jako\u015b zimno si\u0119 zrobi\u0142o ? wi\u0119c poszli\u015bmy do mnie&#8230; Mieli\u015bmy wrzuci\u0107 jak\u0105\u015b szam\u0119 ? dzwoni telefon. To Starzyk szuka Pawe\u0142ka, \u017ceby mu odda\u0142 \u0141ad\u0119. Najebani ju\u017c troszk\u0119 byli\u015bmy, ale Plac Unii niedaleko ? zawiezie si\u0119 fur\u0119. I tak mieli\u015bmy j\u0105 odda\u0107 wczoraj&#8230; No chuj, dojechali\u015bmy, brz\u0119czymy domofonem ? cisza&#8230;<br \/>\nNie no ? nawijaj im to kole\u017cko, bo mnie gard\u0142o boli&#8230;<br \/>\nNa samo wspomnienie ju\u017c telepa\u0142y mn\u0105 brechty&#8230; Jak to mia\u0142em w zwyczaju przed powa\u017cnym zadaniem ? wzi\u0105\u0142em solidny \u0142yk ? i poci\u0105gn\u0105\u0142em bajerk\u0119&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Taaak&#8230; ale po kolei&#8230; W drodze zatrzymali\u015bmy si\u0119 wcze\u015bniej na Pu\u0142awskiej pod Michaelem Badre, gdzie kupili\u015bmy tuzin Adelscot\u00f3w (takie piwo z whisky, kt\u00f3rym zapijali\u015bmy si\u0119 oporowo) i tak uzbrojeni stan\u0119li\u015bmy w bramie przy Chocimskiej przed tym domofonem&#8230; Klikamy w guziczek ? nic. Idziemy w podw\u00f3rko ? w oknach zajarane ? co jest? No dobra ? chwyci\u0142em specjalistycznie drzwiczki za klameczk\u0119 i &#8230; przepisowym szarpni\u0119ciem ? wyjeba\u0142em zamek. W\u0142azimy po schodach na g\u00f3r\u0119 ? jaka\u015b muzyka&#8230; O! Drzwi chawiry Starzyka uchylone ? no \u0142adnie -klimacik ala ?07 zg\u0142o\u015b si\u0119?&#8230;<\/p>\n<p>Nie\u015bmia\u0142o wchodzimy ? widzimy \u015blady jakiej\u015b orgii. Na pod\u0142odze skot\u0142owany materacyk z kocem, r\u00f3\u017cowe gacie jakiej\u015b dziwki, na stole dwie puste butle po gorzale&#8230;<\/p>\n<p>Idziemy do drugiego pokoju ? jest Starzyk. Zawini\u0119ty w ko\u0142derk\u0119 ? \u015bpi jak zabity. Obok wyra ledwo napocz\u0119ty \u0142yskaczyk&#8230; Ok.?a&#8230; norma&#8230;<br \/>\nOgon go szarpie ? E&#8230; mistrzuniu, jeste\u015bmy&#8230;<br \/>\nStarzyk otworzy\u0142 nic zdawa\u0142o si\u0119 nie widz\u0105ce oczy ? Co jest, co jest ???<br \/>\n&#8211; No jak ?co jest?&#8230; Bryke ci przywie\u017ali\u015bmy&#8230;<br \/>\n&#8211; Bryk\u0119? Jak\u0105 bryk\u0119?<br \/>\n&#8211; Twoj\u0105, kurwa&#8230; \u0141ad\u0119&#8230; Dzwoni\u0142e\u015b godzin\u0119 temu&#8230;<br \/>\n&#8211; Jaaaa???<\/p>\n<p>Zdziwienie Starzyka tak mnie rozbroi\u0142o, \u017ce a\u017c usiad\u0142em ra\u017cony b\u00f3lem przepony.<br \/>\nTen tak uni\u00f3s\u0142 si\u0119, podpar\u0142 na \u0142okciu ? Hmmm, a gdzie jest Jola?<\/p>\n<p>&#8211; Jaka Jola, cz\u0142owieku?<br \/>\n&#8211; No Jola&#8230; ju\u017c wiem, potrzebowa\u0142em fur\u0119, bo chcia\u0142em j\u0105 zabra\u0107 do Remontu&#8230;<br \/>\nOgon dozna\u0142 za\u0142amki ? Durniu, do Remontu masz dziesi\u0119\u0107 minut spacerkiem ? a jak nie &#8211; to nie mog\u0142e\u015b jej, kurwa, zawie\u017a\u0107 taryf\u0105 ???<br \/>\n&#8211; Nooo&#8230; chyba mog\u0142em&#8230;<\/p>\n<p>Patrz\u0119 ? Starzyk jako\u015b szybko wraca do realu. Ch\u0142opina zafrasowa\u0142 si\u0119 nieco&#8230; ? To jak posz\u0142a w pizdu, to ja zapraszam Was! Idziemy!<\/p>\n<p>W tym momencie co\u015b mnie tkn\u0119\u0142o, \u017ceby mo\u017ce z nim nie i\u015b\u0107, ale ch\u0119\u0107 spontanicznego baletu przewa\u017cy\u0142a. Starzyk wzi\u0105\u0142 szybk\u0105 k\u0105piel, wypachni\u0142 si\u0119 jakimi\u015b ?pewexami?, wyj\u0105\u0142 z szuflady giwer\u0119 ? i zakrzykn\u0105\u0142 ? Jadziem!<br \/>\nOczywi\u015bcie, a jak inaczej ? podjechali\u015bmy furk\u0105. Zaparkowa\u0142em na Polnej ? i wbijamy si\u0119 do \u015brodka. Starzyk mia\u0142 tam jakie\u015b swoje \u015bcie\u017cki ? wi\u0119c bramke pokonali\u015bmy gratis. Potem rozpocz\u0105\u0142 swoje polowanko na dupy, a ja z Ogonem przebili\u015bmy si\u0119 do baru. Kto bywa\u0142 wtedy w Remoncie ? wie, \u017ce klimat tam by\u0142 niekserowalny. Nocny klubik na w p\u00f3\u0142 podrz\u0119dny &#8211; studentki, bananowcy, waluciarze, z\u0142odziejachy i w chuj szemranej m\u0142odzie\u017cy plus \u015bniadocerzy obcokrajowcy.<\/p>\n<p>Musia\u0142o by\u0107 jeszcze wcze\u015bnie, bo za\u0142apali\u015bmy si\u0119 na ko\u0144c\u00f3w\u0119 ?Warszawskiego?. Siedzimy, \u0142oimy&#8230; Leci czwarty obr\u00f3t flaszeczkami ? zaczyna ju\u017c ?by\u0107 dobrze?.<\/p>\n<p>Ogon przyci\u0105\u0142 jakich\u015b araboli&#8230; ? Patrz, kurwa, jakie brudasy ? pogadamy z nimi&#8230;<\/p>\n<p>No jak nie&#8230; Podbijamy do nich jak akurat zajmowali miejsce w s\u0105siednim barku. Ja we flyersiku ? postanawiam zagra\u0107 film ?na skina?. Bior\u0119 typa za rami\u0119 ? i co\u015b tam, \u017ce Legia Warszawa, White Power ? i pytam sk\u0105d s\u0105 &#8211; po angielsku. A ci, jeden przez drugiego, bardzo \u0142aman\u0105 polszczyzn\u0105 ? \u017ce s\u0105 studentami z Algierii i \u017ce si\u0119 napijemy ? oni stawiaj\u0105. Myk ? i ju\u017c mieli\u015bmy nalan\u0105 szklan\u0119 \u0142yskacza. No to po bombie ? jeb!<\/p>\n<p>Jak te patafiany zobaczy\u0142y jak si\u0119 u nas pije whisky ? zaniem\u00f3wili.Ogon na to do nich ? Tu mam w Rivierze koleg\u0119&#8230; Na ostatnim pi\u0119trze&#8230; Wiecie, obrotny jest ? mo\u017ce dziewczynki jakie\u015b, teges??? Macie kask\u0119? \u015aniedziakom oczy si\u0119 zapali\u0142y ? Tak tak, yes yes&#8230; d\u017cjewtrzynki&#8230; Super&#8230;! Patrz\u0119 na Ogona ? kurwa, co on \u015bwiruje ? ale ok.?a ? gramy dalej.<\/p>\n<p>Szukam po sali Starzyka&#8230; Jest. Siedzi z dwoma wynegli\u017cowanymi g\u00f3wniarami i ju\u017c jednej majdruje \u0142ap\u0105 przy kolanie. Podchodz\u0119 ? E, Starzyk, gubimy si\u0119 na troch\u0119 z Ogonem, ale wr\u00f3cimy. ? Dobra dobra ? Starzyk ju\u017c na p\u00f3\u0142odbiorze i z cipami w \u015blipiach ? We\u017acie ode mnie tylko to, bo ju\u017c najebany jestem i mog\u0119 przekombinowa\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Po tych s\u0142owach wyj\u0105\u0142 centralnie zza paska kolta ? i na oczach wszystkich mi go poda\u0142. Wzi\u0105\u0142em giwer\u0119 bez s\u0142owa i zaraz odda\u0142em Ogonowi. Ten schowa\u0142 j\u0105 za parkanik i mrugn\u0105\u0142 do mnie ? Bardzo dobrze. Przyda si\u0119 jak nic, he he! Wy\u0142azimy z tymi Arabami ? i zaraz wbijamy si\u0119 do Riviery. Szatniarka co\u015b strzela z nosa, ale Ogon j\u0105 pacyfikuje i kitramy si\u0119 do windy. Ruszamy na pi\u0119tnaste pi\u0119tro&#8230;<\/p>\n<p>Co\u015b tam gadamy ? wtem ? myk ? tu\u017c przed met\u0105 Ogon zatrzymuje windziore mi\u0119dzy pi\u0119trami ? Algieria, kurwa, Kadafii?! A wy kurwy terrory\u015bci jebani! Dawa\u0107 szmal bandyci ? I&#8230; chwytaj\u0105c mocno za szyj\u0119 &#8211; przyk\u0142ada przera\u017conemu kolorowi spluwk\u0119 do skroni. Odruchowo si\u0119gn\u0105\u0142em do kieszeni ? szcz\u0119k spr\u0119\u017cynowca, robie drugiemu to co Ogon ? kosa przy szyi &#8211; i jad\u0119: &#8211; S\u0142yszeli\u015bcie co kolega powiedzia\u0142? Kasa!<\/p>\n<p>&#8211; Ja nic nie mam&#8230; nic nie mam ? Ten m\u00f3j na to.<\/p>\n<p>\u015aniedziaki przeszli na arabski, czy jaki\u015b tam &#8211; w ka\u017cdym razie ichniejszy. Za moment ten zniewolony przez Ogona si\u0119ga za pazuch\u0119 i wyci\u0105ga portfel. Wzi\u0105\u0142em, kazali\u015bmy im by\u0107 cichutko i wyszli\u015bmy z windeczki za pomoc\u0105 awaryjnego otwierania drzwi.<br \/>\nOczywi\u015bcie jak ostatni kretyni ? wr\u00f3cili\u015bmy na d\u00f3\u0142 do kanjpy&#8230; Przegl\u0105damy zdobycz: ponad sto dolc\u00f3w, sporo z\u0142ot\u00f3wek, jakie\u015b wizyt\u00f3wki&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Kurwa, Ogon ? co my\u015bmy zrobili, ja przepraszam&#8230;<br \/>\n&#8211; No nie wiem ? tak jako\u015b wysz\u0142o&#8230; Ale dobrze si\u0119 zesrali, nie ?<br \/>\n&#8211; O ja pierdole&#8230;<\/p>\n<p>Nie zd\u0105\u017cyli\u015bmy nawet dobrze mord zanurzy\u0107 w \u015bwie\u017co zam\u00f3wionych drinach ? lec\u0105 kutasy z bramkarzem. Akurat na sali powsta\u0142 jaki\u015b kocio\u0142 ? wi\u0119c dopad\u0142 mnie samotnie ten co wyskoczy\u0142 z kaski. Poci\u0105gn\u0105\u0142em go do siebie i b\u0142yskawicznie wcisn\u0105\u0142em do grabi ten portfel. ? Masz tu, kurwa wszystko. Nic nie zgin\u0119\u0142o&#8230; Leci ten drugi ? z \u0142apami. Uchyli\u0142em si\u0119, z\u0142apa\u0142em za te czarne w\u0142oski ? i jego nosek zgrzytn\u0105\u0142 mi na kolanie. Biegnie bramka, patrz\u0119 ? Ogona ju\u017c nios\u0105. ? Spok\u00f3j! Spok\u00f3j kurwa! Sam wyjd\u0119! &#8211; Dr\u0119 si\u0119 do nich. -Zjazd! Ale ju\u017c! Pcha mnie w stron\u0119 wyj\u015bcia taki wielki bamber&#8230; I t\u0105 scen\u0119 zobaczy\u0142 Starzyk&#8230;<\/p>\n<p>? Co jest?! Zaraz! Zostaw go! To moi ludzie!<\/p>\n<p>Stoimy z Ogonem na zewn\u0105trz. Za chwil\u0119 na bramce w Remoncie jakie\u015b zamieszanie&#8230; Niedowierzam ? wywalaj\u0105 Starzyka ? a ten jak jakie\u015b rozjuszone zwierze: &#8211; Kuuurrrwaaa, kuuuurrrwaaa!!! Mnie?! Wojna!!! Bramkarze zamkn\u0119li wej\u015bcie na klucz i stoj\u0105 przy szybie. Starzyk ? rzuca si\u0119 w stron\u0119 Ogona ? wyrywa mu zza spodni giewrk\u0119 ? podbiega do tych drzwi wej\u015bciowych z poprzyklejanym od wewn\u0105trz mordami bramkarzy ? przytyka luf\u0119 do szyby i&#8230; trrrach!&#8230;<\/p>\n<p>Na szybie powsta\u0142 taki grafitowy okr\u0105g o \u015brednicy z pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu centymetr\u00f3w&#8230; Drzwiczki si\u0119 uchyli\u0142y i bramka otwiera ogie\u0144 z pistolecik\u00f3w, kt\u00f3re przy naszej giwerze wydaj\u0105 z siebie takie s\u0142abiutkie, \u015bmieszniutkie: pach, pach&#8230; Starzyk stoi niewzruszony w k\u0142\u0119bach dymu, przeciera usta zewn\u0119trzn\u0105 strona d\u0142oni ? wsadza im nog\u0119 mi\u0119dzy te drzwi i&#8230; jeb jeb jeb&#8230; wypierdala w nich ca\u0142y b\u0119benek&#8230; Bramka pad\u0142a&#8230; Zrobi\u0142o si\u0119 naprawd\u0119 gor\u0105co. ? Do wozu! Zrywamy si\u0119! ? krzycze. Ogon jako\u015b ogarn\u0105\u0142 Starzyka i lecimy w strone \u0141ady. Wtem wybiega za nami pot\u0119\u017cny ochroniarz, kt\u00f3ry jako\u015b ocala\u0142&#8230; Pami\u0119tam taki kadr: ten tur leci, Ogon robi jaki\u015b zw\u00f3d i podstawia mu nog\u0119 ? a ja w mgnieniu oka &#8211; \u0142aduje mu w ryj dech\u0105, kt\u00f3ra stercza\u0142a z kosza na \u015bmieci ? jak pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 podnie\u015b\u0107&#8230; Ju\u017c nie wsta\u0142. Ca\u0142a akcja mog\u0142a trwa\u0107 trzy sekundy&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Kurwa, dobre dobre&#8230; ? Przerwa\u0142 m\u00f3j monolog ?M?. Otw\u00f3rz sobie piwo ch\u0142opaku! Ja pierdole! Lepsze klimaty jak u nas na Herbach!<br \/>\nSi\u0119gn\u0105\u0142em po browca ? Martusia ju\u017c lecia\u0142a z Popielem w \u015blimaka&#8230;<br \/>\n&#8211; No i co&#8230;? I co by\u0142o dalej&#8230;? ??M? wykazuje gotowo\u015b\u0107 do wys\u0142uchania dalszej cz\u0119\u015bci nawijki&#8230;<br \/>\n&#8211; Ooo, panie&#8230; ? u\u015bmiechn\u0105\u0142em si\u0119 ? Jeszcze si\u0119 dzia\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>_________________________________<\/p>\n<p>Ju\u017c m\u00f3wi\u0119&#8230; dopadli\u015bmy do naszej \u0141ady. ? Gdzie jedziemy? Pytam&#8230; ? Jed\u017a pod Universam&#8230; na drinka jeszcze zajrzymy ? mruczy Starzyk. Mie\u015bci\u0142 si\u0119 tam wtedy jeden z najbardziej hardkorowych banditen-bar\u00f3w, gdzie zawsze panowa\u0142 towarzyski niby-luzik, ale niechby tylko jaki\u015b przybysz z zewn\u0105trz spr\u00f3bowa\u0142 zaszumie\u0107&#8230; Za moment byli\u015bmy na miejscu. Wychodz\u0105c z auta ? czu\u0142em ju\u017c wyra\u017anie jak z m\u00f3zgu robi mi si\u0119 helikpoter&#8230; Idziemy na pi\u0119terko do tego barku ? kurwa, no nie mo\u017ce by\u0107&#8230; Zamkni\u0119ty. Schodzimy z powrotem ? szukam kluczyk\u00f3w do bryki ? wci\u0119cie&#8230; Co za schiz jaki\u015b&#8230; Wracam si\u0119 ? nigdzie ich nie ma.<\/p>\n<p>&#8211; Baranie bo\u017cy! ? S\u0142ysz\u0119 Ogona&#8230; -Zobacz!<br \/>\nPodchodz\u0119 do samochodu &#8211; ale film&#8230; kluczyki s\u0105 w stacyjce ? a fura zatrza\u015bni\u0119ta. Starzyk pos\u0142uguj\u0105c si\u0119 wyra\u017ceniami na k. ch. i p. -wlepia mi \u017c\u00f3\u0142t\u0105 kartk\u0119 ? a ja najch\u0119tniej wsiad\u0142bym w Pa\u0142ac Kultury ? i wystrzeli\u0142 si\u0119 w kosmos. W ko\u0144cu \u0142apiemy taryf\u0119, \u017ceby pojecha\u0107 po zapasowy komplet kluczy. Wbijamy si\u0119 do taxy, ruszamy ? a gazem od nas jebie po maksie&#8230; Ogon zaczyna bawi\u0107 si\u0119 pistoletem. Co\u015b tam si\u0119 gimnastykuje, w ko\u0144cu m\u00f3wi: &#8211; Pawe\u0142ek, skopsaj t\u0105 kosa\u0142\u0119, bo b\u0119benek si\u0119 zatar\u0142 i \u0142usek nie mo\u017cna powyci\u0105ga\u0107&#8230; Taryfiarz zgarbi\u0142 si\u0119 ciutke ? a Ogoniasty odpali\u0142 moj\u0105 spr\u0119\u017cynk\u0119 i ostrzykiem d\u0142ubie te \u0142uchy&#8230; Taxiarz widzi to wszystko w lusterku, poci\u0105ga nosem ? Panowie to z akcji jakiej\u015b jad\u0105, co? ? Tak&#8230; ? be\u0142kocze ju\u017c Starzyk&#8230; ? Pogotowie Gazowe&#8230; Usun\u0119li\u015bmy awari\u0119&#8230; Do ko\u0144ca drogi pyta\u0144 ju\u017c nie by\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Weszli\u015bmy do Starego po te drugie kluczyki. Zgredzik na widok wyrka ? pad\u0142 bez po\u017cegnania w bar\u0142\u00f3g &#8211; Ogon zgarn\u0105\u0142 z szuflady porcyjk\u0119 naboj\u00f3w i siat\u0119 naszego Adelscotta ? i ju\u017c tylko we dw\u00f3ch wr\u00f3cili\u015bmy na Groch\u00f3w. Odpalili\u015bmy \u0141adzianke ? i s\u0105cz\u0105c ten boski specyfik dotarli\u015bmy bez przeszk\u00f3d na Ursyn\u00f3w. Zatrzymuje si\u0119 pod jednym z blok\u00f3w ? Ogon, wysiadka&#8230;P\u00f3\u017ano jest&#8230; Ko\u0144czymy balecik&#8230; Ten tak na mnie patrzy&#8230; w jednym r\u0119ku giwera, w drugiej piwko ? na facjacie szata\u0144ski u\u015bmieszek&#8230; ? Spatroluj jeszcze okolic\u0119 ? m\u00f3wi&#8230; Ruszy\u0142em, jadziem ? na jednym z przystank\u00f3w czeka na nocnika jaka\u015b do\u015b\u0107 rozhukana grupka jakich wiele o takiej porze. Wiecie&#8230; \u015bmietnik im przeszkadza, co\u015b tam kopi\u0105&#8230; ? Zawijaj! ?rzuca komend\u0119 Ogoniasty. Wykona\u0142em ?ju-terna? i stan\u0105\u0142em p\u00f3\u0142tora metra od tej ha\u0142astry. Ogon opu\u015bci\u0142 szybk\u0119 i pierdut! Bach bach!!! w nich z kolcika. Spierniczali ? w totalnej panice ? jak robactwo &#8211; ka\u017cdy w swoj\u0105 strone&#8230; Dobry film ? nie ma jak chwilowi woziciele, w dupe jebani bohaterowie jednej akcji. Kr\u0119cimy beczk\u0119 ? i jedziemy dalej. Pustki jak styczniowej nocy na pla\u017cy w Jastarni&#8230; &#8211; Zawracaj! ? s\u0142ysz\u0119&#8230; Patrz\u0119 ? na przystanku siedzi jaki\u015b typina w pozycji zwi\u0119d\u0142ego tulipana&#8230; ?Ogon, co ty, daj mu spok\u00f3j&#8230; ?zaczynam&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Dobra, Pawe\u0142ek ? luzuj ? ch\u0142opak jeszcze zamarznie ? a tak to go rozgrzejem&#8230;<\/p>\n<p>Kurwa, co to by\u0142a za scenka&#8230; Na zgaszonych \u015bwiat\u0142ach wtaczam si\u0119 w zatoczk\u0119&#8230; Ogon odkr\u0119ca szybk\u0119 i jak James Bond na pi\u0119knie wyprostowanej r\u0105czce ? mierzy w tego typka&#8230; Ten go\u015bciu, tak nie przymierzaj\u0105c za wiele, mia\u0142 mo\u017ce z pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat. Pewnie zachla\u0142 gdzie\u015b w okolicy i akurat &#8211; w oczekiwaniu na transport &#8211; go zmog\u0142o. Zdaje si\u0119, us\u0142ysza\u0142 szum silnika i z nadziej\u0105, \u017ce to nocny ? otworzy\u0142 oczy. Zamiast upragnionego autobusu ? ujrza\u0142 wycelowan\u0105 centralnie w siebie luf\u0119&#8230; Ludzie! \u017beby\u015bcie zobaczyli jego twarz i spos\u00f3b w jaki spierdala\u0142&#8230; Jego ko\u0144czyny zapieprza\u0142y w powietrzu niczym \u015bmig\u0142a, przy czym kolo zdawa\u0142 si\u0119 w og\u00f3le nie dotyka\u0107 ziemi. Bez kitowo przebi\u0142 wszystkie scenki Strusia P\u0119dziwiatra razem wzi\u0119te&#8230; Jeden wielki mega wiatrak ? jak Boga kocham&#8230; Ogon w ataku histerycznego \u015bmiechu w og\u00f3le nie nacisn\u0105\u0142 na spust&#8230;<\/p>\n<p>Kiedy my\u015bla\u0142em, \u017ce ju\u017c wystarczy i jecha\u0142em na nasz parking ? m\u00f3j wsp\u00f3\u0142towarzysz ekspedycji odda\u0142, tak dla zasady ? strza\u0142 w stron\u0119 przeje\u017cd\u017caj\u0105cej obok nas taks\u00f3wki, bo jak stwierdzi\u0142 ? od chuja dzi\u015b na nas z\u0142ot\u00f3wy zarobili ? a \u017ce w \u017cyciu nie ma lekko &#8211; musz\u0105 po\u017cy\u0107 w jakim\u015b stresie. Taryfiarz okaza\u0142 si\u0119 jednak twardawy, bo zacz\u0105\u0142 co\u015b do nas bluzga\u0107 i b\u0142yska\u0107 \u015bwiat\u0142ami. Mia\u0142em ju\u017c wszystkiego serdecznie do\u015b\u0107, a \u017ce nasza \u0141adzianka by\u0142a dobrze podrasowana ? postanowi\u0142em w trybie pilnym si\u0119 oddali\u0107. Ch\u0142opina dysponowa\u0142 jakim\u015b Polonezem ? wi\u0119c pr\u00f3buj\u0105c nas goni\u0107 ? wiele wsk\u00f3ra\u0107 nie m\u00f3g\u0142. Zgubi\u0142em go za czwartym, czy pi\u0105tym zakr\u0119tem ? po czym og\u0142osi\u0142em definitywny fajrant.<br \/>\nKolejny dzie\u0144 to by\u0142a niedziela. Ekipa podw\u00f3rkowa zacz\u0119\u0142a aktywno\u015b\u0107 dopiero pod wiecz\u00f3r ? ja i Ogon r\u00f3wnie\u017c. Doszed\u0142 do nas Ma(L)ita ? i we trzech wybili\u015bmy si\u0119 do sklepu. Kupili\u015bmy kartonik ?XXXX? ? rozpocz\u0119li\u015bmy szpryc\u0119. Zaraz przypomnia\u0142o mi si\u0119, \u017ce trzeba odda\u0107 Starzykowi w\u00f3zek, \u017ceby mia\u0142 czym w poniedzia\u0142ek do arbajtu pojecha\u0107 ? wi\u0119c pojechali\u015bmy ? robi\u0105c tradycyjny przystanek u Michela Badre. Domofonu nikt jeszcze nie naprawi\u0142, wchodzimy na g\u00f3r\u0119 ? pukamy, stukamy, walimy, dzwonimy ? nic&#8230; Pewnie jeszcze gdzie\u015b si\u0119 \u0142ajdaczy ? poczekamy. Poszli\u015bmy na taki skwerek w kwadracie Chocimskiej, Spacerowej i Goworka ? kt\u00f3ry od niedawna nosi nazw\u0119 Tarasa Szewczenki. Wtedy tak si\u0119 nie nazywa\u0142, nie by\u0142o tam pomnika ukrai\u0144skiego wieszcza ? i m\u00f3wi\u0142o si\u0119 po prostu, \u017ce si\u0119 idzie ?za domek?. Zatem rozbili\u015bmy za domkiem ma\u0142e koczowisko, do\u0142\u0105czy\u0142o do nas dw\u00f3ch miejscowych znajomk\u00f3w ? i zagrali\u015bmy klasyczn\u0105 uliczn\u0105 przeplatana \u015bpiewami s\u0142awi\u0105cymi Legi\u0119 ? pijatyk\u0119&#8230; Zrobi\u0142o si\u0119 p\u00f3\u017ano ? sprawdzili\u015bmy ? Starzyka dalej nie ma. Postanowili\u015bmy odda\u0107 mu fur\u0119 rano&#8230; Jednak o \u015bwicie telefon nie odpowiada\u0142&#8230;<br \/>\nI znowu: Ursyn\u00f3w ? Plac Unii ? walenie do drzwi&#8230; Starzyk jaki by\u0142 taki by\u0142 ? ale roboty by nie odpu\u015bci\u0142&#8230; Ocho&#8230;! Pewnie si\u0119 porobi\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Ogon, bierz ode mnie fajer\u0119 ? poszukamy go.<br \/>\n&#8211; A gdzie go chcesz teraz szuka\u0107? Od razu dajemy na Wilcz\u0105&#8230;<br \/>\n&#8211; M\u00f3wisz&#8230;? To jed\u017a&#8230; najwy\u017cej potem si\u0119 pomy\u015bli&#8230;<\/p>\n<p>Parkujemy pod mentowni\u0105, dopijam piwo ? i wy\u0142azimy z wozu. Wbijamy si\u0119 do \u015brodka ? Ogon nie zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze japy z pytaniem otworzy\u0107 ? uchylaj\u0105 si\u0119 jedne drzwi po lewej stronie ? i&#8230; wychodzi skuty kajdankami Starzyk w asy\u015bcie dw\u00f3ch psiak\u00f3w. Mrugn\u0105\u0142 do nas porozumiewawczo, \u017ceby\u015bmy si\u0119 gubili ? i znikn\u0105\u0142 za rogiem. ? No \u0142adnie, m\u00f3wi\u0119&#8230; ? Zajeba\u0142 kogo\u015b, albo jak\u0105\u015b dup\u0119 po pijaku udusi\u0142&#8230; Chujowo&#8230;<br \/>\nZawin\u0119li\u015bmy si\u0119 na Stref\u0119&#8230; Postanowi\u0142em odespa\u0107 zaleg\u0142o\u015bci. Z wieczora dostajemy cynk, \u017ce Starzyk jest ju\u017c na powietrzu. Sam do nas przyjecha\u0142 po bryk\u0119 i nawija co go spotka\u0142o. Kluczem do rozwi\u0105zania zagadki okaza\u0142y si\u0119 dwie sprawy. Po pierwsze ? jak nas wyjebali z Remontu ? w szatni tego\u017c klubiku najspokojniej w \u015bwiecie wisia\u0142a sobie katanka Starzyka z jego prawem jazdy w kieszeni i tym samym ? adresem. Po drugie: jak Ogon i ja wychodzili\u015bmy od niego z mieszkania ? drzwi do chawiry by\u0142y zamkni\u0119te tylko na klamk\u0119&#8230; No i Starzyk obudzi\u0142 si\u0119 o sz\u00f3stej rano, we w\u0142asnym wyrze ? szarpany za rami\u0119 przez psy&#8230; Przeszukali mu kwadrat robi\u0105c konkretny rozpierdol, nagana nie znale\u017ali ? ale zawin\u0119li go ? i rozpoznanego przez trzech bramkarzy ? posadzili&#8230;<br \/>\nNa Wilczej przes\u0142uchiwa\u0142a go taka pani oficer. Przedstawia\u0142a mu zarzuty i informowa\u0142a co w jego sprawie zostanie skierowane do prokuratury&#8230;<\/p>\n<p>Traf chcia\u0142, \u017ce w nast\u0119pny pi\u0105tek wybrali\u015bmy si\u0119 do nowo otwartego pubu na MDM-ie. Knajpa do\u015b\u0107 droga by\u0142a, ale jak na tamte czasy szykowna ? i z\u0142azi\u0142o si\u0119 tam sporo szukaj\u0105cych wra\u017ce\u0144 dziewczyn. Siedzimy sobie ze Starzykiem ? bajerzymy zupe\u0142nie o niczym ? nuda. Zesz\u0142o mn\u00f3stwo w\u00f3dy pod browar ? w ko\u0144cu ja ju\u017c nie pi\u0142em, a Ogon i Starzyk rozpoczynali proces resetacji. \u0141ykaj\u0105, \u0142ykaj\u0105&#8230; ? Patrz, jak niez\u0142a mamu\u015bka przy barze! Zauwa\u017ca Ogoniasty&#8230; Patrz\u0119 ? siedzi bardzo dobrze zadbana czterdziestka, mo\u017ce nawet nieca\u0142a&#8230; ubrana przyzwoicie, acz z elementem prowokacji&#8230; i s\u0105czy jakiego\u015b drina. Starzyk tak j\u0105 obcina, \u015bwidruje oczkami&#8230;<\/p>\n<p>? Ja pierdol\u0119 ? m\u00f3wi.. ? To moja pani oficer!<\/p>\n<p>No i zaraz do niej polaz\u0142. Jak zobaczy\u0142em , \u017ce ta baba pozwoli\u0142a mu si\u0119 przysi\u0105\u015b\u0107 ? i na blat wjecha\u0142y kolejne napitki ? to szczena zacz\u0119\u0142a mi opada\u0107. Tymczasem rozkr\u0119ca si\u0119 jaki\u015b dancing, wyhaczy\u0142em jak\u0105\u015b fajn\u0105 maniur\u0119 ? i widz\u0119, \u017ce Starzyk z pani\u0105 w\u0142adz\u0105 ? te\u017c nie pr\u00f3\u017cnuje. Za chwile znowu oboje l\u0105duj\u0105 przy barze. Kolejne lufy&#8230; Zabawa nabiera tempa&#8230;<\/p>\n<p>W\u0142a\u015bnie ju\u017c spa\u0142em przy stoliku jak odtr\u0105biono odwr\u00f3t &#8211; Pawe\u0142ek, pobudka, jedziemy ? taxa czeka! Wychodzimy ? patrz\u0119 a do taryfy kitra si\u0119 z nami przedstawicielka resortu spraw wewn\u0119trznych&#8230; Nie no ? mamo ratuj&#8230;<\/p>\n<p>L\u0105dujemy u Starzyka w domciu ? na st\u00f3\u0142 z lod\u00f3wki idzie wszystko co si\u0119 da ? i zrobi\u0142a si\u0119 nawet ca\u0142kiem przyzwoita kolacja. Oczywi\u015bcie \u0142yskacz i piwo leje si\u0119 po maxie ? a nikt si\u0119 nie oszcz\u0119dza. Nie wiem ile tak siedzieli\u015bmy, posz\u0142a jaka\u015b muza ? Starzyk w tanach z psiar\u0105 ? i nagle rozkminiam, \u017ce on tak dyskretnie lecz zdecydowanie wysterowuje pani\u0105 oficer via przedpok\u00f3j ? do sypialni&#8230; Po chwili za nimi zamkn\u0119\u0142y si\u0119 drzwi&#8230;<\/p>\n<p>Ogon ju\u017c spa\u0142 na fotelu w systemie na jamnika. Wi\u0119c otworzy\u0142em ostatniego browca i zaleg\u0142em na kanapie. W magnetofonie sko\u0144czy\u0142a si\u0119 kasetka i zapanowa\u0142a kompletna cisza. Piwko mi si\u0119 prawie ko\u0144czy\u0142o, ju\u017c \u0142apa\u0142em drzemki ? a z sypialni zaczyna dochodzi\u0107 coraz wyra\u017aniejszy szelest&#8230; I to mnie zaintrygowa\u0142o&#8230; Wsta\u0142em, osuszy\u0142em butle i nas\u0142uchuj\u0119&#8230;<\/p>\n<p>&#8211; Aaaach, ooojjj, &#8211; s\u0142ysz\u0119 psiar\u0119&#8230; Jezu, czego ja tu jestem \u015bwiadkiem&#8230;???<br \/>\n&#8211; Uuuujjj jak dobrze ? ju\u017c bez os\u0142on leci pani oficer&#8230; Szelest zamieni\u0142 si\u0119 w wyra\u017any \u0142omot&#8230; jad\u0105 tak z pi\u0119tna\u015bcie minut, dwadzie\u015bcia ? i to na pe\u0142nym ogniu&#8230; Nie wiem ile czasu min\u0119\u0142o ? bo ju\u017c poma\u0142u mnie to zacz\u0119\u0142o nudzi\u0107.<br \/>\n&#8211; Starzyk! Za zabicie policjanta jest KaeS!!! ? wrzeszczy, ca\u0142kowicie ju\u017c rozbudzony i uchachany Ogon. Skr\u0119camy si\u0119 ze \u015bmiechu&#8230; Za \u015bcian\u0105 \u017cycie usta\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>Nad ranem zamiast eleganckiej reprezentantki w\u0142adzy &#8211; zobaczyli\u015bmy kompletnie zajechan\u0105 i najeban\u0105 szmat\u0119 z rozmazanym makija\u017cem i anarchistyczn\u0105 fryzur\u0105. Starzyk kaza\u0142 jej si\u0119 ubra\u0107, da\u0142 jej dwie\u015bcie marek i kaza\u0142 spierdala\u0107. Na jej niezbyt wyra\u017any protest wyda\u0142 dobroduszne przyzwolenie: &#8211; No dobrze ju\u017c dobrze&#8230; Przyjd\u017a w pi\u0105tek!<br \/>\nDopiero zaczyna\u0142a si\u0119 sobota&#8230;<\/p>\n<p>Przerwa\u0142em nawijk\u0119, bo zn\u00f3w stan mego gard\u0142a przypomina\u0142 Sahar\u0119. ?M? pop\u0142akany ze \u015bmiechu? ? Kurwa, przecie\u017c tego nawet w \u017cadnym filmie nie by\u0142o!<br \/>\n&#8211; No nie by\u0142o ? wiadoma rzecz Stolica! ? m\u00f3wie. -A dasz wiar\u0119, \u017ce sprawa si\u0119 na tym zako\u0144czy\u0142a ? i nic nie zosta\u0142o skierowane do prokuratury?<br \/>\n&#8211; Ja pierdol\u0119&#8230; ??M? kr\u0119ci \u0142bem&#8230; ? O ja pierdol\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Do akcji wkracza Marta ? dobra, ch\u0142opaki ? zimno ju\u017c mi ? kwadrat mam wolny zapraszam! Powoli zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 zbiera\u0107. Od tego gadania ca\u0142kowicie wytrze\u017awia\u0142em. Kielcuchy robi\u0105 mi\u0119dzy sob\u0105 jak\u0105\u015b zrzut\u0119. Widz\u0105c ile jeszcze maj\u0105 hajsu ? si\u0119 przerazi\u0142em&#8230; Poszli\u015bmy do sklepu&#8230;<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<\/p>\n<p>\u0141KS \u0141\u00d3D\u0179<\/p>\n<p>Po\u0142owa lat osiemdziesi\u0105tych. Jestem na Mazurach nad jez. Ro\u015b jakie\u015b 11 km od Ja\u0144sborka ? przemianowanego przez komunist\u00f3w po 1945 roku z przyczyn z logik\u0105 sprzecznych na Pisz.<br \/>\nPojecha\u0142em tam, wys\u0142any przez rodzic\u00f3w &#8211; niby pod opiek\u0105 mojej babci ? w rzeczywisto\u015bci przez dwa tygodnie pobytu &#8211; babulink\u0119 widzia\u0142em po g\u00f3ra 30 minut dziennie&#8230;<br \/>\nBy\u0142 tam taki o\u015brodek wypoczynkowy Elbudu ? o wdzi\u0119cznej nazwie ?Energetyk?. Taki bolszewicki standardzik: czteroosobowe domki bez wyg\u00f3d, wsp\u00f3lny kibel w lesie, namiotowe poletko&#8230;<\/p>\n<p>W jednym z takich domk\u00f3w mieszka\u0142o czterech ch\u0142opak\u00f3w, mniej wi\u0119cej dwudziestoletnich, odreagowuj\u0105cych s\u0142u\u017cb\u0119 wojskow\u0105, czy co\u015b takiego&#8230;<br \/>\nJak by\u0142o w tamtych czasach ze zdobyciem browaru ? ju\u017c gdzie\u015b, kiedy\u015b pisa\u0142em&#8230; ale nie by\u0142o takiej mo\u017cliwo\u015bci, \u017ceby go nie sko\u0142owa\u0107. Mia\u0142em ok. pi\u0119tnastu wiosen i tak\u0105 przypad\u0142o\u015b\u0107 (a przez te niemal dwadzie\u015bcia lat nic si\u0119 nie zmieni\u0142o), \u017ce jak dobrze pochla\u0142em ? to nie zwa\u017caj\u0105c, \u017ce jest lipiec i ze trzydzie\u015bci stopni ? owija\u0142em si\u0119 r\u0119cznej roboty, ponad dwumetrowym sza(L)iczkiem.<\/p>\n<p>No i owi kolesie bardzo szybko mnie wyczaili. ? Oooo Legia Warszawa, prosz\u0119 prosz\u0119 ? co to ma\u0142olat ? nie dygasz si\u0119 w takie kolory przystraja\u0107&#8230;<br \/>\nJa, \u017ce nie dygam i sk\u0105d w og\u00f3le s\u0105. A oni na to: \u0141\u00f3dzki Klub Sportowy&#8230; i jeden nuci ?Dnia 3 grudnia roku pami\u0119tnego, zabi\u0142a nam Legia kibica \u0142\u00f3dzkiego&#8230;&#8221; I bior\u0105 mnie w tak zwany kwadrat.<br \/>\nDopiero teraz cokolwiek do mnie dotar\u0142o. Faktycznie &#8211; starsze ch\u0142opaki co\u015b kiedy\u015b na podw\u00f3rku opowiadali o takim bidaku w poci\u0105gu&#8230; No nie klawo&#8230;<br \/>\nTaki najbardziej postawny z nich o ksywce, powiedzmy Grabarz ? tak na mnie patrzy i pyta:<br \/>\n&#8211; A czy ty to nie jeste\u015b wnuczek takiego pana Piotra? On si\u0119 z moim zgredem tu kolegowa\u0142 \u0142adnych par\u0119 lat temu&#8230;<br \/>\nSkojarzy\u0142em szybko ? fakt. Dziadka ju\u017c w\u015br\u00f3d \u017cywych nie by\u0142o, ale twarz tamtego faceta zna\u0142em. Wymienili\u015bmy z Grabarzem par\u0119 zda\u0144 w stylu ?czy ty ? to na pewno ty? ? i jak si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce znamy si\u0119 w sumie od momentu wchodzenia na stoj\u0105co po szaf\u0119 ? napi\u0119cie zel\u017ca\u0142o.<br \/>\nZaprosili mnie do ich melinki na buteleczk\u0119 piwka ?Warmiak? s\u0142u\u017c\u0105cego za popitk\u0119 do Baltic Vodka, pogadali\u015bmy troch\u0119, zwa\u017cy\u0142em si\u0119 jak \u015bwie\u017ce mleczko i odbi\u0142em cholera wie gdzie&#8230;<\/p>\n<p>Nie widzia\u0142em ich potem par\u0119 dni, a w mi\u0119dzyczasie upatrzy\u0142em sobie tak\u0105 miejscow\u0105 kelnereczk\u0119 o do\u015b\u0107 ziemniaczanej twarzy, acz z okr\u0105g\u0142\u0105 dupci\u0105 i fajnie stercz\u0105cymi cyckami ? b\u0119d\u0105c\u0105 obywatelk\u0105 nieodleg\u0142ej wioski o wdzi\u0119cznej nazwie Kocio\u0142 Du\u017cy. Robi\u0142em do niej takie niefachowe jeszcze podjazdy, ale w rezultacie um\u00f3wi\u0142em si\u0119 z ni\u0105 na jeden wiecz\u00f3r, kiedy to w s\u0105siednim o\u015brodku mia\u0142a by\u0107 organizowana dyskoteka. Tam mieli\u015bmy si\u0119 spotka\u0107.<br \/>\nTego\u017c dnia nie mog\u0142em si\u0119 doczeka\u0107 wieczornej pory. \u017beby dzie\u0144 zlecial jak Kukuczka ? zacz\u0105\u0142em si\u0119 wzmacnia\u0107. Posz\u0142o takie rumu\u0144skie winko, potem par\u0119 piwek&#8230; Trafi\u0142em jeszcze na znajomk\u00f3w z gorza\u0142k\u0105&#8230; Nadszed\u0142 wreszcie wiecz\u00f3r. Disco ju\u017c trwa ? ja dopiero si\u0119 budz\u0119. Co\u015b mnie, kurwa, mija? My\u015bl\u0119 ? Ale co?&#8230; Ja pierdole! ? ol\u015bnienie &#8211; Mia\u0142em by\u0107 na tej zabawie&#8230;<br \/>\nOwijam si\u0119 sza(L)iczkiem ? i lec\u0119&#8230; Wpadam do takiego megabaraku, tam takie tr\u00f3jkolorowe \u015bwiate\u0142ka, gra muzyczka&#8230; i zjecha\u0142a si\u0119 ca\u0142a lokalna kawalerka. Kto\u015b potr\u0105ci\u0142 mnie barkiem ju\u017c na wej\u015bcie, zaraz jakie\u015b spojrzenia&#8230; mnie nie trzeba by\u0142o za wiele podpuszcza\u0107 ? stan\u0105\u0142em na samym \u015brodku tego bajzlu i: LEEEGIAAAA WARSZAAAWA!!!<\/p>\n<p>Tak ze trzech to ruszy\u0142o na mnie od razu. Kr\u00f3tka szarpanka, kto\u015b dobrze wycelowa\u0142 ? le\u017c\u0119&#8230; I w tym momencie ju\u017c widz\u0119 jak za pomoc\u0105 swoich chamskich bucik\u00f3w zamieni\u0105 mnie zaraz w \u015bcierwo ? jak zupe\u0142nie niespodzianie &#8211; zaczynaj\u0105 si\u0119 rozgrywa\u0107 sceny znane mi wcze\u015bniej tylko z legendarnego filmu ?Wej\u015bcie Smoka?. Ku mojemu szokowi nikt mnie nie leje, a chamy fruwaj\u0105 po \u015bcianach&#8230; Patrz\u0119 ? a to moje e\u0141KaeSiaki tak elegancko zamiataj\u0105 tymi burakami obiekcik&#8230; Zrywam si\u0119 im pom\u00f3c ? i co\u015b (chyba kopniak w \u0142eb) pozbawia mnie przytomno\u015bci&#8230;<\/p>\n<p>Budz\u0119 si\u0119 na zewn\u0105trz w jakich\u015b ja\u0142owcach. Widz\u0119 z niewielkiej odleg\u0142o\u015bci jak pod tancbud\u0105 stoi gazik z napisem ?Milicja?, wielu wsiok\u00f3w nie jest w stanie z\u0142apa\u0107 pionu, a e\u0141KaeSiaki w komplecie ? kr\u0119c\u0105 ze mnie beczk\u0119&#8230; ? Bojowy jeste\u015b ma\u0142olat, nie ma co&#8230; \u017beby\u015b jeszcze czasami my\u015bla\u0142&#8230; he he he&#8230;<br \/>\nPoszli\u015bmy si\u0119 napromieniowa\u0107. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Grabarz i Marulek s\u0142u\u017cyli w jakich\u015b tam ?beretach?. Pozosta\u0142ych dw\u00f3ch ? to dobra szko\u0142a uliczna. Podobno jak dobijali ostatnich wioskowych, Marulek wzi\u0105\u0142 moje zw\u0142oki pod pach\u0119, nie zapominaj\u0105c o le\u017c\u0105cych obok, tym razem ocala\u0142ych okularach ? i wyni\u00f3s\u0142 mnie jak k\u0142od\u0119 na z ?g\u00f3ry upatrzone pozycje?.<\/p>\n<p>No c\u00f3\u017c ? z mojej randki z kelnereczk\u0105 nic nie wysz\u0142o ? ale za to z tymi fajterami pi\u0142em i balowa\u0142em jeszcze wiele razy. I nie \u017ca\u0142uj\u0119 &#8211; opowie\u015bci z kibicowskich szlak\u00f3w mieli takie &#8211; \u017ce mimo iz ma\u0142olat by\u0142em &#8211; nie zamieni\u0142bym ich na \u017cadne ruchanie&#8230;<\/p>\n<p>Na pami\u0105tk\u0119 dosta\u0142em od Grabarza znaczek z god\u0142em \u0141KS-u. Wtedy by\u0142a to jeszcze bia\u0142o-czerwono-bia\u0142a chor\u0105giewka&#8230; Mia\u0142em go p\u00f3\u017aniej kilka razy wpi\u0119tego w kurtk\u0119 na \u0141azienkowskiej. Wzbudzi\u0142 par\u0119 razy ?o\u017cywienie?, ale nic z\u0142ego z tego powodu mnie nie spotka\u0142o&#8230;<\/p>\n<p>A tych Charakterniak\u00f3w z \u0141owicza, jak mnie pami\u0119\u0107 nie myli, ju\u017c wi\u0119cej nie spotka\u0142em.<\/p>\n<p>=========================<\/p>\n<p>\u017babole<\/p>\n<p>Lato 1989 roku sp\u0119dza\u0142em z doborow\u0105 ekipk\u0105 w Mielnie. Mieli\u015bmy hajsu od metra ? zatem zabawa trwa\u0142a od rana do \u015bwitu z ma\u0142ymi przerwami na przerwy w \u017cyciorysie. Przy okazji poznali\u015bmy spor\u0105 grup\u0119 miejscowych, oddanych fan\u00f3w miejscowego Saturna, kt\u00f3rzy w stanach upojenia wznosili okrzyki w stylu: ?Mordy rozwalim, kutasom z Gwardii Koszalin!? ? co nam si\u0119 bardzo podoba\u0142o.<br \/>\nOwi kolesie tak si\u0119 z nami z\u017cyli, \u017ce jak musieli\u015bmy wraca\u0107 do Warszawy ? jeden z nich o ksywce Sklepik ? zabra\u0142 si\u0119 z nami. Teoretycznie ten ch\u0142opaczyna przyjecha\u0142 do nas z powodu sympatii do Legii, jak\u0105 zapa\u0142a\u0142 wskutek obcowania z nami &#8211; w rzeczywisto\u015bci jednak przyczyn\u0105 numer jeden ? by\u0142a nastoletnia blondyneczka, Martusia z mojej Strefy? w kt\u00f3rej si\u0119 on nieprzytomnie zabuja\u0142.<br \/>\nW Warszawie, Sklepikowi nie sz\u0142o w sprawach sercowych, wi\u0119c komarowa\u0142 u mnie, codziennie zaliczaj\u0105c reset w budce z piwem ?Watra? przy Dworcu Po\u0142udniowym. By\u0142 z nami na meczu na \u0141azienkowskiej, bra\u0142 udzia\u0142 w jakim\u015b dzikim podw\u00f3rkowym megapija\u0144stwie zako\u0144czonym ogniskiem z okolicznych \u0142awek i interwencj\u0105 odpowiednich s\u0142u\u017cb ? w ko\u0144cu wystrzela\u0142 si\u0119 z kasy i ju\u017c mia\u0142 wraca\u0107 do siebie ? jak spotkali\u015bmy Mart\u0119, kt\u00f3ra oznajmi\u0142a, \u017ce chce jecha\u0107 na najbli\u017cszy wyjazd do Zabrza&#8230; Sklepik pewnie zobaczy\u0142 w tym wszystkim sw\u0105 ostatni\u0105 szans\u0119 i pojecha\u0142 z nami&#8230;<br \/>\nNa pocz\u0105tku ? wyjazdowy standardzik: lekka w\u00f3deczka, zakr\u0119tasy z kanarami, poci\u0105gowa anarchia ? nic ciekawego. Potem pojawi\u0142o si\u0119 paru go\u015bci z Zag\u0142\u0119bia i znaczna cz\u0119\u015b\u0107 wysiad\u0142a w Sosnowcu, reszt\u0119 ekipy przechwyci\u0142y psy na nast\u0119pnej stacji ? a my w dziewi\u0119\u0107 os\u00f3b, porozrzucani po sk\u0142adzie, wysiedli\u015bmy sobie w Gliwicach ? celem spokojnego popiwkowania.<br \/>\nPoruszamy si\u0119 po tej mie\u015bcinie na luzie jak po swoich rejonach, ale kiedy, jako najstarszy, wszed\u0142em na zwiadzik do takiej zadymionej \u017culer-budy, gdzie dawali kuflowe ? szybko si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce trzeba mie\u0107 si\u0119 na baczno\u015bci. Troszk\u0119 si\u0119 dzia\u0142o w tych Gliwicach. W ka\u017cdym razie po nieudanej akcji na Stara wioz\u0105cego skrzynki, z jak si\u0119 okaza\u0142o pustymi butelkami po piwie ? umo\u015bcili\u015bmy si\u0119 w jakiej\u015b wyludnionej restauracji z fontann\u0105, sk\u0105d po skonsumowaniu niez\u0142ej dawki full-lajta ? ulotnili\u015bmy si\u0119 na ?trzy ?cztery!?.<br \/>\nNie niepokojeni przez nikogo ? \u017c\u00f3\u0142to-niebiesk\u0105 rze\u017ani\u0105 ? dostali\u015bmy si\u0119 do Zabrza. Po drodze jeszcze tylko si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce Sklepik nie dogada si\u0119 z nasz\u0105 blondi&#8230; Wysiadamy na dworcu rozproszeni, barwy pokitrane ? bez k\u0142opot\u00f3w mijamy poli\/milicyjn\u0105 suk\u0119 ? wchodzimy po schodkach na Alej\u0119 Trzeciego Maja i idziemy w stron\u0119 Roosvelta&#8230;<br \/>\nNagle w u\u0142amku sekundy widz\u0119 taki kadr: jeden gamo\u0144 od nas niesie co\u015b w reklam\u00f3wce, na kt\u00f3rej jest poka\u017any herb Legii ? a z bram po drugiej stronie ulicy ? wysypuje si\u0119, wyposa\u017cona w pasy grupa \u0142ysych ? leci z wrzaskiem w nasz\u0105 stron\u0119&#8230; Nasza m\u0142odzie\u017c spierdala, a Marta, z kt\u00f3r\u0105 szed\u0142em na samym ko\u0144cu, \u0142apie mnie za r\u0119k\u0119, a nast\u0119pnie obejmuj\u0105c z ca\u0142ych si\u0142, zanim cokolwiek zajarzy\u0142em ? zamyka mi usta cudownym poca\u0142unkiem&#8230;<br \/>\nMi\u0119kko mi si\u0119 w kolanach zrobi\u0142o, bo \u0142adniutka g\u00f3wniara by\u0142a, ale nie wiedzia\u0142em, \u017ce do tego tak smaczna&#8230; Wataha hanys\u00f3w przewali\u0142a si\u0119 obok nas i&#8230; zostali\u015bmy sami w obcym mie\u015bcie&#8230; Marta ? jak gdyby nic si\u0119 nie sta\u0142o ? ci\u0105gnie mnie za r\u0119k\u0119 ? Zbierajmy si\u0119, daleko do tego stadionu? Mnie mow\u0119 odebra\u0142o, wydoby\u0142em tylko z siebie, \u017ce ju\u017c blisko ? i poszli\u015bmy. Tymczasem Sklepik z jakim\u015b ma\u0142olatem zwiedzali Zabrze w przy\u015bpieszonym tempie gonieni przez dw\u00f3ch konkretnych \u017baboli. Biegn\u0105 przez jakie\u015b zau\u0142ki, uliczki, parkany ? nagle scena jak z filmu: tory kolejowe i zbli\u017caj\u0105cy si\u0119 poci\u0105g. Sklepik ci\u0105gn\u0105c naszego m\u0142odziaka za mankiet w ostatniej chwili przeskakuje tuz przed lokomotyw\u0105, a kiedy ca\u0142y sk\u0142ad towarowca przetacza si\u0119 &#8211; czeka na swych prze\u015bladowc\u00f3w z kawa\u0142kiem znalezionego metalu w grabi&#8230; Hanysy nacieraj\u0105 ? a on, mizerota, \u017ce po\u017cal si\u0119 Bo\u017ce ? odprawia ich odmownie kilkoma sprawnymi poci\u0105gni\u0119ciami. Z malutkim sprz\u0119tem, co prawda, ale kto si\u0119 tym wtedy przejmowa\u0142. Potem dopiero si\u0119, ch\u0142opak, przyzna\u0142, \u017ce uprawia\u0142 jakie\u015b azjatyckie ekstrawagancje i mia\u0142 w tym rewelacyjne wyniki. No c\u00f3\u017c ? mo\u017cna si\u0119 w \u017cyciu naci\u0105\u0107 ? nie ma to tamto&#8230; R\u00f3wnolegle z Mart\u0105 ? docieram pod kasy. Stajemy w jednej z kolejek, gdzie bilety sprzedawano z zaparkowanego \u017buka. W oddali s\u0142ycha\u0107 jakie\u015b zamieszanie. ? Tam s\u0105 chyba nasi! Mo\u017ce jest tam Sklepik ? id\u0119 sprawdzi\u0107! ?krzykn\u0119\u0142a Marta ? i pobieg\u0142a w tamt\u0105 strone&#8230; A ja sobie stoje w tej kolejce i chuj mnie strzela, \u017ce co\u015b mnie podkusi\u0142o z tymi Gliwicami&#8230; Nagle podchodzi do mnie dw\u00f3ch kolesi: &#8211; Sk\u0105d jeste\u015b?! Tego ju\u017c by\u0142o dla mnie za wiele&#8230; Op\u0119ta\u0142o mnie wisielcze poczucie humoru: ?Zdu\u0144ska Wola, &#8211; m\u00f3wi\u0119 i&#8230; sam si\u0119 z tego na g\u0142os \u015bmiej\u0119&#8230; Doskoczy\u0142o jeszcze dw\u00f3ch czy trzech, chwycili mnie ? i jak na krzy\u017cu ? rozpostarli na p\u0142ocie&#8230; ? Dawaj sza(L)ik! ? Nie mam, kurwa! ? Oddaj, bo jak znajdziemy to nie prze\u017cyjesz&#8230; Taaak&#8230; Kiedy\u015b by\u0142y modne takie tureckie kurteczki z du\u017c\u0105 ilo\u015bci\u0105 kieszeni i odpinanymi r\u0119kawami&#8230; I tak\u0105, szar\u0105 katank\u0119 ? wtedy mia\u0142em na sobie&#8230; Hanyski wiskaj\u0105 mnie zaci\u0119cie&#8230; Odpinaj\u0105 kiesze\u0144, w kt\u00f3rej mam z\u0142o\u017con\u0105 ma\u0142\u0105 flag\u0119 i na niej na g\u00f3rze na wierzchu po\u0142o\u017cone klucze od mieszkania&#8230;. Zamar\u0142em&#8230; a oni zobaczyli te klucze i&#8230; zapi\u0119li t\u0105 kiesze\u0144 z powrotem&#8230; a zaraz pu\u015bcili mnie i zapowiedzieli rych\u0142y \u0142omot w szerszym wydaniu. O ja pierdol\u0119 ? co za lamusy&#8230; Po tej odprawie celnej przeszed\u0142em ze dwie\u015bcie metr\u00f3w dalej wzd\u0142u\u017c p\u0142otu stadionu im. Adolfa Hitlera ? patrz\u0119 stoi grupka nielat\u00f3w od nas, otoczona wianuszkiem lokalnych&#8230; Jeden z naszych p\u0142acze, \u017ce mu hanysy brata ukradli i nie oddadz\u0105, dop\u00f3ki go nie wykupi za gorza\u0142\u0119 ? a on tylko na chwil\u0119 wyszed\u0142 z domu z ma\u0142ym na spacer&#8230; Nie wiem sk\u0105d ? do\u0142\u0105cza do nas Marta, a zaraz potem Sklepik. Niepokoi mnie to, \u017ce nikt nic nie wie o losach Brata Tomasza&#8230; Hanysy pr\u00f3buja by\u0107 dla nas nie mili: &#8211; Poczekajcie&#8230; jak tu by\u0142 niedawno Ruch ? to im tak dojebali\u015bmy&#8230; a psy nic nie reagowa\u0142y. Dostaniecie tak samo&#8230; W\u015br\u00f3d tych kopaliniarzy by\u0142 go\u015b\u0107 o ksywce ?G? (jak jeden z Robin Hooda). ?G? zauwa\u017cy\u0142, \u017ce nasza blondi chce zajara\u0107 ? nikt nie ma fajek ? wi\u0119c pocz\u0119stowa\u0142 j\u0105 papierosem. Zaczynam z nim nawija\u0107 ? tak jakby nieprzystaj\u0105co do zaistnia\u0142ej sytuacji, kiedy to mia\u0142 nast\u0105pi\u0107 rych\u0142y lincz ? co\u015b tam o wyjazdach, o awanturach, o Warszawie ? w ko\u0144cu stan\u0119\u0142o na Widzewie&#8230; ? Tych kurew to nienawidz\u0119 z ca\u0142ych si\u0142. Najbardziej ? oznajmia ?G?. Dla mnie RTS te\u017c by\u0142 wtedy negatywnym numerem jeden ? wi\u0119c stwierdzi\u0142em, \u017ce w tym punkcie ? to si\u0119 z nim zgadzam ca\u0142kowicie&#8230; Zaraz potem rozmowa zesz\u0142a na zupe\u0142nie luzackie klimaty, ?G? co\u015b zacz\u0105\u0142 \u015bwirowa\u0107 do Marty &#8211; ta mu co\u015b weso\u0142ego odpowiedzia\u0142a&#8230; A wianuszek w\u0119glarzy t\u0119\u017ceje&#8230; No i nagle, ku naszemu zdumieniu ?G? odwraca si\u0119 do tej ca\u0142ej hordy, podnosi praw\u0105 d\u0142o\u0144 i krzyczy: -Ej! Odsun\u0105\u0107 si\u0119 ? to s\u0105 moi znajomi z Warszawy. S\u0105 w porz\u0105dku!. Wida\u0107 wp\u0142ywowy by\u0142 ? bo si\u0119 hanyski rzeczywi\u015bcie odsun\u0119\u0142y&#8230; Ja mu m\u00f3wi\u0119, \u017ce musimy wzi\u0105\u0107 naszych m\u0142odziak\u00f3w ? a on na to do nas ? Dobra, wszyscy za mn\u0105, prosz\u0119&#8230; Co za film to by\u0142 ? ja przepraszam&#8230; Poszli\u015bmy sznureczkiem za nim, on nas przeprowadzi\u0142 jak\u0105\u015b bramk\u0105 poza jak\u0105kolwiek kontrol\u0105 ? a potem na ty\u0142ach ichniejszej krytej, krzycz\u0105c do swoich ??z drogi ? Legia idzie!? podwi\u00f3d\u0142 nas prawie pod nasz sektor&#8230; Na koniec wymieni\u0142 si\u0119 z Mart\u0105 adresami, poprosi\u0142 mnie, \u017ceby mu na pami\u0105tk\u0119 przys\u0142a\u0107 znaczek Legii ? przybili\u015bmy pi\u0105tala ? i sobie poszed\u0142&#8230; Pami\u0119tam, \u017ce jak weszli\u015bmy na nasz sektor, niekt\u00f3rzy patrzyli na nas jak na UFO i pytali jakim cudem \u017ce\u015bmy si\u0119 dostali&#8230; Przy okazji znalaz\u0142 si\u0119 Brat Tomasz, kt\u00f3ry nigdy w \u017cyciu tyle ju\u017c co wtedy si\u0119 nie nabiega\u0142&#8230; A potem to Cyzio strzeli\u0142 na 1:0, mecz zako\u0144czy\u0142 si\u0119 remisem. Tu\u017c po ostatnim gwizdku dosta\u0142em jeszcze solidnie, od jakiej\u015b niebieskiej mendy, pa\u0142\u0105 ? i wreszcie wr\u00f3cili\u015bmy do Stolicy, odpuszczaj\u0105c (oczywi\u015bcie nie wszyscy) balecik w Sosnowcu&#8230; Na pami\u0105tk\u0119 po tym wyje\u017adzie pozosta\u0142y mi: pot\u0119\u017cna sina pr\u0119ga na plerach i smak tego niebotycznego poca\u0142unku&#8230; A ten znaczek wys\u0142ali\u015bmy ?G? po dw\u00f3ch dniach ? jednak nie mam poj\u0119cia ? czy do niego dotar\u0142&#8230;<\/p>\n<p>****<\/p>\n<p>Kwiecie\u0144 &#8211; druga po\u0142owa lat osiemdziesi\u0105tych (dok\u0142adnie nie zajarzam), w okolicach Polska &#8211; Grecja, przegranym na wyje\u017adzie 0:1&#8230;<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie ? Krak\u00f3w<\/p>\n<p>Gdzie\u015b tak w marcu tamtego roku ? og\u0142oszono nam w liceum, \u017ce pod koniec kwietnia ? jedziemy na klasow\u0105 wycieczk\u0119 do Krakowa.<br \/>\nBardzo nam si\u0119 ten pomys\u0142 spodoba\u0142 ? i b\u0142yskawiczne rozpocz\u0119li\u015bmy do tej\u017ce przygody przygotowania&#8230;<br \/>\nUgadany, a nawet zwaflowany z nami szkolny cie\u0107 ? udost\u0119pni\u0142 nam w szatni taki kantorek, gdzie umie\u015bcili\u015bmy gigantyczny stela\u017c, b\u0119d\u0105cy w\u0142asno\u015bci\u0105 Barana ? do kt\u00f3rego ca\u0142y czas kto\u015b z nas dok\u0142ada\u0142 jak\u0105\u015b flaszeczk\u0119&#8230;<br \/>\nJak przyszed\u0142 moment przedwyjazdowej zbi\u00f3rki ? i wyj\u015bcia spod szko\u0142y na Centralk\u0119 ? to, jak Boga kocham, we trzech tego stela\u017cyka nie mogli\u015bmy bezproblemowo unie\u015b\u0107&#8230;<br \/>\nDo tego mia\u0142em przy sobie siateczk\u0119 ?Warszawskiego?, zakamuflowanego mi\u0119dzy jakim\u015b ciuchami&#8230;<br \/>\nPoniewa\u017c by\u0142y to czasy, \u017ce przed pierwszym maja ? ju\u017c na tydzie\u0144 przed tym w\u0105tpliwej jako\u015bci wydarzeniem ? dekorowano w Warszawie niekt\u00f3re budynki ? na okoliczno\u015b\u0107 wyjazdu do ?paszczy lwa? &#8211; zaopatrzy\u0142em nas w czerwon\u0105 flag\u0119, na kt\u00f3rej ciemnozielon\u0105, acz bij\u0105c\u0105 po oczach farb\u0105 wygryzmoli\u0142em: ?LEGIA WITA WIE\u015a?<br \/>\nJeszcze przed szk\u00f3\u0142ka ? zrobili\u015bmy po par\u0119 piwek, i po kr\u00f3tkim marszu ? znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w poci\u0105gu, kt\u00f3ry ruszy\u0142&#8230;<br \/>\nJak ju\u017c ruszy\u0142 ? rozp\u0119ta\u0142y si\u0119 apokaliptyczne sceny, kt\u00f3rych \u015bwiadkiem by\u0142 g\u00f3ra trzynastoletni wtedy Brat Tomasz (za\u0142apa\u0142 si\u0119 jako\u015b p\u00f3\u0142oficjalnie z nami) ? i pewnie on pami\u0119ta to dzi\u015b najlepiej&#8230;<br \/>\nCo by tam nie nawija\u0107 ? dziesi\u0119\u0107 butelek w\u00f3dki ? na mniej wi\u0119cej pi\u0119ciu ? by\u0142o pustych po nieca\u0142ej godzinie&#8230; Pami\u0119tam jedynie, \u017ce razem z Marym ? zaliczyli\u015bmy przemarsz przez ca\u0142y sk\u0142ad w barwach i&#8230; obudzi\u0142em si\u0119 w naszym przedziale z informacj\u0105, \u017ce za kwadransik wysiadamy&#8230;<br \/>\nNa dworcu w Krakowie, na jednego z naszych ? czyli niekt\u00f3rym z Was znanego ju\u017c Koz\u0119 ? mia\u0142 czeka\u0107 dziadek. Dziadek Kozy by\u0142 z Kraka, mieszka\u0142 na Azorach ? a Koza (alias Koziu) wi\u00f3z\u0142 mu jakie\u015b buty.<br \/>\nNo i scenka wygl\u0105da\u0142a tak: Koziu wychodzi z wagonu ? zaliczaj\u0105c mega or\u0142a, gubi te buty, kt\u00f3re nie wiedzie\u0107 czemu trzyma osobno, a nie w jakiej\u015b siatce ? po czym zbiera si\u0119 jako\u015b ? i jak nie przymierzaj\u0105c lunatyk ? idzie przed siebie z ja\u015bniej\u0105cymi oczami jak jupitery, oraz z rozdziawion\u0105 g\u0119b\u0105, z kt\u00f3rej wydobywa si\u0119 d\u017awi\u0119k rado\u015bci debila ? czyli co\u015b w stylu: ?u\u0142aaaaa&#8230;?<br \/>\nMija jakby obcego &#8211; pewnego staruszka, kt\u00f3ry zdezorientowany wo\u0142a za nim: &#8211; Andrzejku, Andrzejku&#8230;!!! &#8230; po czym \u0142apie chwil\u0119 orientu, co\u015b be\u0142kocze, wr\u0119cza buty, inkasuje od dziadunia jaki\u015b szmal i &#8230; wszystko ? idziemy dalej&#8230;<br \/>\nPo kr\u00f3tkim spacerku l\u0105dujemy przed schroniskiem PTTK w \u015bcis\u0142ym pobli\u017cu Rynku. Jeszcze przed wej\u015bciem rozkminiaj\u0105 nas wycieczkowicze z Poznania, kt\u00f3rzy co\u015b pierdol\u0105 o Lechu, i \u017ce nas dojad\u0105. Na razie odprawiamy ich \u015bmiechem i opluciem najagresywniejszego. Potem wmiesza\u0142y si\u0119 jakie\u015b nauczycielki&#8230; Dziewczyny z naszej klasy s\u0105 nami za\u0142amane&#8230;<br \/>\nZakwaterowali nas na drugim pi\u0119trze. Pierwsze co zrobili\u015bmy ? to wywieszenie naszej czerwonej flagi przez balkon&#8230; W amoku dorwali\u015bmy si\u0119 do gorza\u0142y ? nikt nad nami nie panuje ? po mo\u017ce trzydziestu minutach ? na dole jakie\u015b gwizdy&#8230; ? E, kurwa! Warszawiaczki! Chod\u017acie tu do nas! Czekamy!!!<br \/>\nWy\u0142a\u017c\u0119 na balkonik z Baranem ? a tam z dziesi\u0119ciu starszych od nas Go\u015bci&#8230;<br \/>\nNo \u0142adnie&#8230;: WIS\u0141A KRAK\u00d3W&#8230;<br \/>\n&#8211; Zaraz schodzimy, krzycz\u0119 ? i cofam si\u0119 do pokoju. Patrz\u0119 po ziomalach&#8230; ? No nie wypada &#8211; M\u00f3wi\u0119 &#8211; Trzeba i\u015b\u0107&#8230;<br \/>\n&#8211; Dobra, kurwa, zaraz p\u00f3jdziemy &#8211; polej&#8230; Rzek\u0142 Baran &#8211; co wykonali\u015bmy&#8230; Potem rozla\u0142em jeszcze jedn\u0105 kolejk\u0119, Mary jeszcze jedn\u0105 i &#8230; na dole s\u0142yszymy jaki\u015b \u0142omot, wrzaski, bieganin\u0119&#8230; Wygladamy przez okno &#8211; jeden Wi\u015blak le\u017cy, reszty brak &#8211; stoj\u0105 \u0142ysi kolesie, w wi\u0119kszo\u015bci, w kr\u00f3tkich sk\u00f3rzanych kurtkach narzuconych na czerwono-bia\u0142e pasiaste podkoszulki&#8230; CRACOVIA&#8230;<br \/>\nJeden z nich spojrza\u0142 w nasza stron\u0119 &#8211; E! Legia! Schowa\u0107 t\u0105 szmate i b\u0119dzie spok\u00f3j&#8230;<br \/>\nNa takie dictum &#8211; pokaza\u0142em r\u0119k\u0105, \u017ce spox &#8211; i zabra\u0142em nasze p\u0142\u00f3tno do wewn\u0105trz.<br \/>\nW\u0142a\u015bnie otworzyli\u015bmy ostatni\u0105 flach\u0119 (cz\u0119\u015b\u0107 si\u0119 st\u0142uk\u0142a) &#8211; jeste\u015bmy w jej po\u0142owie &#8211; na dole zn\u00f3w dymior. Rzucamy si\u0119 na balkon &#8211; a w Pasiak\u00f3w &#8211; wjecha\u0142y psy. Na to Baran &#8211; rzuca si\u0119 do swego plecaka &#8211; wyci\u0105ga giwer\u0119 &#8211; co\u015b tam na ni\u0105 nakr\u0119ca &#8211; i strzela w plechy, goni\u0105cym Ch\u0142opak\u00f3w, dw\u00f3m psom z&#8230; pi\u0119knej czerwonej racy&#8230;<br \/>\nJa pierdol\u0119 &#8211; jak oni spierdalali&#8230;<br \/>\nMomentalnie sta\u0142o si\u0119 jasne &#8211; \u017ce musimy nasz lokalik opu\u015bci\u0107 &#8211; bo zaraz b\u0119dzie ciepe\u0142ko&#8230; Udali\u015bmy si\u0119 zatem na Rynek. Tam w jakich\u015b delikatesach zaopatrzyli\u015bmy si\u0119 w grubsz\u0105 ilo\u015b\u0107 piwka marki &#8222;Barbakan&#8221; i \u0142oili\u015bmy to \u015bwi\u0144stwo bez pami\u0119ci&#8230;<br \/>\nTak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, ze trafili\u015bmy na nasz\u0105 klas\u0119 &#8211; kt\u00f3ra zaraz mia\u0142a wej\u015b\u0107 na zwiedzanie do Ko\u015bcio\u0142a Mariackiego. Nasze pe\u0142ne butelki poutykali\u015bmy dziewczynom po torebkach i plecaczkach. Mary tu\u017c przed wej\u015bciem odstawia pust\u0105 butelk\u0119&#8230; &#8211; Ja jeszcze widz\u0119- M\u00f3wi &#8211; Ale to ko\u0144c\u00f3wka&#8230;<br \/>\nWchodzimy&#8230; Cisza jak makiem zasia\u0142&#8230; jacy\u015b Niemcy&#8230; jacy\u015b Japo\u0144czycy&#8230; W ko\u0144cu zakonna siostra informuje: Prosz\u0119 o zachowanie najwy\u017cszej powagi &#8211; za chwil\u0119 nast\u0105pi uroczyste otwarcie O\u0142tarza Wita Stwosza (czy c\u00f3\u015b w ten dese\u0144)&#8230;<br \/>\nWe mnie demon jaki\u015b wst\u0105pi\u0142 &#8211; nachylam si\u0119 do siedz\u0105cego przede mn\u0105 Koz\u0142a i szepcz\u0119 mu do ucha: &#8211; Koziu, kto jest mistrzem??? &#8211; A ten, najebany jak ruski tob\u00f3\u0142 &#8211; na ca\u0142e gard\u0142o: LEEEGIAAAAA!!!!!!<br \/>\nKurwa, co tam si\u0119 dzia\u0142o&#8230; Nasz wychowawca &#8211; bielutki, \u017ce my\u015bla\u0142em, \u017ce to jego fina\u0142&#8230; Jakie\u015b g\u0142osy oburzenia: skandal, ha\u0144ba, wynocha! Nie czekaj\u0105c na rozw\u00f3j wypadk\u00f3w &#8211; wybijamy si\u0119 we czterech pok\u0142adaj\u0105c ze \u015bmiechu&#8230; Nasza klasa zaraz te\u017c wychodzi. Od wychowawcy mamy kompletny zakaz picia.<br \/>\nAle dzie\u0144 w sumie dopiero si\u0119 zacz\u0105\u0142&#8230;<br \/>\nWracamy z Marym do schroniska z ca\u0142\u0105 reszta, ale tylko po to by wzi\u0105\u0107 nasze sza(L)iczki. Bierzemy je &#8211; i z powrotem na Rynek. Na dzie\u0144 dobry &#8211; \u0142api\u0105 nas psy, kt\u00f3rzy dziwnie szybko odpuszczaj\u0105 sobie nasz temat &#8211; zapewniaj\u0105c, \u017ce i tak \u017ale tu sko\u0144czymy&#8230; \u017beby to sprawdzi\u0107 &#8211; urz\u0105dzamy \u015bpiewy pod Mickiewiczem&#8230; Klik &#8211; filmik zerwany&#8230;<br \/>\nNie bardzo wiem jak &#8211; ladujemy po Wawelem. Nast\u0119pne kadry jakie odbieram &#8211; to rup cup &#8211; rup cup &#8211; leci w nasz\u0105 strone dw\u00f3ch ps\u00f3w&#8230; My zrywka w d\u00f3\u0142 na z\u0142amanie karku w strone jakich\u015b kamienic&#8230; Lecimy przez ulic\u0119: Baran przebieg\u0142, ja za nim, zaraz Mary i s\u0142yszymy przera\u017aliwe &#8222;Jeeezuuuu!!!!&#8221; i \u0142oskot \u017celastwa prze\u0142amany ostrym d\u017awi\u0119kiem dzwonka&#8230; To Koza ma\u0142o nie wjeba\u0142 sie pod tramwaj&#8230; I nic dziwnego &#8211; kto to widzia\u0142, \u017ceby tramwaje by\u0142y niebieskie??? Ch\u0142opak &#8211; pe\u0142noprawnie &#8211; m\u00f3g\u0142 nie zauwa\u017cy\u0107&#8230;<br \/>\nBiegniemy &#8211; obcinka &#8211; chyba luz &#8211; zgubieni&#8230; Wpadamy na jakie\u015b podw\u00f3rko &#8211; a tam kilku go\u015bci gra se w kosza&#8230; Na nasz widok przybieraj\u0105 gotowo\u015b\u0107 bojow\u0105, a nikomu niepotrzebna ju\u017c pi\u0142ka &#8211; pach, pach&#8230; turla si\u0119 w k\u0105t. Skuma\u0142em, \u017ce Mary i ja jeste\u015bmy ca\u0142y czas w barwach&#8230; Najwi\u0119cej prztomno\u015bci umys\u0142u zachowa\u0142 Baran: -Co si\u0119 kurwa gapicie?! Legi\u0119 goni milicja! &#8211; I trrach w nich z giwery rac\u0105&#8230;<br \/>\nLecimy dalej&#8230; J\u0119zor mam ju\u017c u kolan &#8211; patrz\u0119 jeste\u015bmy pod naszym schroniskiem. Pi\u0119kny przpadek &#8211; nie ma co, bo za nic nie jarzyli\u015bmy ju\u017c w tej geografii&#8230; Rozemocjonowane dziewczyny &#8211; opowiadaj\u0105 nam, \u017ce jak \u015bpiewali\u015bmy na Rynku przez jakie\u015b pi\u0119\u0107 -dziesi\u0119\u0107 minut &#8211; ta ekipa Cracovii, co by\u0142a pod naszym balkonem &#8211; pilnowa\u0142a nas, by nic sie nam nie sta\u0142o&#8230;<br \/>\nOd tamtych dni &#8211; do niedawna &#8211; Crax\u0119 darzy\u0142em ogromnym szacunkiem, a wr\u0119cz sympati\u0105&#8230;<br \/>\nTymczasem mecz naszej Repry mia\u0142 by\u0107 o 19-stej, czy jako\u015b tak &#8211; w ka\u017cdum razie wieczorem. Zamiast i\u015b\u0107 z nasz\u0105 klas\u0105 na spektakl do Teatru Starego &#8211; postanawiamy si\u0119 uda\u0107 na transmisj\u0119 do Koz\u0142owego dziadka na Azory.<br \/>\nTak te\u017c robimy&#8230;<br \/>\nJako jedyny z nas, pono\u0107, zorientowany w topografii Krakowa ? Koza ? pe\u0142ni\u0142 rol\u0119 naszego przewodnika. Mieli\u015bmy ju\u017c dosy\u0107 wybuch\u00f3w ? wi\u0119c sza(L)iczki zosta\u0142y u dziweczyn. Wbili\u015bmy si\u0119 w autobus linii ?C? kursuj\u0105cym na trasie Azory ? Nowa Huta. Jedziemy, jedziemy ? pytam ? Koza ? jeste\u015b pewien, \u017ce wszystko gra? &#8211; Tak tak, spoko&#8230; Ju\u017c nied\u0142ugo&#8230; Patrz\u0119 na jego ryj ? co\u015b niepewny si\u0119 zdaje&#8230; &#8211; Panie.. ?Pytam takiego starszego faceta ? Czy to Azory? A on do mnie ze \u015bmiechem ? Nieee&#8230; Nowa Huta! Nie wyrobi\u0142em i zajeba\u0142em z otwartej Koz\u0142u w \u0142eb. Mary da\u0142 mu kopa w dup\u0119 ? i by\u0142o jasne, \u017ce jedziemy z powrotem &#8211; a\u017c do p\u0119tli&#8230; Wysiadamy n tych Azorach ? od razu przycina nas jaka\u015b grupka. Wchodzimy do klatki takiego dziesi\u0119ciopi\u0119trowego bloku ? przed wind\u0105 podchodzi do nas dw\u00f3ch: &#8211; Sk\u0105d jeste\u015bcie? &#8211; Z Warszawy &#8211; Po chuj tu przyjechali\u015bcie? &#8211; Kolega ma tu rodzin\u0119&#8230; &#8211; Jeste\u015bcie za Legi\u0105? &#8211; No&#8230; tak&#8230; &#8211; Pi\u0119knie ch\u0142opaczki &#8211; no to poczekamy tu na Was&#8230; Super&#8230; Ale na razie &#8211; wbijamy si\u0119 do dziadk\u00f3w Kozy. Starowinki takie zasuszone, skromniutkie&#8230; a my oczywi\u015bcie najebani, rozhukani&#8230; Przed meczem lecia\u0142 Dziennik (co\u015b jak dzi\u015b Wiadomo\u015bci). I taki motyw &#8211; pokazuj\u0105 wytrze\u017awia\u0142k\u0119 &#8211; i daj\u0105 info: ?- Ten adres znaj\u0105 wszyscy warszawscy pijacy&#8230;? Na to Mary: &#8211; Kolska 2 przez 4&#8230; W TV g\u0142os kontynuuje ?-&#8230;Kolska 2 przez 4&#8230;? Ja rechocze jak g\u0142upi, a dziadkowie Kozy, skurczyli si\u0119 jeszcze bardziej&#8230; bledn\u0105 i milkn\u0105&#8230; Chyba opr\u00f3cz ?do widzenia? nic ju\u017c potem z siebie nie wykrztusili&#8230; Podali nam bigosik, Koza wymusi\u0142 do niego na nich jak\u0105\u015b flaszk\u0119&#8230; i poogl\u0105dali sobie staruszkowie meczyk w\u015br\u00f3d naszych fachowych komentarzy typu: podaj mu chuju, co robisz kurwo, s\u0119dzia pierdolony, jeba\u0107&#8230; itp. Przegrali\u015bmy 0:1. \u017begnamy si\u0119, wychodzimy. Z bloku wy\u0142aniam si\u0119 z Marym. Pusto jak po bombie neutronowej ? ani \u017cywej duszy. Obserwujemy z oddali p\u0119tl\u0119 ? podje\u017cd\u017ca jaki\u015b autobus, chyba nawet ten ?C?. Cofam si\u0119 do klatki po Barana i Koze ? lecimy, m\u00f3wi\u0119 ? i ostro dajemy z buta&#8230; Z pomi\u0119dzy blok\u00f3w wyskakuje jaka\u015b wataha (nastu?), co si\u0142 biegn\u0105c w nasz\u0105 stron\u0119&#8230; Dotrzymali s\u0142owa ? czekali&#8230; To by\u0142y mikrosekundeczki &#8211; wpierdalamy si\u0119 do tego autobusu ? Baran wrzeszczy ? Ruszaj pan! Ruszaj, bo nas zajebi\u0105!!! Kierowca faktycznie ruszy\u0142 natychmiast, a\u017c si\u0119 wyjeba\u0142em&#8230; \u0141up, bach ? lec\u0105 w autobus jakie\u015b przedmioty. Roztrzaskuje si\u0119 obok butelka&#8230; Ja na pod\u0142odze&#8230; Za nami jakie\u015b krzyki&#8230; &#8211; W niedziele mia\u0142em tu tak samo ? wyjawia nam, wcale nie zestresowany, kierowca&#8230; Uda\u0142o si\u0119&#8230; Dojechali\u015bmy do schroniska, gdzie czeka\u0142y na nas psy&#8230; Przes\u0142uchali nas na miejscu, giwery nie znale\u017ali, bo mia\u0142a j\u0105 jedna z dziewuch&#8230; Po godzinie z hakiem si\u0119 odpierniczyli&#8230; Przypomnieli\u015bmy sobie o tych Kolejarzach, co nas pr\u00f3bowali straszy\u0107 z samego rana. Siedzieli na \u015bwietlicy ogl\u0105daj\u0105c jaki\u015b meczyk retransmitowany w telewizorni ? ale jak weszli\u015bmy zaraz sobie poszli&#8230; Dziewuchy nadawa\u0142y nam p\u00f3\u017aniej, \u017ce byli pod wra\u017ceniem naszych wyczyn\u00f3w, kt\u00f3re mieli okazje obserwowa\u0107 na \u017cywca&#8230; A my, jak na jeden dzionek &#8211; mieli\u015bmy naprawd\u0119 prze\u017cyte troszke ponad ludzkie mo\u017cliwo\u015bci. Do ko\u0144ca wycieczki byli\u015bmy ju\u017c wzorowymi uczniami&#8230;<\/p>\n<p>=====================================<\/p>\n<p>MAN UTD<\/p>\n<p>W drugiej po\u0142owie lat osiemdziesi\u0105tych by\u0142a w\u015br\u00f3d Legionist\u00f3w taka ma\u0142a zajawka na Chelsea Londyn. Pami\u0119tam, \u017ce jak odwiedza\u0142 mnie na Strefie Brat Tomasz ze swoimi kole\u017ckami z Br\u00f3dna ? ostro byli tym faktem zajarani. Mnie te\u017c si\u0119 nieco ten klimacik udzieli\u0142, mocno trzyma\u0142em kciuki za angielsk\u0105 reprezentacj\u0119 ? ale jak kiedy\u015b w G\u0142osie Ameryki us\u0142ysza\u0142em o Polsce kilka pozapi\u0142karskich, lekcewa\u017c\u0105cych wypowiedzi angielskich historyk\u00f3w ? jako\u015b mi ta sympatia bardzo szybko stopnia\u0142a, a w sercu utkwi\u0142a mocna zadra.<br \/>\nPotem niby upad\u0142a komuna, na Legii zacz\u0119\u0142o by\u0107 nieweso\u0142o, ale pi\u0142karze zdobyli Puchar Polski i rozpocz\u0119li rywalizacj\u0119 w Pucharze zdobywc\u00f3w Puchar\u00f3w. Ten okres kojarzy mi si\u0119 z dwoma, o ile to mo\u017cna tak nazwa\u0107, piosenkami. Ot\u00f3\u017c kt\u00f3rego\u015b wieczoru w Dzienniku telewizyjnym og\u0142oszono, \u017ce wylosowali\u015bmy szkocki Aberdeen. Po jakich\u015b dw\u00f3ch godzinach Iwan z ekip\u0105 &#8211; ju\u017c darli mi\u0119dzy blokami ryje: ?Aberdeen ? skur-wy-syn!!!. Do\u0142\u0105czy\u0142em do nich, pola\u0142o si\u0119 troch\u0119 alku&#8230; ? Pojedziemy z nimi! ? zapewniali\u015bmy si\u0119 nawzajem&#8230; Ale jak przyjecha\u0142 Aberdeen ? to byli\u015bmy na takiej szprycy, \u017ce na luzie niemowl\u0119ta by nam wpierdol spu\u015bci\u0142y.<br \/>\nPodobnie by\u0142o z Sampdori\u0105. Podw\u00f3rkowe \u015bpiewy: Italia Italia ? to kurwy i genitalia! Sampdoria Genua to kawa\u0142 pizdy i chuja! By\u0142a te\u017c wersja ?nie si\u0119ga Legii do chuja? ? co znaczy\u0142o, ze cenimy j\u0105 ciut wy\u017cej ni\u017c przed laty Inter Mediolan, co to si\u0119ga\u0142 nam jedynie do kolan&#8230; W ka\u017cdym razie ponapinali\u015bmy si\u0119 jak st\u0105d na s\u0142o\u0144ce ? i&#8230; w dniu meczu by\u0142o tak samo jak poprzednio.<br \/>\nJako\u015b sz\u0142o ku wio\u015bnie i ciep\u0142o si\u0119 zaczyna\u0142o robi\u0107 ? pada wiadomo\u015b\u0107: trafili\u015bmy na Manchester!!! Nie ma inaczej ? Man United przyje\u017cd\u017ca do Warszawy!<br \/>\nW temacie zg\u00f3d by\u0142a wtedy lekka anarchia ? tu Lechia ? tam Pogo\u0144&#8230; ale jakby nie by\u0142o na \u0141azienkowskiej okrzyk ?Chelsea London!? ? wyra\u017anie ust\u0105pi\u0142 zawo\u0142aniu ?Manchester United!?&#8230;<\/p>\n<p>Tego meczu nie mog\u0142em si\u0119 wprost doczeka\u0107. Pami\u0119tny angielskiej ignorancji wobec mojej Ojczyzny poprzysi\u0105g\u0142em sobie w duchu ? \u017ce sam skurwieli trafi\u0119 ? nawet jakby nasi z nimi zgod\u0119 zrobili. Dobry angol ? to martwy (a przynajmniej obity) angol&#8230; Z tego\u017c powodu obieca\u0142em sobie, \u017ce \u017cadnego zaprawiania na okoliczno\u015b\u0107 tej imprezy nie b\u0119dzie.<br \/>\nDzie\u0144 czy dwa przed tym wielkim pi\u0142karskim \u015bwi\u0119tem ? siedzia\u0142em sobie z Popielem ?pod Prusem? i \u0142oili\u015bmy delikatnie browarki. Podbi\u0142 do nas ?DD? ? kole\u015b z Dziennikarki (obecnie znany dziennikarz sportowy) ? pod\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 pod browarek ? i pokazuje nam \u015bwie\u017co nabyty bilecik na mecz. Poniewa\u017c by\u0142 \u0142askaw nadmieni\u0107, \u017ce wej\u015bci\u00f3wki rozchodz\u0105 si\u0119 konkretnie, postanowili\u015bmy z Popielem dzia\u0142a\u0107. Wbili\u015bmy si\u0119 w 195 i pojechali\u015bmy do mnie na Stref\u0119 po kase. Przy okazji na miejscu spotkali\u015bmy Fiszerzyn\u0119. To by\u0142 taki kole\u015b spoza filmu, ale lubi\u0142 wypi\u0107 i bywa\u0142 agresywny. Fiszerzyna legitymowa\u0142 si\u0119 akurat litrow\u0105 \u015bliwowic\u0105 o volta\u017cu nie mniejszym ni\u017c sze\u015b\u0107dziesi\u0105t procent. Zrobili\u015bmy t\u0105 flach\u0119 cz\u0119\u015bciowo u mnie na kwadracie ? reszt\u0119 w drodze na Legi\u0119 ? i tak nie\u017ale ju\u017c trafieni z plecaczkiem pe\u0142nym piwa i ci\u015bnieniem na Anglik\u00f3w &#8211; stan\u0119li\u015bmy pod kasami na \u0141azienkowskiej. Kolejka jak mur chi\u0144ski ? ale Fiszerzyna wypatrzy\u0142 w t\u0142umie jakiego\u015b znajomka. Ch\u0142opak ten &#8211; ju\u017c ?wita\u0142 si\u0119 z g\u0105sk\u0105?- i dzi\u0119ki refleksowi Fiszerzyny ? za chwil\u0119 wszyscy mieli\u015bmy ju\u017c wjazd\u00f3wki w kiermanach. Postanowili\u015bmy si\u0119 kole\u017cce odwdzi\u0119czy\u0107 ? oferuj\u0105c mu gratisowe wej\u015bcie w pul\u0119 do piwa. Jako \u017ce wtedy na Legi\u0119 mo\u017cna by\u0142o bez k\u0142opot\u00f3w wej\u015b\u0107 o ka\u017cdej porze ? postanowili\u015bmy rozpi\u0107 temacik na Krytej. Przeszli\u015bmy przez bram\u0119 ? idziemy ? a tu s\u0142ycha\u0107 \u015bpiewy: ?Glori glooori Man United!!!? Co jest?! ? Patrzymy ? a tam sze\u015bciu go\u015bci w czerwono-bia\u0142ych barwach, w najlepsze prowadzi libacj\u0119. Wpinamy si\u0119 do nich ? przycinka ? ich sze\u015bciu, dwie butle \u0142yskacza i kilkana\u015bcie pe\u0142nych Tuborg\u00f3w. Ilo\u015bci puszek ju\u017c opr\u00f3\u017cnionych nie liczy\u0142em&#8230;<br \/>\nJeste\u015bmy ju\u017c przy nich ? zuwa\u017caj\u0105 nas: &#8211; Ooo Legia Warsaw! ? jaki\u015b typ wr\u0119cza mi flache z Walkerem. Wzi\u0105\u0142em \u0142yk, zatelepa\u0142o mn\u0105 ? a typisko otwiera Tuborga, podaje mi z tekstem ? It?s better to drink mixted&#8230; Mia\u0142 racj\u0119&#8230; P\u0142omie\u0144 wojny ? jako\u015b we mnie przygas\u0142. Nie wiem o czym z nim \u0142aman\u0105 angielszczyzn\u0105 nawija\u0142em ? ch\u0142opaki te\u017c si\u0119 jako\u015b zintegrowali z pozosta\u0142ymi ? min\u0119\u0142a chyba godzina&#8230; wrzaski: my ?Legia? oni ?Glori glori?&#8230; Wychlali\u015bmy wszystko ? razem z naszym piwem, kt\u00f3re angolom dziwnie wykrzywia\u0142o pyski. To mi si\u0119 nie spodoba\u0142o, ale g\u0142upio by\u0142o kr\u0119ci\u0107 afer\u0119 ? jak opili\u015bmy si\u0119 ich trunkami za frajer. Nagle podchodzi do mnie jeden z nich ? w \u0142apie trzyma sw\u00f3j szal i palcem wskazuj\u0105c na m\u00f3j sza(L)iczek wyra\u017ca ch\u0119\u0107 zamiany. Podobne sceny dziej\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 mnie. Nasza tr\u00f3jka ? \u017ce aboslutnie nie ma mowy: NEVER! Zaczynaj\u0105 si\u0119 jakie\u015b nerwowo\u015bci- i ten co si\u0119 chcia\u0142 przed chwil\u0105 ze mn\u0105 mienia\u0107 ? klepn\u0105\u0142 mnie z otwartej w czo\u0142o. Sta\u0142em rz\u0105d wy\u017cej ni\u017c on ? niemal jednocze\u015bnie poci\u0105gn\u0105\u0142em go lew\u0105 do siebie ? wyprowadzaj\u0105c z prawej solidn\u0105 bomb\u0119. Kole\u015b pofrun\u0105\u0142 w d\u00f3\u0142 ? a ja ze zdziwieniem odkry\u0142em, \u017ce pozosta\u0142ych Junajtet\u00f3w ? masakruj\u0105 moi kolesie. Dw\u00f3ch ?obcych? ju\u017c le\u017cy &#8211; Popiel biega za jednym z kosa\u0142\u0105, a na kolejnym Fiszerzyna sprawdza jako\u015b\u0107 swoich ?rumun\u00f3w? krzycz\u0105\u0107 ?Kill England!?.<br \/>\nNagle, jak zwykle w por\u0119, pojawiaj\u0105 si\u0119 psy. Widz\u0119 jak zachodz\u0105 Popiela ? ten leci w moj\u0105 stron\u0119 ? to ja zrywa w d\u00f3\u0142. Skacz\u0119 przez rz\u0119dy ? i przede mn\u0105 jest ta przerwa na trybunach, gdzie kiedy\u015b pod Kryt\u0105 by\u0142y szatnie&#8230; Odmierzy\u0142em&#8230; pierrrdut!!! Wpad\u0142em centralnie do \u015brodka tej szczeliny&#8230; Chwil\u0119 pozostawa\u0142em bez ja\u017ani&#8230; Otwieram oczy ? Jezu&#8230; \u017cyj\u0119&#8230; Psy si\u0119 chyba przetoczy\u0142y ? ale \u0142eb rozbity i co\u015b piekielnie k\u0142uje mnie w kurczowo zaci\u015bni\u0119tej pi\u0119\u015bci. Rozprostowuj\u0119 d\u0142o\u0144 ? i ukazuje mi si\u0119 \u015bliczny kwadratowy znaczek Manchesteru. Rozkminiam&#8230; pewnie jak z\u0142apa\u0142em frajera za kurtk\u0119 i pos\u0142a\u0142em strza\u0142a ? ta przypadkowa zdobycz zosta\u0142a mi w r\u0119ku&#8230;<br \/>\nPozbiera\u0142em si\u0119 ? widz\u0119 Fiszerzyn\u0119. Wo\u0142am go ? ten podbija ?Chcesz? ?pyta ? i podaje mi szal Man United&#8230; ? Tego z Kielc to z\u0142apali. Chujowo bo kosy nie wyrzuci\u0142&#8230; Wiesz co krzycza\u0142 ten typ co go kopa\u0142em? \u017be nie s\u0105 Anglikami, tylko fan klubem Manchesteru z Budapesztu&#8230;<br \/>\n&#8211; Pierdolisz&#8230; W\u0119grzy?! ? nie dawa\u0142em wiary<br \/>\n&#8211; Tak piszcza\u0142&#8230; Powiedzia\u0142em mu po polsku ? \u017ce trzeba by\u0142o w domu siedzie\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Wyszli\u015bmy na Tras\u0119 \u0141azienkowsk\u0105. Fiszerzyna w zdobytym szaliku, ja z tym znaczkiem ? idzie jaka\u015b m\u0142oda ekipka naszych. Doskakujemy do nich: &#8211; Are You Legia fans? Do you want to fight?! Sp\u0142oszeni nie podj\u0119li wyzwania? Kr\u0119cimy bek\u0119? Dosy\u0107 wra\u017ce\u0144 ? wracamy na Stref\u0119?<\/p>\n<p>Popiela po odebraniu scyzoryka i ostrym przepa\u0142owaniu ? psy pu\u015bci\u0142y po kilku godzinach&#8230;<\/p>\n<p>Szalik z Diabe\u0142kiem ? sp\u0142on\u0105\u0142 tego samego wieczoru na naszym podw\u00f3rku&#8230;<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<br \/>\nMo\u017cecie ten epizodzik zaliczy\u0107 jako c.d. ?Koroniarzy?<br \/>\n&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<\/p>\n<p>Acha&#8230; Oczywi\u015bcie w dniu meczu &#8211; niczego ju\u017c nie dokonali\u015bmy&#8230;<\/p>\n<p>===========================<\/p>\n<p>Polonia Warszawa<\/p>\n<p>Jak si\u0119gam pami\u0119ci\u0105 ? z dawnych lat przypomina mi si\u0119 tylko jeden Go\u015b\u0107, kt\u00f3ry chodzi\u0142 oficjalnie po Warszawie w szalu Polonii z dumnie podniesion\u0105 g\u0142ow\u0105. To by\u0142a znajomo\u015b\u0107 jeszcze z czas\u00f3w licealnych. Nazywali\u015bmy go ?Kolejarz?. Ch\u0142opaczyna by\u0142 charakterny do b\u00f3lu i mieszka\u0142 na jednym podw\u00f3rku z moim kole\u017ck\u0105, Legionist\u0105 &#8211; Wojakiem ? prowadz\u0105cym si\u0119 wed\u0142ug sprawdzonych zasad szko\u0142y gitowskiej. Kolejarz i Wojak ? oficjalnie ? zawsze mieli sobie co\u015b do powiedzenia. Wojak zawsze dogryza\u0142: &#8211; Szalik se upierz, bo ci si\u0119 zielony ju\u017c w czarny zamieni\u0142, he he ?na co Kolejarz odpowiada\u0142 niezmiennie ? To spr\u00f3buj go wzi\u0105\u0107 i mi wypierz, cwaniaczku&#8230;<br \/>\nAle to by\u0142y tylko takie szczypanki. W rzeczywisto\u015bci Ch\u0142opaki mieli ze sob\u0105 dobr\u0105 sztam\u0119 ? przypiecz\u0119towan\u0105 niezliczon\u0105 ilo\u015bci\u0105 wsp\u00f3lnych osiedlowych jazd z milicj\u0105 ? o co, mieszkaj\u0105c w dzielnicy znanej z filmu ?Nie zaznasz spokoju? ? nigdy nie by\u0142o trudno.<br \/>\nKolejarz chyba normalnie sko\u0144czy\u0142 nasz\u0105 szko\u0142\u0119, a Wojaka wywalili za wielokrotn\u0105 recydywke&#8230; Potem obaj jako\u015b znikn\u0119li z horyzontu? a wie\u015bci na ten temat kr\u0105\u017cy\u0142y nieweso\u0142e.<br \/>\nPo kilku latach obu spotka\u0142em na \u0141azienkowskiej. Kolejarz sta\u0142 oczywi\u015bcie bez barw. W przerwie meczu przybili\u015bmy pi\u0105tki, Wojak powiedzia\u0142 co\u015b do \u015bmiechu i&#8230; ju\u017c nigdy ich nie spotka\u0142em.<\/p>\n<p>Drugi Polonista, co nie dyga\u0142 \u015bmiga\u0107 w ichniejszym pasiaczku- to (nazwijmy go) B\u0105czek, kt\u00f3ry mia\u0142 w\u0105tpliw\u0105 przyjemno\u015b\u0107 ociera\u0107 si\u0119 o nas przy okazji studi\u00f3w na Uniwerku. Z tym nie dyganiem ? to mo\u017ce nie do ko\u0144ca tak&#8230; Wida\u0107 by\u0142o, \u017ce afiszowanie si\u0119 z Poloni\u0105 wiele go kosztuje, ale&#8230; by\u0142 twardy. B\u0105czek by\u0142 ma\u0142y i gruby ? i nawet nasz wydzia\u0142owy cherubinek Pietka nie mia\u0142 by z nim problem\u00f3w ? zatem, \u017ceby nie by\u0142o, \u017ce ?kalekie bijemy? ? ograniczali\u015bmy si\u0119 do okazjonalnego psychicznego terroru, po aktach kt\u00f3rego ? nasz czarnoludek przemyka\u0142 korytarzami z oczami w pod\u0142odze.<br \/>\nRaz z Ch\u0142opakami ? pot\u0119\u017cnie pochlali\u015bmy w szatni ? i ros\u0142y nam tendencje agresywne. Popiel, Erde i ja ? wbijamy si\u0119 do kibla na odlewk\u0119 i tak: ja staj\u0119 ko\u0142o pisuaru i lej\u0119 ? obok sika w\u0142\u0105\u015bnie B\u0105czek ? a Ch\u0142opaki stoj\u0105 za nim i komentuj\u0105: -Patrz jaka menda. Co on ma na szyi, kurwa&#8230; Wstydu nie ma&#8230; ?Erde, jak to jest ? ja jestem z Koronki- a Polonii nienawidz\u0119&#8230; ? Cuda si\u0119 zdarzaj\u0105&#8230; ? Erde na to z bestialskim u\u015bmieszkiem ? Chod\u017a go utopimy w tej miseczce&#8230;<br \/>\nSpojrza\u0142em na B\u0105czka. Jakby m\u00f3g\u0142 ? wcisn\u0105\u0142by si\u0119 do tej odlewaczki i prysn\u0105\u0142 kanalizacj\u0105&#8230; Powiedzia\u0142em co\u015b g\u0142upiego ? pad\u0142a salwa \u015bmiechu ? i atmosferka przycich\u0142a.<br \/>\n\u017bal mi by\u0142o tego kole\u017cki po maksie&#8230; Jego czerwon\u0105, przera\u017con\u0105 twarz mam przed oczami do dzi\u015b&#8230; To by\u0142o naprawd\u0119 smutne i &#8211; mimo ju\u017c niez\u0142ej alkoholowej palmy- nie sprawia\u0142o mi jakiejkolwiek satysfakcji.<br \/>\nPotem jako\u015b \u017cadnych zaczepek nie pami\u0119tam. Albo my dali\u015bmy luza ? albo on przesta\u0142 chodzi\u0107 w szaliku&#8230;<\/p>\n<p>Te deklaracje Popiela o jego ?antypolonii? ? to nie by\u0142a tylko czysta teoria. Pewnego p\u00f3\u017anojesiennego wieczoru zawieruszy\u0142 si\u0119 omotany naszym sza(L)iczkiem gdzie\u015b w Gettcie.<br \/>\nJako \u017ce to taka bardziej czarna okolica ? podbija do niego trzech (inne \u017ar\u00f3d\u0142o podaje dw\u00f3ch) nieco m\u0142odszych, dziarsko si\u0119 poruszaj\u0105cych ch\u0142opaczk\u00f3w ? i pyta o Legi\u0119. ? Co kurwa, nie wida\u0107? Jasne \u017ce Legia! ? z Popielem nie ma dyskusji&#8230; Na takie dictum ? ch\u0142opaczkowie przygrypsili co\u015b mi\u0119dzy sob\u0105, pad\u0142o has\u0142o ?Polonia? &#8211; i przeszli do ofensywy. Popiel niewzruszony ? wyp\u0142aci\u0142 jednemu z otwartej, wyci\u0105gn\u0105\u0142 ?motylka? i po kr\u00f3tkim artystycznym pokazie otwierania no\u017ca ? stan\u0105\u0142 z kosa\u0142\u0105 w \u0142apie i najczystsz\u0105 w Rzeczypospolitej Polskiej grypser\u0105 ? spyta\u0142 napastnik\u00f3w czy wiedz\u0105 co czyni\u0105&#8230; M\u0142odziaki oniemieli ? Eee&#8230; to Ty sw\u00f3j jeste\u015b&#8230; widzisz ? kolega wyszed\u0142 z poprawczaka&#8230; chcemy si\u0119 jako\u015b zabawi\u0107&#8230;<br \/>\n&#8211; Taaak? No to przybij ma\u0142olat skruszke pod skrzyde\u0142ko zgredzikowi ? i b\u0119dzie git! ?rz\u0105dzi b\u0119d\u0105cy w \u015bi\u00f3dmym niebie Kielcuch&#8230;<br \/>\nPogadali jeszcze troch\u0119 i ka\u017cdy poszed\u0142 w swoj\u0105 stron\u0119.<br \/>\nLenarcik ? taki go\u015bciu z Mazur ? kt\u00f3ry by\u0142 \u015bwiadkiem ca\u0142ego zaj\u015bcia ? sta\u0142 ca\u0142y czas pod drzewem, gdzie poszed\u0142 si\u0119 odpryska\u0107 ? i ba\u0142 si\u0119 ruszy\u0107 lub doby\u0107 pary z g\u0119by&#8230;<\/p>\n<p>30 kwietnia 1994<\/p>\n<p>T\u0105 dat\u0119 zapami\u0119tam do ko\u0144ca swych dni. Pojebany dzie\u0144 by\u0142 od pocz\u0105tku ? wszystko pod g\u00f3r\u0119. Na koniec wieczorem ? \u015bmiertelnie si\u0119 sci\u0105\u0142em ze swoj\u0105 laluni\u0105 ? zatem zamiast na chat\u0119 ? trafi\u0142em do Starzyka. Na st\u00f3\u0142 od razy wjecha\u0142a po\u0142\u00f3wka ? co nie spodoba\u0142o si\u0119 jego \u00f3wczesnej damulce, z kt\u00f3r\u0105 mia\u0142em niebotyczn\u0105 kos\u0119. Sko\u0144czy\u0142o si\u0119 tak, \u017ce zrobili\u015bmy t\u0105 flaszeczk\u0119 ? panienka wy\u0142apa\u0142a od Starzyka w cha\u0142ape ? i wyl\u0105dowali\u015bmy obaj na Star\u00f3wce.<br \/>\nSiedzimy w jednej z knajp na Rynku ? idzie jaka\u015b rozwrzeszczana grupka. Patrz\u0119 ? w tej cha\u0142astrze oczywi\u015bcie bryluje Popiel&#8230; Wo\u0142am go ? ekipa podbija i po kr\u00f3tkim przetasowaniu Popiel wraz z Lenarcikiem zostaj\u0105 z nami. Chlamy, Starzyk zalicza zwa\u0142\u0119 i ewakuuje si\u0119 wstecznie taryf\u0105. Z chuj wie k\u0105d pojawia si\u0119 przy nas jaki\u015b \u017co\u0142nierz ? i wykorzystuj\u0105c nasz\u0105 pijack\u0105 \u0142askawo\u015b\u0107 wkr\u0119ca si\u0119 do stolika na krzywy ryj. Lec\u0105 browarki i ?postoliczna? ? temat zszed\u0142 na klimaty kibicowskie. \u017bo\u0142nierzyk z przyjaciela staje si\u0119 demonem ? Legia?! To kurwy w dupe jebane! Nienawidze!<br \/>\n? Kurwa ?my\u015bl\u0119- co za amok! Wsta\u0142em i z ca\u0142ej pary wyjeba\u0142em mu w miche. Scenka by\u0142a filmowa ? bo kole\u015b wysypa\u0142 si\u0119 z krzes\u0142em, ale jego czapka od munduru znalaz\u0142a si\u0119 na stoliku. Dalej ? to ju\u017c Popiel wklei\u0142 mu troch\u0119 laczk\u00f3w ? i trza si\u0119 by\u0142o zrywa\u0107- bo klimacik zacz\u0105\u0142 interesowa\u0107 kogo nie trzeba. Lenarcik znikn\u0105\u0142 w knajpie regulowa\u0107 rachunek ? Popiel i ja ? ze \u015bwie\u017co zdobyt\u0105 wojskow\u0105 czapk\u0105 -napruci jak wory &#8211; potoczyli\u015bmy si\u0119 uliczk\u0105 w stron\u0119 pomnika Kili\u0144skiego. Idziemy&#8230; ? CeeeeeCeeeeeCeeeeeWuKaaa CeeeeeWuKaaaeeeS LEGIA!!! ?leci ile w nas si\u0142. Dochodzimy do tego pomnika: -Ej! Ciszej tam z t\u0105 Legi\u0105! ? dochodzi jako\u015b zza winkla&#8230;<br \/>\n&#8211; A bo co, kurwa?!<br \/>\n&#8211; Bo Polonia tu pije&#8230;<br \/>\n&#8211; Taaak?! Dawaj Popiel! KaaaeS KaaaeSPeee- chuj Polonia ole!<br \/>\nCo by\u0142o dalej ? znam bardziej z relacji ni\u017c z obraz\u00f3w w\u0142asnej \u015bwiadomo\u015bci&#8230;<br \/>\nPrzede mn\u0105 &#8211; nie wiem jak, jakby spad\u0142 z nieba ? wyrasta wielki cie\u0144 ? i widz\u0119 tylko wielk\u0105 pigu\u0142e&#8230; Bomba &#8211; b\u0142ysk, zgrzyt szk\u0142a i&#8230;. cisza&#8230; Nic nie czuje, nie \u017cyj\u0119&#8230; Otch\u0142a\u0144&#8230; Po zawodach&#8230;<br \/>\nPopiel pada po kr\u00f3tkiej wymianie cios\u00f3w. Wszystko to widzi Lenarcik, kt\u00f3ry snu\u0142 si\u0119 na swoje szcz\u0119\u015bcie nieco dalej z ty\u0142u.<br \/>\nKto\u015b wali mnie z plaskaczy po facjacie&#8230; Otwieram oczy ?Jezu&#8230; Co to by\u0142o?!<br \/>\n&#8211; Kurwa, Pawe\u0142ek ? ten co ci\u0119 zdmuchn\u0105\u0142 ? mia\u0142 pi\u0105ch\u0119 jak tw\u00f3j \u0142eb. My\u015bla\u0142em, \u017ce cie zabi\u0142.<br \/>\n&#8211; Jak wypad\u0142em? ?pr\u00f3buj\u0119 trzyma\u0107 fason.<br \/>\n&#8211; Buehehehhhh&#8230; nawet r\u0105czki nie unios\u0142e\u015b! Zajeba\u0142 cie jak s\u0142upa!<br \/>\n&#8211; Gdzie okulary?<br \/>\n&#8211; Nie ma ich&#8230; Zauszniki ci zosta\u0142y na pami\u0105tk\u0119, cha cha cha&#8230;<br \/>\nDo \u015bmiechu to akurat mi nie by\u0142o. W blasku latarni mieni\u0142y si\u0119 na bruku rozbite w py\u0142 szcz\u0105tki moich szkie\u0142ek. Troch\u0119 niecharakternie ? ale sam si\u0119 prosi\u0142em&#8230;<br \/>\n&#8211; Kurwa, jak to mo\u017cliwe do chuja ? Popiel nie mo\u017ce rozkmini\u0107&#8230; ? Rozjebali\u015bmy Manchester, a leje nas Polonia&#8230; ???<br \/>\nAle mnie to g\u00f3wno obchodzi\u0142o&#8230; To b\u00f3l ca\u0142ego \u0142ba, karku i p\u0119kni\u0119te oko ? stanowi\u0142o prawdziwy \u017cyciowy problem.<br \/>\nPo majowych \u015bwi\u0119tach, z fioletw\u0105 do po\u0142owy mord\u0105 &#8211; poszed\u0142em do lekarza&#8230; Okulistka, \u015bwietna sk\u0105din\u0105d dupe\u0144ka, szczebiocze w niebog\u0142osy ? A kto tak pana urz\u0105dzi\u0142?!<br \/>\nNie mia\u0142em lepszego pomys\u0142u: ? Obchodzili\u015bmy \u015awi\u0119to Trzeciego maja, prosz\u0119 pani ? i komuni\u015bci nas napadli &#8230;<br \/>\nMusia\u0142em jeszcze by\u0107 w niez\u0142ym szoku ? bo wi\u0119kszego absurdu nie mog\u0142em przecie\u017c wymy\u015bli\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia zawita\u0142em na Uniwerek. Przyci\u0105\u0142 mnie DD ? i z cwaniackim mrugni\u0119ciem podsumowa\u0142:<br \/>\n&#8211; Oooo&#8230; Oczko p\u0119k\u0142o&#8230; he he? Co, Pawe\u0142ek ? jaka\u015b akcja pijacka by\u0142a?<br \/>\n&#8211; By\u0142a, by\u0142a&#8230;<\/p>\n<p>No jak nie ? jak tak&#8230;<\/p>\n<p>*************************<\/p>\n<p>Tak na oko dzia\u0142o si\u0119 to dwana\u015bcie lat temu w Andrzejki&#8230; Melan\u017c u Kozy &#8211; maj\u0105cy wiele innych pod sob\u0105. R\u00f3g Solidarno\u015bci i Jana Paw\u0142a&#8230; niedaleko s\u0105d\u00f3w. Mn\u00f3stwo dziewczyn, jaki\u015b zapasowy kwadrat pi\u0119tro wy\u017cej, w\u00f3da i rozpusta erotyczna po maxie&#8230; Kosmos&#8230;<br \/>\nKo\u0142o 23.00. zabrak\u0142o piwa&#8230; Przeczesuj\u0119 r\u00f3\u017cne zakamarki &#8211; nie ma. W lod\u00f3wce z osiem butelek w\u00f3dki &#8211; ale to nie za bardzo m\u00f3j film&#8230; W\u00f3deczka nie ch\u0119tnie&#8230; chyba, ze mus&#8230; No ale musu nie ma, a jest par\u0119 z\u0142otych&#8230; Pr\u00f3buj\u0119 sformowa\u0107 kondukt browarowy, ale wszyscy pokryci \u015bwiniami a\u017c mi\u0142o. Moja niunia od godziny \u015bpi &#8211; wi\u0119c rozkiminiwszy, \u017ce zosta\u0142em na placu boju sam &#8211; odnalaz\u0142em sw\u00f3j sza(L)iczek, kurta\u0142k\u0119 i z sobie tylko zrozumia\u0142ym zaci\u0119ciem &#8211; postanowi\u0142em zrealizowa\u0107 marzenie o dotankowaniu si\u0119 browcem&#8230;<br \/>\nDo przej\u015bcia mia\u0142em odcinek Al. Solidarno\u015bci do Placu Bankowego. Zimno by\u0142o kurewsko, wi\u0119c przeszed\u0142em go ekspresowo. Celem ekspedycji by\u0142 legendarny warszawski sklep nocny &#8222;Rzepicha&#8221;. O tym przybytku kr\u0105\u017c\u0105 niesamowite wr\u0119cz opowie\u015bci&#8230; Zawsze co\u015b tam si\u0119 dzia\u0142o&#8230; Nie inaczej te\u017c by\u0142o i tym razem&#8230;<\/p>\n<p>Przed sklepem sta\u0142o trzech (albo czterech) typ\u00f3w. Zakazane mordy, wiejskie jakie\u015b takie &#8211; na pierwszy rzut &#8211; klasyka z Pizdewki ko\u0142o Chujowej G\u00f3rki. Jak ko\u0142o nich przechodzi\u0142em burkn\u0119li co\u015b na temat Legii, ja tam im odpyskn\u0105\u0142em &#8211; i tyle. Stan\u0105\u0142em w do\u015b\u0107 d\u0142ugiej kolejce, a po jakim\u015b kwadransie zosta\u0142em szcz\u0119\u015bliwym posiadaczem czterech Kr\u00f3lewskich i zapomniawszy o ca\u0142ym incydencie &#8211; wychodz\u0119 ze sklepu. Buraki stoj\u0105 &#8211; jaki\u015b tekst do mnie i z \u0142apami. Kr\u00f3ciutka szarpanka &#8211; i jeb&#8230; i bach &#8211; dwa piwa posz\u0142y si\u0119 pierdoli\u0107. We mnie rozp\u0119ta\u0142a si\u0119 jaka\u015b nadludzka furia &#8211; Dobra, sami chcieli\u015bcie &#8211; wrzeszcz\u0119 &#8211; St\u00f3jcie tu kurwy &#8211; ja zaraz wracam z Ch\u0142opakami!!!. Nie wiem czemu &#8211; jeszcze przed chwil\u0105 by\u0142em pewny, \u017ce to kolesie ze stron kraju, gdzie psy chujami wod\u0119 pij\u0105 &#8211; teraz wy\u015bwietli\u0142o mi si\u0119, \u017ce to KSP&#8230;<br \/>\nNawet nie wiem kiedy znalaz\u0142em si\u0119 z powrotem na imprezce, budz\u0119 takiego dr\u0105gala K. i Godlesia, mojego braciszka ? POLONIA mnie napad\u0142a! Wstawa\u0107! Ch\u0142opaki! Jedziemy z nimi!!! &#8211; ale obaj nieprzytomni \u015bpi\u0105&#8230; co\u015b be\u0142kocz\u0105&#8230; Zero zrozumienia&#8230;<br \/>\nCo jest? Nie trybi\u0119 &#8211; chwil\u0119 temu trwa\u0142 tu balet w najlepsze, a teraz absolutny pokot&#8230; Naj\u015bwi\u0119tsza panienko &#8211; co za pech?!<\/p>\n<p>Na \u015brodku pokoju sta\u0142 taki wielki, wolny fotel&#8230; Przysiad\u0142em, otworzy\u0142em Kr\u00f3laka, s\u0105cz\u0119 i kombinuj\u0119&#8230;. ? No \u015bmiecie, dwa piwa mi st\u0142ukli&#8230; Poloni\u015bci skurkowani&#8230; Nie zostawi\u0119 tak tego, nie ma chuja&#8230;<br \/>\nTak \u0142ykam, \u0142ykam&#8230; Nagle sru! Ol\u015bnienie&#8230; Przecie\u017c przyjecha\u0142em tu samochodem!.<br \/>\nKatana na grzbiet i zjazd pod bram\u0119. Otwieram fur\u0119, zagl\u0105dam do baga\u017cnika&#8230; Jeeest&#8230;!<\/p>\n<p>W baga\u017cniczku spa\u0142a sobie w najlepsze drewniana noga od sto\u0142u. Pi\u0119kna lola zako\u0144czona sze\u015bciocentymetrow\u0105 \u015brub\u0105&#8230; Taka pami\u0105tka po kuchennym stole jaki mi zosta\u0142 w spadku po prababci&#8230;<br \/>\nDo tej pory nie zawodzi\u0142a, wi\u0119c wzi\u0105\u0142em j\u0105 z czu\u0142o\u015bci\u0105 w d\u0142o\u0144 i id\u0119 &#8222;na Rzepich\u0119&#8221;&#8230; Tak id\u0119, patrz\u0119 &#8211; toczy si\u0119 frajerek&#8230; Ca\u0142a ulica jego &#8211; \u0142oi sobie browar&#8230; &#8211; Mam ci\u0119 chujozo &#8211; My\u015bl\u0119 sobie&#8230; Stan\u0105\u0142em tak centralnie na \u015brodku chodnika z lol\u0105 gotow\u0105 do egzekucji &#8211; i czekam&#8230;<br \/>\nLamus laz\u0142 prosto na mnie &#8211; jak \u0107ma do \u015bwiecy. Pami\u0119tam, jak pobiera\u0142 kolejnego \u0142yczka &#8211; jak go&#8230; JEBUT!!! Ten zgrzyt t\u0142uczonego szk\u0142a, czy tam z\u0119b\u00f3w ? czasem do dzi\u015b s\u0142ysz\u0119 po nocach&#8230; Kole\u015b pad\u0142 jak worek&#8230;<br \/>\nUzna\u0142em si\u0119 w swej zem\u015bcie za spe\u0142nionego i odechcia\u0142o mi si\u0119 dalszych \u017cniw. Po\u0142o\u017cy\u0142em sobie lol\u0119 na barku i jak Rambo lub co\u015b w tym stylu &#8211; wr\u00f3ci\u0142em do Kozy na melink\u0119&#8230;<br \/>\nWok\u00f3\u0142 same zw\u0142oki, zatem zn\u00f3w rozsiad\u0142em si\u0119 w tym fotelu &#8211; z dum\u0105 otworzy\u0142em to ostatnie piwko ? \u0142ykam, ogarniam raz jeszcze rysopis tego frajera &#8211; i&#8230; dociera do mnie przera\u017aliwa prawda ? O kurwa&#8230; to nie ten!!!!!!<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<\/p>\n<p>Potem tylko jeszcze zosta\u0142em u\u015bwiadomiony przez Godlesia, \u017ce Polonia -mimo \u017ce mia\u0142a blisko- raczej si\u0119 pod Rzepich\u0105 nie pojawia\u0142a&#8230;<\/p>\n<p>Prequel<\/p>\n<p>Wakacje 1986? ? opowiadanie z cyklu ?Nie ma zabawy i nie ma rado\u015bci bez ostrego b\u00f3lu w\u0105troby i ko\u015bci?<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<br \/>\nPiwo ? biopaliwo w sk\u0142adzie: s\u0142\u00f3d, chmiel, woda &#8211; niezb\u0119dne do funkcjonowania uduchowionych organizm\u00f3w.<br \/>\n&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<\/p>\n<p>Zdoby\u0107 piwo za komuny to by\u0142 nie lada wyczyn. W Warszawie w latach 80-tych formowali\u015bmy zwykle dwie grupy ?P\u00f3\u0142noc-Po\u0142udnie? i ?Wsch\u00f3d-Zach\u00f3d?.<br \/>\nPierwsza z nich penetrowa\u0142a miasto w poszukiwaniu browca posuwaj\u0105c si\u0119 od Ursynowa ? czasem a\u017c po Hut\u0119; druga za\u015b rusza\u0142a z Jelonek trafiaj\u0105c niekiedy a\u017c na Zacisze. Cz\u0119sto spotykali\u015bmy si\u0119 w Centrum w ?Sezamie?, gdzie \u017ar\u00f3d\u0142o bi\u0142o w miar\u0119 regularnie, ale nie zawsze dla nas by\u0142 dzie\u0144 dziecka, wi\u0119c si\u0119 trzeba by\u0142o naje\u017adzi\u0107&#8230;<br \/>\nMary (czyta si\u0119 tak jak si\u0119 pisze) z Jelonek ? dnia pewnego og\u0142osi\u0142 bunt : Ja to piernicz\u0119&#8230; Na wakacje jedziemy do Pepik\u00f3w ? Si\u0119 za\u0142atwi&#8230; Mam znajomka w Almaturze&#8230;<br \/>\nNa sam\u0105 my\u015bl o tamtejszych piwach dostali\u015bmy \u015blinotoku, a Mary obieca\u0142 solidnie dr\u0105\u017cy\u0107 temat. Po miesi\u0105cu by\u0142o jasne ? jedziemy na dwa tygodnie do Brna podpi\u0119ci pod jak\u0105\u015b studenck\u0105 ekip\u0119. Zapowiada\u0142 si\u0119 raj na Ziemi.<br \/>\nDo dnia wyjazdu przygotowywali\u015bmy si\u0119 tydzie\u0144: Pewex ? w\u00f3deczka, zapasy piwka te sprawy. Dali nam po 800 koron wymiany, ale ka\u017cdy z nas mia\u0142 ponad dwa ko\u0142a tego blitu.<br \/>\nW og\u00f3le to by\u0142y czasy gdzie kasa nie stanowi\u0142a problemu, cudem natomiast by\u0142o kupienie czegokolwiek. Nawet jak si\u0119 by\u0142o jeszcze nastolatem mo\u017cna by\u0142o \u0142atwo nakosi\u0107 troch\u0119 siana ? no to nakosili\u015bmy&#8230;<\/p>\n<p>Mia\u0142o nas jecha\u0107 ze sze\u015bciu, otstatecznie stan\u0119\u0142o na trzech. I tak w godzinie ?W? na dworcu Warszawa Gda\u0144ska zameldowali\u015bmy si\u0119: Mary, Tymek i ja ? ka\u017cdy z poka\u017anym plecaczkiem. Ja mia\u0142em 16 lat, ch\u0142opaki po 17. Upa\u0142 jak z Kuriera wyci\u0119ty, ale co tam ? mamy piwo ! No to po piwku ? chlupes ? aaach, dobre, czerwone ?Warszawskie?. Nikt nie zwa\u017ca \u017ce ma ono temperatur\u0119 wulkanicznej lawy. Wszak wa\u017cne jest, \u017ce w og\u00f3le jest ? taki ustr\u00f3j !<br \/>\nPyk ? drugie okr\u0105\u017cenie&#8230; Podstawiaj\u0105 poci\u0105g ? t\u0142um wali drzwiami i oknami do tego\u017c sk\u0142adu ? a my na spox ? walimy kolejne&#8230;<br \/>\nOpierniczyli\u015bmy po cztery ? ufff, gor\u0105co ? trzeba si\u0119 zbiera\u0107.<br \/>\nAtakujemy poci\u0105g&#8230;<br \/>\nOczywi\u015bcie wszystkie przedzia\u0142y zaj\u0119te, ale nieregularnie: tu 3 osoby, tam cztery. Mary m\u00f3wi do mnie ? Mam pomys\u0142 zak\u0142adaj sza(L)ik. No to przywdzia\u0142em swoj\u0105 barw\u00f3w\u0119 d\u0142ugo\u015bci zdaj\u0119 si\u0119 2,3m, Mary wzi\u0105\u0142 \u0142yk browca do ust ? i wskazuje paluchem na przedzia\u0142, gdzie siedzia\u0142y grzecznie dwie parki. Skumali\u015bmy w lot: przybrali\u015bmy p\u00f3\u0142przytomne wyrazy twarzy i wbijamy si\u0119 do tego boksu z wrzaskiem: &#8211; ?LEGIA WARSZAWA !!!? Tam oczywi\u015bcie ma\u0142a konsterna, a Mary wyk\u0142ada si\u0119 jak d\u0142ugi na pod\u0142og\u0119 i zaczyna co\u015b go niby rzuca\u0107. Tymek w panice: &#8211; O kurwa, chyba si\u0119 wyrzyga. Ja w amoku zapoda\u0142em: ?Ta\u0144czymy Labada?, Mary buchn\u0105\u0142 na pod\u0142og\u0119 tym piwem co przechowywa\u0142 w ustach i&#8230; jedna z parek znikn\u0119\u0142a.<br \/>\nZdziwi\u0142o nas troch\u0119, \u017ce nie wszyscy, no ale co tam&#8230; Kitramy te baga\u017ce na g\u00f3r\u0119, kole\u015b ten co zosta\u0142 z pann\u0105 patrzy tak na nas spode \u0142ba ? my sadowimy si\u0119 wygodnie i heja ! co\u015b \u0142ykniem !<br \/>\nWyci\u0105gamy Wyborow\u0105 i Ptysia (w tym momencie poci\u0105g ruszy\u0142), szk\u0142o przygotowane ? lejem ? a ja pytam tego co si\u0119 tak patrzy, czy mo\u017ce lufk\u0119. On, \u017ce czemu nie, jego panna te\u017c pobra\u0142a ? nie min\u0119li\u015bmy jeszcze stacji Wwa Zachodnia ? jak Borewicz (pojemno\u015b\u0107 0,7 l ) zdech\u0142. Ju\u017c wiemy, \u017ce ten gostek to Marek ze Skierniewic i z pann\u0105 sobie jad\u0105 tam gdzie my, no i \u017ce te\u017c lubi\u0105 si\u0119 bawi\u0107 ? a w dow\u00f3d kolejna flacha, tym razem z ich plecaka.<br \/>\nDo przedzia\u0142u wbija si\u0119 kolo, ze 30 latek (stary si\u0119 wtedy wydawa\u0142) ? szuka miejsca, bo towarzystwo z kt\u00f3rym jedzie nudne jakie\u015b. My ju\u017c rozlu\u017anieni, pytamy go tylko o ?kapita\u0142 zak\u0142adowy? ? a \u017ce ma ? to m\u00f3wimy \u017ceby siada\u0142&#8230;. Poci\u0105g stuka, w\u00f3da si\u0119 leje, w Radomiu drzemy si\u0119 ?CeeeeeCeeeeeCeeeeWuuuKaa &#8211; CeeeeWuuuKaaeeeeeS LEGIA !!!?<br \/>\nMary jeszcze rzuca si\u0119 do okna, ale za p\u00f3\u017ano ? kl\u0119ka zatem i haftuje wewn\u0105trz pod oknem do i tak ju\u017c przepe\u0142nionej \u015bmietniczki&#8230;. i tyle&#8230;. stop klatka&#8230;<\/p>\n<p>Budz\u0119 si\u0119 pierwszy&#8230; Ciemno&#8230; O Jezu&#8230; Jeste\u015bmy ju\u017c tylko we trzech. Tymek \u015bpi na siedz\u0105co w systemie ?na popielniczk\u0119?, a Mary skulony jak dziewczynka z zapa\u0142kami, \u015bpi lub nie \u015bpi ?na hydranta?, znaczy si\u0119 rzyga&#8230;<br \/>\nPodnosz\u0119 nogi z pod\u0142ogi ? i motyw nie do uwierzenia- ca\u0142a pod\u0142oga w przedziale jest w pawiu i tylko \u015blady po moich adikach s\u0105 suche. Oprzytomnia\u0142em i&#8230;. oblepi\u0142 mnie makabryczny smr\u00f3d ? patrz\u0119: ja pierdol\u0119, mamy zamkni\u0119te okno (!!!). Dr\u0119 si\u0119 na Tymka ? ten budzi si\u0119, baranieje, obcina, podnosi nogi ? ten sam motyw&#8230; Dopadamy do okna \u0142api\u0105c tlen jak najlepsze zio\u0142o&#8230; Nawi\u0105zujemy kontakt z Marym, lecz jego odpowiedzi to ?\u0142e\u0142e b\u0142e, kurwa. B\u0142e\u0142e? I tak w k\u00f3\u0142ko. Po jakim\u015b kwadransie przesta\u0142 si\u0119 wreszcie ?uzewn\u0119trznia\u0107? i co nieco zajarzy\u0142 &#8211; wydali\u015bmy mu wi\u0119c rozkaz ogarni\u0119cia bajzlu i Tymkiem poszli\u015bmy na korytarz. Wracamy za par\u0119 minut i &#8230; kolejna rzecz wydaj\u0105ca si\u0119 by\u0107 niemo\u017cliwa&#8230;.<br \/>\nNie wiem czy pami\u0119tacie jaki bajer by\u0142o mie\u0107 kiedy\u015b chi\u0144sk\u0105 flanelow\u0105 koszul\u0119 w krat\u0119&#8230;<br \/>\nNo i Mary tak\u0105 mia\u0142 ? n\u00f3wk\u0119 ! W niebiesko-granatowo-bia\u0142\u0105 krateczk\u0119. I n\u00f3wk\u0105 ow\u0105 wytar\u0142 do sucha (tak nam si\u0119 zdawa\u0142o) zabejowan\u0105 pod\u0142og\u0119&#8230; po czym na nasz widok dumnie stwierdzi\u0142 wskazuj\u0105c na ociekaj\u0105c\u0105 szmat\u0119, kt\u00f3ra przed chwiluni\u0105 by\u0142a nowiute\u0144k\u0105 koszul\u0105: ?Musz\u0119 j\u0105 upra\u0107 !? I poszed\u0142&#8230;<br \/>\nWygrzebali\u015bmy z Tymkiem jak\u0105\u015b flach\u0119. Trafili\u015bmy na ?Ba\u0142tyk? ? po szklanie i lulu. Budzi nas \u0142omot ? Mary wr\u00f3ci\u0142 i zaliczy\u0142 gleb\u0119, no ale koszuline wypra\u0142. Tyle, \u017ce trzeba j\u0105 wysuszy\u0107. Wpadli\u015bmy komisyjnie na pomys\u0142, \u017ce i tak ju\u017c zimno si\u0119 zrobi\u0142o, wi\u0119c mo\u017cna przyci\u0105\u0107 j\u0105 za ko\u0142nierzyk oknem to p\u0119d powietrza j\u0105 wysuszy. Tak zrobili\u015bmy, jeszcze kolejeczka i&#8230; pr\u00f3ba snu.<br \/>\nPoci\u0105g stuka, ja otwieram oko ? i wyhaczam tak\u0105 scen\u0119: Maremu p\u0119cznieje pysk ? rzuca si\u0119 do okna i r\u00f3wnocze\u015bnie z pawiem wydobywa si\u0119 z niego skowyt: ?Moja koszuuulaaaa !!!!? No c\u00f3\u017c, logiczne ? otworzy\u0142 okno ? wi\u0119c sobie pofrun\u0119\u0142a. Ch\u0142opak wpad\u0142 w tzw. moment za\u0142amania&#8230;<br \/>\ni jeszcze d\u0142ugo sta\u0142 w oknie, a pawisko sika\u0142o z niego jak krew ze \u015bwini.<br \/>\nPotem zachcia\u0142o mu si\u0119 la\u0107. Jako \u017ce nie za bardzo \u0142apa\u0142 pion ? odprowadzili\u015bmy go do kibelka. Czekamy, czekamy&#8230; zn\u00f3w rzyga. Zapewni\u0142 nas, \u017ce sam da rad\u0119, wi\u0119c wr\u00f3cili\u015bmy. Nie bardzo si\u0119 jednak da\u0142o, po zmianie atmosfery, wysiedzie\u0107 w naszym przedziale &#8211; zatem stoimy w korytarzu. Id\u0105 jakie\u015b dwie fajne maniurki, nieco starsze, ale podbijamy z bajerem ? one ?cha cha cha, hi hi hi? i posz\u0142y w stron\u0119 kibla&#8230;<br \/>\nZa chwil\u0119 obie z przera\u017aliwym wrzaskiem ?Zboczeniec !!!? ewakuuj\u0105 si\u0119 z powrotem.<br \/>\nPatrzymy ? obijaj\u0105c si\u0119 na lewo i prawo idzie Mary&#8230; Mo\u017ce i si\u0119 wyszcza\u0142, na zdrowie ? ale na pewno nie schowa\u0142 (!!!)<br \/>\nPo\u0142o\u017cyli\u015bmy si\u0119 z rechotu ? u\u015bwiadamiamy go co i jak, a on na to: ?Wi\u0119cej luzu, wakacje s\u0105, nie ??<br \/>\nPowoli zbli\u017cali\u015bmy si\u0119 do granicy&#8230;.<\/p>\n<p>Polacy specjalnie si\u0119 nami nie zajmowali. Jaki\u015b celnik, widz\u0105c stan naszej miejsc\u00f3wki powiedzia\u0142 tylko: ?Po tamtej stronie macie przejebane. To czeski poci\u0105g?. Wra\u017cenia jednak na nas nie zrobi\u0142.<br \/>\nZa szyb\u0105 widzimy tablic\u0119 ?KARVINA? ? ocho, to si\u0119 pewnie zacznie. Mary zn\u00f3w nieprzytomny &#8211; prze\u017cywa kolejne \u015bci\u0119cie. Wchodzi ichniejsza celniczka. Na widok nastu butelek po w\u00f3dce i ich konsekwencji wpada w dziki sza\u0142. Tymek grzecznie j\u0105 informuje \u017ceby spierdala\u0142a, a ta wybiega mieni\u0105c si\u0119 jak kameleon. Po chwili na korytarzu wybucha o\u017cywiona polsko-czeska dyskusja. Wychlam \u0142eb ? a tam z o\u015bmiu mundurowc\u00f3w s\u0142u\u017cb granicznych. S\u0142ucham ? i w\u0142asnym uszom nie wierz\u0119: nie mo\u017cna nas wyrzuci\u0107, bo to rz\u0105dowa wymiana m\u0142odzie\u017cy (!!!) i b\u0119dzie skandal&#8230; Wytrze\u017awia\u0142em: w czym ja na mi\u0142y B\u00f3g bior\u0119 udzia\u0142&#8230; ??? Ja im dam wymian\u0119 ? w tej\u017ce chwili zrodzi\u0142o si\u0119 we mnie poczucie misji odkomuszenia czechos\u0142owackiej ziemi.. .<br \/>\nWchodzi jaki\u015b gruby pepicki celnik sprawdza paszporty m\u00f3j i Tymka, chce pasek Marego, ale ten nie do\u015b\u0107, \u017ce ledwie \u017cyje to nie mo\u017cemy znale\u015b\u0107 tego cholernego dokumentu&#8230; Mary jednak w ostatniej chwili zaskoczy\u0142 i wyci\u0105ga paszport z&#8230; przedniej kieszeni d\u017cins\u00f3w&#8230;. Wiecie jak m\u00f3g\u0142 wygl\u0105da\u0107 paszport przechowywany w przedniej kieszeni obcislych spodni i po takich przej\u015bciach jakie mia\u0142 Mary&#8230;. w ka\u017cdym razie przypomina\u0142 papier po kanapkach, czy co\u015b w tym stylu&#8230; Grubas wzi\u0105\u0142 ten paszporcik ? z obrzydzeniem spojrza\u0142 na Marego i rzek\u0142 z polska: ?Jaki pan taki kram?<br \/>\nI dali nam spok\u00f3j&#8230;<br \/>\nDo samego Brna ju\u017c spali\u015bmy. Ockn\u0119li\u015bmy si\u0119 w ostrym zaduchu i piekielnym s\u0142o\u0144cu. Koniec trasy ? trzeba wysiada\u0107&#8230;<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<\/p>\n<p>Tymek i ja lekko schorowani opuszczamy poci\u0105g szarpi\u0105c si\u0119 z baga\u017cami i mimo \u017ce s\u0105 znacznie ju\u017c l\u017cejsze idzie tragicznie. Mary trzyma si\u0119 za \u0142eb i szepcze ?o kurwa, o kurwa&#8230;? Na peronie ? huragan \u015bmiechu. Nasz wagon jest do po\u0142owy od zewn\u0119trznej udekorowany ?malowaniem? Marego. Czego\u015b takiego w ju\u017c potem w \u017cyciu nie widzia\u0142em&#8230;<br \/>\nWy\u0142azimy z dworca i szok ? ca\u0142kiem \u0142adne miasto, to Brno, ale wsz\u0119dzie bije w oczy sierp i m\u0142ot, a to czerwona gwiazda, jakie\u015b mega plakaty o przyja\u017ani interbolszewickiej itp. No kosmos ? to u nas przy tym ? to pe\u0142ny luzik&#8230; Niby dzieciak jeszcze wtedy by\u0142em ? bo co to jest szesna\u015bcie lat, ale sami wiecie, \u017ce wtedy dojrzewa\u0142o si\u0119 szybciej&#8230; Ten obraz troch\u0119 mnie jakby przestraszy\u0142, ale ten stan odczu\u0107 trwa\u0142 tylko do momentu ko\u0144ca zakwaterowania nas w jakim\u015b akademiku. Zaraz sobie przypomnieli\u015bmy, \u017ce przecie\u017c przyjechali\u015bmy tu na piwo. Oczywi\u015bcie olali\u015bmy jakie\u015b zebrania wprowadzaj\u0105ce, uroczyste powitanie itp.: kasiora w kiermany ? i w miacho !<br \/>\nDostali\u015bmy takie mini plany okolicy, wi\u0119c nie b\u0142\u0105dz\u0105c &#8211; do Centrum pojechali\u015bmy tramwajem. Po paru przystankach zobaczyli\u015bmy do\u015b\u0107 imponuj\u0105cy sklep. Wybitka ? i ju\u017c w mim jeste\u015bmy. Ja Was przepraszam&#8230;<br \/>\nRadhost, Staropramen i jakie\u015b lokalne (nie pami\u0119tam) ? w dowolnej ilo\u015bci&#8230; No to myk sze\u015b\u0107 ? i \u0142oimy pod sklepem. Miejscowi przechodnie patrz\u0105 na nas jak na Marsjan, na razie nie kumamy dlaczego&#8230;. Wci\u0105gn\u0119li\u015bmy tak po cztery, trzydzie\u015bci pi\u0119\u0107 do plecaka i zurick do bazy.<br \/>\nZamkn\u0119li\u015bmy si\u0119 w pokoju i doznawali\u015bmy nieznanych nam dot\u0105d objawie\u0144&#8230; Sen&#8230;<br \/>\nWracamy do \u017cywych, a tu pi\u0119kny letni wiecz\u00f3r si\u0119 zaczyna&#8230; Ch\u0142opaki non stop maj\u0105 film o dupach ?mo\u017ce by\u015bmy co\u015b wyrwali, mo\u017ce by\u015bmy wyrwali&#8230;?<br \/>\nJa jednak nie przyjecha\u0142em tu na takie g\u0142upoty i zarz\u0105dzam wyj\u015bcie na miasto w celach wiadomych. Zbieramy si\u0119 ? na schodach mijaj\u0105 nas dwie niez\u0142e ciel\u0119cinki. No jedna, blondyna, to ju\u017c ca\u0142kowity cud. Starsze od nas, zreszt\u0105 w og\u00f3le najm\u0142odsi w tej mena\u017cerii byli\u015bmy&#8230; Zanim skuma\u0142em odruchowo wyrwa\u0142o mi si\u0119: ?Cze\u015b\u0107 dziewczyny, idziecie z nami na piwo ??<br \/>\nA ta taka super: ?A sk\u0105d jeste\u015bcie ?? Ja, \u017ce z Warszawy ? i ku swemu zdumieniu s\u0142ysz\u0119 po chwili zawahania ? ?OK. Poczekajcie na nas na dole!?<br \/>\nTroch\u0119 to trwa\u0142o, ale przysz\u0142y ? o Jezu, nogi si\u0119 pode mn\u0105 ugi\u0119\u0142y&#8230; Dwie maniury ? czarna i bia\u0142a ? szprychy jak st\u0105d na s\u0142o\u0144ce, Warszawianki&#8230; Dobrze, \u017ce one zacz\u0119\u0142y, bo nam mow\u0119 odj\u0119\u0142o ? wszystko jasne idziemy do jakiej\u015b knajpy&#8230; Ma\u0142o kumaty jeszcze w te klocki wtedy by\u0142em, ale nie ma to tamto ? do tej blondyny spawa mnie jaki\u015b magnes ? pod beretem robi si\u0119 ba\u0142aganik&#8230;<br \/>\nWbijamy si\u0119 do knajpy ? szoking ? od razu kelner, taca z browarami, nikt nie pyta o dow\u00f3d, a piwko tanie&#8230; Ol\u015bni\u0142o mnie wtedy, czemu tu nikt na mie\u015bcie nie gra hejna\u0142a pod sklepem, ale co tam, podr\u00f3\u017ce kszta\u0142ca.<br \/>\n\u0141oimy s\u0142uszn\u0105 ilo\u015b\u0107, interesuj\u0105 si\u0119 nami miejscowi. Ju\u017c wiemy, \u017ce w Brnie gra Zbrojovka, \u017ce nienawidz\u0105 Sparty&#8230; Legia Warszawa ? Owszem znaj\u0105&#8230;<br \/>\nSchodzi na polityke, g\u0142\u00f3wnie ?Solidarno\u015b\u0107?: Czesi szybko milkn\u0105&#8230; Wstaj\u0119 i intonuj\u0119 ?A mury ruuuuun\u0105, run\u0105 ruuuun\u0105 (&#8230;)?. Zachodzi ciekawe zjawisko ? Pepiki stawiaj\u0105 nam nowe piwa na st\u00f3\u0142 i uciekaj\u0105&#8230; Pono\u0107 wsz\u0119dzie w\u0119szy bezpieka&#8230;<br \/>\nJeste\u015bmy ju\u017c dobrze nar\u0105bani ? dziewuchy prosz\u0105 by je ju\u017c odprowadzi\u0107, wi\u0119c to czynimy ? i umawiamy si\u0119 na nast\u0119pny dzie\u0144.<br \/>\nA my wcale nie chcemy spa\u0107 ! Tramwaje ju\u017c nie je\u017cd\u017c\u0105, wi\u0119c rezygnujemy z podr\u00f3\u017cy z buta.<br \/>\nKu naszej rado\u015bci w pokoju czeka na nas jeszcze od metra pe\u0142nych buteleczek r\u00f3\u017cnej ma\u015bci piwka&#8230;<\/p>\n<p>Na drugi dzie\u0144 kombinujemy jak si\u0119 zaprawi\u0107, a nie straci\u0107 kontaktu z dziewuchami. Wymy\u015bli\u0142em, \u017ce bierzemy je na spacer po mie\u015bcie za dnia, by wieczorem spokojnie wystrzeli\u0107 si\u0119 w kosmos. Zacz\u0119li\u015bmy realizacj\u0119 planu. Maniury strasznie chcia\u0142y po\u0142azi\u0107 po sklepach, no to poszli\u015bmy. Zupe\u0142ny schiz ? w tym kraju pe\u0142nym czerwonych gwiazd ? mo\u017cna kupi\u0107 to, o czym u nas tylko si\u0119 marzy\u0142o&#8230; No to sprawi\u0142em sobie chi\u0144skie trampki z niebiesk\u0105 gwiazdk\u0105&#8230;<br \/>\nPow\u0142\u00f3czyli\u015bmy si\u0119 z pannami, zaliczyli\u015bmy kilka knajp i sterujemy tak, by wieczorem je odpu\u015bci\u0107, mimo \u017ce ta blondyna coraz bardziej dla mnie milutka&#8230;<br \/>\nAle od razu zostali\u015bmy sami, bo nie chcia\u0142o nam si\u0119 do tego akademika wraca\u0107 na obiad. Da\u0142em blondynie tylko moje adiki, \u017ceby zawioz\u0142a je na baz\u0119, a zosta\u0142em w tych trampeczkach. Jak si\u0119 okaza\u0142o ? B\u00f3g mnie strzeg\u0142&#8230; Mary daje sygna\u0142 do ataku: ?Dobra ? Idziemy ogniem !?<br \/>\nMieli\u015bmy ju\u017c za sob\u0105 po pi\u0119\u0107 piwek, wbijamy si\u0119 do piwiarni ? Mary wyci\u0105ga m\u00f3j szalik z chlebaka: ?Zak\u0142adaj !?. Siedz\u0119 w tych barwach, tankuj\u0119. I znowu: Pepiki, gadki o futbolu, jakie\u015b dziewczyny, polityka, stawiaj\u0105 nam piwo, \u015bpiewy&#8230; Stop klatka&#8230;<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<\/p>\n<p>Klik ? ponowny odbi\u00f3r- idziemy, ciemno ju\u017c, drzemy ryje, \u017ce Legia najlepsza na \u015bwiecie&#8230; Przed nami jaka\u015b cuchn\u0105ca ruskimi perfumami Czeszka z ob\u0142\u0119dnie grubym jamnikiem. No jak bonie dydy ? szerszy ni\u017c d\u0142u\u017cszy. Nagle piesek zatrzymuje si\u0119 i tu\u017c przed Marym rozpoczyna proces defekacji&#8230; Mary poczu\u0142 si\u0119 na tyle ura\u017cony, \u017ce jak nie wyjebie mu kopa ? o rety, co to by\u0142o&#8230; Jamnior pofrun\u0105\u0142, zawin\u0105\u0142 orbit\u0119 na smyczy i (normalnie to pewnie niemo\u017cliwe) spad\u0142 zszokowanej w\u0142a\u015bcicielce na jej wielk\u0105 jak ksi\u0119\u017cyc twarz kiereszuj\u0105c j\u0105 w panice niemi\u0142osiernie. Niska do\u015b\u0107 by\u0142a. Pisk, krzyki, skowyt ? prawie sikamy ze \u015bmiechu&#8230;<br \/>\nPodje\u017cd\u017ca nasz tramwaj. Wbijamy si\u0119. Ja i Mary zwi\u0105zani jednym sza(L)em, Tymek p\u00f3\u0142przytomny. Nie wiem co we mnie wst\u0105pi\u0142o&#8230;<br \/>\nU jakiej\u015b grubej baby na kolanach siedzia\u0142 wnusio z pistolecikiem w r\u0105si&#8230; Podbi\u0142em, zabra\u0142em ten pistolecik i rzuci\u0142em si\u0119 na motorniczego: ?To jest napad, nie, co ja pierdole, to porwanie ? nie zatrzymuj si\u0119 ? na Budapeszt! Nast\u0119pna stacja: Budapeszt !!! Tu nie ma \u017cart\u00f3w: Legia Warszawa !!! Na W\u0119gry gamoniu !? Ch\u0142opaki chwycili klimat i dzielnie mnie wspomagali. Najlepiej Tymek, kt\u00f3ry wrzeszcza\u0142 do zdaje si\u0119 g\u0142uchej, zasuszonej staruszki: ?Na ziemi\u0119 !!! Ale ju\u017c !!!?<br \/>\nW wagonie cisza jak w czasie \u015bmierci klinicznej&#8230; a ten gamo\u0144 motorniczy mija jeden przystanek i zatrzymuje si\u0119 centralnie na \u015brodku skrzy\u017cowania gdzie stoi co\u015b w sensie drog\u00f3wki ? i dyla do nich pokazuj\u0105c nas palcami&#8230;<br \/>\nNajwi\u0119cej przytomno\u015bci zachowa\u0142 Mary, usuwaj\u0105c w mgnieniu oka uszczelk\u0119 w ?oknie awaryjnym? na drugim ko\u0144cu wagonu. Nie wiem jak wyskoczy\u0142em z tego tramwaju, ale na pewno przytomno\u015b\u0107 odzyska\u0142em dopiero w biegu&#8230;<br \/>\nPami\u0119tam tyle, \u017ce skacz\u0105cy wcze\u015bniej Tymek zaliczy\u0142 taki dzwon z brukiem, \u017ce gdyby by\u0142 trze\u017awy to pewnie by nie prze\u017cy\u0142, ale jako pe\u0142ny alkoholowy bezw\u0142ad ? mia\u0142 farta. Podejrzewam, \u017ce mia\u0142em to samo&#8230;<br \/>\nW ka\u017cdym razie biegn\u0119, ale co\u015b kulawo to idzie. Krzycz\u0119 do reszty ?Stop, nie goni\u0105 nas!? Patrz\u0119 na swoje nogi i&#8230; usiad\u0142em z wra\u017cenia na chodniku ? jestem w JEDNYM bucie&#8230; Jeden trampek poszed\u0142 si\u0119 pierdoli\u0107, nawet nie wiem kiedy&#8230;<br \/>\nNie za bardzo jarzymy gdzie w og\u00f3le jeste\u015bmy. Jakie\u015b stare kamienice, ciemnica, nieprzyja\u017anie. Tymek zataczaj\u0105c si\u0119 idzie do bramy, zaznaczaj\u0105c, \u017ce musi si\u0119 odwodni\u0107. Nawet do niej za bardzo nie wszed\u0142 mamrocz\u0105c co\u015b pod nosem o parkowaniu i chamstwie. Ciemno jak, wiecie gdzie&#8230; Wtem z bramy snop \u015bwiat\u0142a! Reflektory samochodu. Nie&#8230; no ja chyba \u015bni\u0119 ? Tymek sika centralnie na mask\u0119 Wo\u0142gi z ogromnym napisem ?VB? ? S\u0142u\u017cba Bezpiecze\u0144stwa&#8230;.<br \/>\nTak jak my wtedy spierdalali\u015bmy ? tak ju\u017c nigdy w \u017cyciu wi\u0119cej si\u0119 nie zdarzy\u0142o&#8230; Oni za nami t\u0105 Wo\u0142g\u0105, Tymek oprzytomnia\u0142, zwinny by\u0142, acz prawie go wcze\u015bniej chwycili. My\u015bl\u0119, \u017ce go nie z\u0142apali, bo sami byli w szoku tym co on im odstawi\u0142&#8230;. Nie mam w\u0105tpliwo\u015bci ? B\u00f3g nas prowadzi\u0142&#8230;<br \/>\nUratowa\u0142 nas jaki\u015b zau\u0142ek z parkanem, desantem na jaki\u015b gara\u017c, a konkretnie jego zadaszenie, potem rura w d\u00f3\u0142 i chodu dalej ? z tym sobie Wo\u0142ga i ubeki poradzi\u0107 sobie nie mogli. Wyskoczyli\u015bmy zza jakiego\u015b winkla ? i zbawienie ? nasz akademik. Luuuuzzzz&#8230;<br \/>\nNazajutrz moja prawa stopa nie pasowa\u0142a do mojego adika, mimo i\u017c na pewno pr\u00f3bowa\u0142em za\u0142o\u017cy\u0107 prawy&#8230;.<\/p>\n<p>Nast\u0119pnymi dni jako\u015b nie chcia\u0142o nam si\u0119 ju\u017c zwiedza\u0107 miasta. Wyczaili\u015bmy zreszt\u0105 fajn\u0105 piwiarni\u0119 ca\u0142kiem blisko naszej mety i dwa sklepy pe\u0142ne browca. Organizowano nam w tym akademiku dyskoteki ? by\u0142o spox. Pili\u015bmy na pot\u0119g\u0119 najcz\u0119\u015bciej w towarzystwie tych fajnych dziewczyn. Ja si\u0119 niestety zabuja\u0142em w tej blondynie, a ona to chyba wyczu\u0142a i bardzo jej to pasi\u0142o. Ku mojemu szczeremu zaskoczeniu odrzuca\u0142a zalociki studenciak\u00f3w, kt\u00f3rzy kompletnie nie mogli skuma\u0107 co ona widzi w nieletnim zdegenerowanym szalikowcu&#8230; Na razie jednak z blondyn\u0105 grali\u015bmy film: ?buziaki tak ? full opcja ? nie?. To o co w tym ch\u0142opcom chodzi mia\u0142o dopiero nadej\u015b\u0107, ale nie tam na obcej ziemi, a p\u00f3\u017aniej w zupe\u0142nie innych okoliczno\u015bciach, dla mnie najmniej spodziewanych&#8230;<\/p>\n<p>By\u0142a niedziela ? a pechowo sko\u0144czy\u0142 nam si\u0119 browar. Wszystko pozamykane, a chcieli\u015bmy mie\u0107 co\u015b w pokoju na wiecz\u00f3r. Dostali\u015bmy cynk, \u017ce w Centrum jest jeden sklep czynny&#8230; Namierzyli\u015bmy go ? kolejka po piwo jak w warszawskim ?Sezamie?. Stoimy z p\u00f3l godziny, podchodz\u0119 wreszcie i taka akcja:<br \/>\n&#8211; Czterdzie\u015bci prosz\u0119<br \/>\n&#8211; Prosz\u0119 ? M\u00f3wi sklepowa i daje mi cztery<br \/>\n&#8211; Czterdzie\u015bci !!! Nie cztery&#8230;<br \/>\n&#8211; Aaa czterna\u015bcie ! Ano Ano &#8211; I wystawia czterna\u015bcie.. (w kolejce ju\u017c szum)<br \/>\n&#8211; CZTE-RDZIE-\u015aCI !!! ? Pokazuj\u0119 jej palcami<br \/>\n&#8211; Oooo Polaki ! ? zawy\u0142a i targa na lad\u0119 dwie skrzynki, \u017ceby\u015bmy sobie prze\u0142adowali do stela\u017cyk\u00f3w.<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<\/p>\n<p>Nast\u0119pny Pepik podszed\u0142, kupi\u0142 trzy browary i&#8230; piwo si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Ch\u0142opstwo z kolejki, gdy opuszczali\u015bmy sklep, patrzy\u0142o na nas jak by\u015bmy im jajka pourywali&#8230;.<br \/>\nPotem skot\u0142owali\u015bmy si\u0119 jak co dzie\u0144&#8230;<\/p>\n<p>Nadszed\u0142 dzie\u0144 wyjazdu ? a tu nie ma kasy. Wszyscy kupuj\u0105 piwko, ?Lentilki? i inne tego typu pierdo\u0142y&#8230; My nie, a mieli\u015bmy cos przywie\u015b\u0107 na prezenty i handelek&#8230; Nagle ol\u015bnienie ! Butelki ! Gromadzili\u015bmy je najpierw w pokoju, potem wynie\u015bli\u015bmy do takiego kantorka na naszym pi\u0119trze. Kto\u015b chyba opr\u00f3cz nas te\u017c tam kitra\u0142 flaszki &#8211; ludzie: tam by\u0142o ponad osiemset sztuk, po koronie za ka\u017cd\u0105 !!!<br \/>\nObracali\u015bmy we trzech ob\u0142adowani tymi flachami do skupu z pi\u0119\u0107 razy.<\/p>\n<p>Do kraju wracali\u015bmy jak jacy\u015b spekulanci. Podr\u00f3\u017c przebieg\u0142a bez przyg\u00f3d przy delikatnym piwku. Blondyna i ja ? nie mogli\u015bmy si\u0119 od siebie odklei\u0107&#8230;<br \/>\nBy\u0142em za\u0142amany ? za dwa dni mia\u0142em jecha\u0107 ze starymi do W\u0142adys\u0142awowa&#8230;<\/p>\n<p>***<\/p>\n<p>Z t\u0105 blondyna to by\u0142a taka historia:<\/p>\n<p>Rok wcze\u015bniej by\u0142em na wakacjach na Mazurach. Pi\u0119kne okolice Puszczy Piskiej. Las na wysokiej skarpie u st\u00f3p kt\u00f3rej rozlewa\u0142o si\u0119 jezioro Ro\u015b&#8230;<br \/>\nRozrabiali\u015bmy tam z kilkoma kolesiami, g\u0142\u00f3wnie zajmuj\u0105c si\u0119 kombinowaniem wypitki.<br \/>\nSprzedawano tam piwo z browaru w Biskupcu. Chodzi\u0142a taka opowie\u015b\u0107, \u017ce kiedy\u015b kto\u015b wys\u0142a\u0142 to piwo do analizy laboratoryjnej do Niemiec ? i przysz\u0142a po jakim\u015b czasie odpowied\u017a: ?Wasz ko\u0144 jest chory?. I faktycznie na cztery kupione butelki ? ka\u017cda smakowa\u0142a inaczej, a poza tym cz\u0119sto nie tylko piwo stanowi\u0142o zawarto\u015b\u0107 butelki&#8230;<\/p>\n<p>I by\u0142a tam jedna dziewczyna. Blond pi\u0119kno\u015b\u0107 o idealnych wymiarach, filigranowa siedemnastka&#8230;<br \/>\nPatrzy\u0142em sobie na ni\u0105 jak urzeczony nie wykonuj\u0105c jednak \u017cadnych ruch\u00f3w&#8230; Za ma\u0142olat by\u0142em&#8230; Blondyn\u0119 zreszt\u0105 od razu wyhaczy\u0142 lokalny ratownik ? pot\u0119\u017cne ch\u0142opisko, brunecik &#8211; ze dwadzie\u015bcia par\u0119 lat ? nie by\u0142o szans.<br \/>\nPewnej nocy jednak jak z ekip\u0105 szukali\u015bmy wra\u017ce\u0144 po okolicy widz\u0119 tak\u0105 scen\u0119:<br \/>\nBlondi idzie sama i co\u015b do siebie gada. Podbi\u0142em ? a ona pijaniutka, uchachana jak si\u0119 masz ? brnie przez krzaki z wyci\u0105gni\u0119tymi przed siebie r\u0119kami z tekstem ?P\u0142yn\u0119 ! Normalnie p\u0142yn\u0119 !? Skuma\u0142em, \u017ce nie wie co jest w og\u00f3le grane, dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce ratownik to \u015bwinia, i \u017ce nie ma gdzie spa\u0107. No to ja rycersko j\u0105 obj\u0105\u0142em (a ona mnie) i odprowadzi\u0142em do jej namiotu, w kt\u00f3rym mieszka\u0142a z tak\u0105 jedn\u0105 brzydk\u0105 kole\u017cank\u0105. Cmokn\u0119\u0142a mnie w policzek i posz\u0142a lulu.<br \/>\nTe dwie\u015bcie metr\u00f3w jakie przespacerowa\u0142em z ni\u0105 w obj\u0119ciach znacznie zawa\u017cy\u0142o na moim \u017cyciu, he he.<\/p>\n<p>Jak zobaczy\u0142em j\u0105 po roku w tej Czechos\u0142owacji ? to z pocz\u0105tku jej nie pozna\u0142em. Zgadali\u015bmy si\u0119 jako\u015b tak w knajpie co i jak ? i w zasadzie od tego momentu jakby kto\u015b z nas pozdejmowa\u0142 blokady towarzysz\u0105ce nastolatkom w tego rodzaju sytuacjach. Par\u0119 razy poszed\u0142em z ni\u0105 na miasto sam ? to by\u0142y bajkowe prze\u017cycia.<br \/>\nPotrafi\u0142a zadba\u0107 o moje samopoczucie. Czu\u0142em si\u0119 jak kr\u00f3l.<br \/>\nPewnego dnia wyzna\u0142a mi, \u017ce ma ch\u0142opaka. Takiego na sta\u0142e. Tak jakby przez chwil\u0119 wszystko umar\u0142o, ale ona jednak nie zmienia\u0142a wobec mnie swego zachowania.<br \/>\nJak wracali\u015bmy do Polski &#8211; w poci\u0105gu byli\u015bmy prawie ca\u0142y czas do siebie przytuleni.<br \/>\nKiedy ca\u0142owali\u015bmy si\u0119 na po\u017cegnanie na Dworcu Gda\u0144skim w jej oczach pojawi\u0142y si\u0119 \u0142zy. Tego\u017c dnia przywitali mnie kumple na Strefie ? oni co\u015b przygotowali, ja co\u015b przywioz\u0142em ? spili\u015bmy si\u0119 oporowo. Nast\u0119pnego dnia mia\u0142em jecha\u0107 ze starymi do W\u0142adys\u0142awowa. Zadzwoni\u0142em do niej wieczorem do domu z jakiej\u015b budki. Wyczu\u0142em, \u017ce nie bardzo zdaje si\u0119 mo\u017ce gada\u0107, \u017ce nie jest sama, ale co\u015b smutno brzmia\u0142a w tej s\u0142uchawce&#8230;<br \/>\nNie chcia\u0142o mi si\u0119 jecha\u0107 nad to morze, ale jak mia\u0142em siedzie\u0107 na dupie w Warszawie, a i tak si\u0119 z ni\u0105 nie spotyka\u0107 ? to w ko\u0144cu pojecha\u0142em<\/p>\n<p>We W\u0142adys\u0142awowie nic mi nie pasowa\u0142o. Nie podoba\u0142y mi si\u0119 dziewczyny, pogoda by\u0142a nie za halo i og\u00f3lnie wszystko nie pasi\u0142o. M\u00f3j stary ? go\u015b\u0107 \u017cyciowo kumaty, widz\u0105c co si\u0119 dzieje, postanowi\u0142 mnie zabra\u0107 do knajpy. By\u0142o tam wi\u0119ksze towarzystwo, znajomkowie moich rodzic\u00f3w, nocny lokalik z ?tych lepszych?, browar jaki\u015b szkopski&#8230; I tak jeden, drugi, trzeci ? widz\u0119 niepok\u00f3j matki ? czwarty&#8230; M\u00f3j stary jednak, \u017ce luz, to tylko piwko, spokojowo&#8230; Po tej Czechos\u0142owacji co\u015b zupe\u0142nie te piwa nie robi\u0142y na mnie wra\u017cenia&#8230; Towarzystwu na jakie\u015b ta\u0144ce si\u0119 zbiera, no to ja korzystaj\u0105c z zamieszania ? dziab luf\u0119 czy\u015bciory i zapitka browcem&#8230; i jeszcze raz&#8230; i znowu&#8230; Pyta mnie kto\u015b czy dobrze si\u0119 czuj\u0119, a ja \u017ce jasne, i \u017ce jeszcze mo\u017ce piwko&#8230; Nagle patrz\u0119 idzie kelner ? przekrzywia si\u0119 jako\u015b, o kurwa, on idzie po \u015bcianie prostopadle do pod\u0142ogi&#8230; nie nie, zaraz pod\u0142oga jest \u015bcian\u0105&#8230; P\u0119k\u0142a klisza.<br \/>\nKto\u015b podrywa mnie z krzes\u0142a, chwila kumacji, widz\u0119 kompletnie zarzygany st\u00f3\u0142, przy kt\u00f3rym by\u0142em \u0142askaw siedzie\u0107. Paw jest wsz\u0119dzie: w kieliszkach, na szklankach, w talerzach ze straw\u0105 ? prowadz\u0105 mnie na zewn\u0105trz ? koniec filmu.<br \/>\nNa drugi dzie\u0144 nikt do mnie nie ma pretensji tylko matka si\u0119 drze na starzyka, \u017ce jest nienormalny i dziecko jej upi\u0142. Troch\u0119 si\u0119 pieklili, a ja si\u0119 zerwa\u0142em na miasto. By\u0142a taka meta, jak j\u0105 sobie nazwa\u0142em, ?pod wiat\u0105?, gdzie bez problemu mo\u017cna by\u0142o dosta\u0107 ?Kapera?, tyle \u017ce troch\u0119 sobie za niego liczyli&#8230; Tam robi\u0142em sobie akcje zaopatrzenia na wieczory, a \u017ce zm\u0119czony po tym Pepikowie by\u0142em tankowa\u0142em samotnie wieczorami pod lektur\u0119 Grzesiuka czy Tyrmanda.<br \/>\nPewnego dnia rozkmini\u0142em po gadce jakich\u015b kolonist\u00f3w z G\u00f3rnego \u015al\u0105ska. Kolesie jacy\u015b tacy ustawieni na bojowo, rozhukani ? postanowi\u0142em sprawdzi\u0107 gdzie maj\u0105 baz\u0119. Nie stanowi\u0142o to zbytniego k\u0142opotu ? ale, ooooo to tak nie b\u0119dzie, mieli czelno\u015b\u0107 wywiesi\u0107 proporczyk Ruchu Chorz\u00f3w. No to ja, partyzancka dusza, poszed\u0142em pod swoj\u0105 wiat\u0119, strzeli\u0142em dwa ?Kaperki?, poczeka\u0142em jak ta rozwrzeszczana mena\u017ceria si\u0119 oddali i wr\u00f3ci\u0142em do tego ich koczowiska. Wszystko szczelnie pozamykane. No c\u00f3\u017c trzeba wali\u0107 szyb\u0119 ? rwa\u0107 proporczyk i spindala\u0107&#8230; Ale co\u015b mnie tchn\u0119\u0142o. Mimo \u017ce mia\u0142em ju\u017c upatrzony kamyk dotkn\u0105\u0142em jednego z okien. Pu\u015bci\u0142o ! Nie by\u0142o zamkni\u0119te na klameczk\u0119. A zatem siup przez okienko, zdj\u0105\u0142em proporczyk jak sw\u00f3j i wr\u00f3ci\u0142em na kwatery&#8230; Dzi\u0119ki tej akcji ca\u0142y wyjazd uzna\u0142em za udany.<br \/>\nBlondi ca\u0142y czas kot\u0142owa\u0142a mi si\u0119 we \u0142bie. Co dzie\u0144 wysy\u0142a\u0142em jej poczt\u00f3wk\u0119 z jakimi\u015b pozdr\u00f3wkami, bez jakich\u015b super czu\u0142o\u015bci.<br \/>\nPewnego dnia zapu\u015bci\u0142em si\u0119 w miasto, a pokazywali w TV mecz Legia ? \u015al\u0105sk Wroc\u0142aw. Nie zd\u0105\u017cy\u0142bym na chat\u0119 wi\u0119c wbi\u0142em si\u0119 do pierwszej lepszej \u015bwietlicy przy jakim\u015b o\u015brodku Kopalni W\u0119gla Kamiennego.<br \/>\nSzybko by\u0142o jeden zero dla naszych, wi\u0119c ju\u017c by\u0142o jasne na sali kto jest za kim, a w zasadzie, \u017ce za Legi\u0105 jestem tylko ja. Ale szala\u0142em swoje ? jak nie jak tak&#8230;<br \/>\nJak by\u0142o 3:0 zacz\u0105\u0142em ju\u017c s\u0142abo kontaktowa\u0107, a temperatura ros\u0142a&#8230; W ko\u0144cu po jakiej\u015b pysk\u00f3wce pi\u0119ciu kopaliniarzy wywali\u0142o mnie za drzwi. Pami\u0119tam, \u017ce by\u0142em w takiej furii, \u017ce szed\u0142em sam i wrzeszcza\u0142em: ?Hanysy Kornele ? ja si\u0119 was nie boj\u0119, Katowice spal\u0119, Zabrze rozpierdol\u0119?. W ko\u0144cu zaliczy\u0142em gleb\u0119 ? wstaje patrz\u0119 na jakim\u015b szlabanie, czy czym\u015b takim\u015b napis: MZKS ARKA GDYNIA. W \u017cyciu nie widzia\u0142em Arkowca, ale s\u0142ysza\u0142em, \u017ce kiedy\u015b naszych a\u017c do morza pogonili. Nie mia\u0142em tego dnia ochot\u0119 na k\u0105piel ? wi\u0119c si\u0119 zamkn\u0105\u0142em i na kwatery szed\u0142em ju\u017c w milczeniu.<br \/>\nW tym W\u0142adys\u0142awowie nic si\u0119 ju\u017c ciekawego nie wydarzy\u0142o. Wr\u00f3ci\u0142em do Warszawy.<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<\/p>\n<p>Zabujany by\u0142em po maxie, ale postanowi\u0142em by\u0107 twardy. Zero kontaktu, przecie\u017c to i tak nie ma sensu. Wi\u0119c robi\u0142em to co zwykle: \u0141azienkowska ? mecze, czasem jaki\u015b wyjazd, melan\u017ce i tak bez ko\u0144ca.<br \/>\nPewnego dnia dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce ch\u0142opaki organizuj\u0105 spotkanie paru os\u00f3b z wyjazdu do Brna. Mia\u0142o si\u0119 odby\u0107 na Jelonkach. Jecha\u0142em sobie bez entuzjazmu na to spotkanko s\u0105cz\u0105c ?Warszawskie? w 502, kt\u00f3re mnie wioz\u0142o z Ursynowa i mia\u0142o p\u0119tl\u0119 w okolicach Centralnego. 105, kt\u00f3re stamt\u0105d jecha\u0142o na Jelonki w\u0142a\u015bnie mi spierdoli\u0142o, wi\u0119c mia\u0142em 25 minut wolnego. Sta\u0142o si\u0119 jako\u015b tak, do tej pory nie wiem<br \/>\ndlaczego ? \u017ce co\u015b jakby zaprowadzi\u0142o mnie do budki telefonicznej, wykr\u0119ci\u0142em jej numer&#8230;. M\u00f3wi\u0119, \u017ce cze\u015b\u0107, \u017ce jest taka impra, \u017ce&#8230; A ona mi przerywa, pyta gdzie jestem, i \u017ce to super \u017ce dzwoni\u0119 i \u017cebym poczeka\u0142. B\u0119dzie za 30 minut&#8230;<br \/>\nCzeka\u0142em, tak nie do ko\u0144ca wierz\u0105c co si\u0119 dzieje. Nieee, my\u015bl\u0119, nie przyjedzie&#8230;<br \/>\nA jednak ! Podje\u017cd\u017ca taryfa, szara Warszawa ? a Blondi mi z niej kiwa, \u017ce jadziem dalej. Dotarli\u015bmy na miejsce ? imprezka ju\u017c trwa, w\u00f3dy w op\u00f3r, klimacik jak zwykle ? ale co\u015b mi si\u0119 z ni\u0105 nie skleja&#8230; A to tematu wsp\u00f3lnego nie mo\u017cemy z\u0142apa\u0107, a to muzyka nie taka&#8230; No co\u015b nie gra. Dobra ? luz. \u0141adna jest przynajmniej, przyjecha\u0142a ? to si\u0119 liczy. Bez ci\u015bnie\u0144.<br \/>\nNie by\u0142a to raczej udana balanga, bo towarzycho jako\u015b si\u0119 w sumie szybko rozesz\u0142o, trzech najeba\u0144c\u00f3w skoszarowali\u015bmy w jednym pokoju ? by\u0142o co\u015b ko\u0142o drugiej w nocy jak powiedzia\u0142a mi, \u017cebym j\u0105 odprowadzi\u0142 do taks\u00f3wki&#8230; Poszli\u015bmy. Oczywi\u015bcie ? gdzie tam za komuny mo\u017cna by\u0142o znale\u017a\u0107 taks\u00f3wk\u0119. Wyczai\u0142em w jakiej\u015b klatce aparacik telefoniczny, o dziwo dzia\u0142a\u0142, zam\u00f3wi\u0142em jej RadioTaxi, kt\u00f3re mia\u0142o przyjecha\u0107 za godzin\u0119. Zacz\u0119li\u015bmy spacerowa\u0107, a ona zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107: ?za tydzie\u0144 mam zar\u0119czyny, wiesz&#8230; Ale dobry z ciebie ch\u0142opak, dziewuchy b\u0119d\u0105 za tob\u0105 szala\u0142y&#8230;? Przytuli\u0142em j\u0105 mocno i ona tak mi nawija\u0142a ja to ch\u0142on\u0105\u0142em&#8230; Czas mija\u0142.<br \/>\nNa pi\u0119\u0107 minut przed przyjazdem taryfy poca\u0142owa\u0142em j\u0105 najpi\u0119kniej jak potrafi\u0142em. Tak na po\u017cegnanie&#8230; Pami\u0119tam jak sta\u0142a z zamkni\u0119tymi oczami i wyszepta\u0142a: ?Wiesz ja zapomnia\u0142am kluczy do domu. Wr\u00f3\u0107my do Tymka. Pojad\u0119 do domu rano?<\/p>\n<p>Weszli\u015bmy do takiego ma\u0142ego pokoju z tapczanikiem. Znalaz\u0142em jaki\u015b koc, po\u0142o\u017cyli\u015bmy si\u0119. Poca\u0142owa\u0142em j\u0105 znowu. ?Pi\u0119knie ca\u0142ujesz? powiedzia\u0142a. I doda\u0142a szeptem, ?A teraz nie my\u015bl za wiele. Wiem \u017ce ty tego jeszcze nie&#8230;?. Zaczyna\u0142a rozpina\u0107 moj\u0105 koszul\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Nast\u0119pnego dnia rano gdy si\u0119 obudzi\u0142em &#8211; nie by\u0142o jej przy mnie w \u0142\u00f3\u017cku.<br \/>\nTymek patrzy\u0142 na mnie jako\u015b dziwnie i co\u015b marudzi\u0142, a Mary nie odzywa\u0142 si\u0119 wcale.<\/p>\n<p>Ca\u0142y \u015bwiat le\u017ca\u0142 u moich st\u00f3p. Mia\u0142em w sobie moc Anio\u0142a, a przede mn\u0105 jeszcze dwa lata w liceum&#8230;<\/p>\n<p>Czu\u0142em, \u017ce teraz dopiero si\u0119 zacznie&#8230;<\/p>\n<p>Liceum ? to by\u0142y lata permanentnej zabawy. To pewnie nie do uwierzenia jest dla dzisiejszych nastolatk\u00f3w, ale nasza ekipa tylko raz w ci\u0105gu czterech lat nauki posz\u0142a na wagary. No mo\u017ce nie licz\u0105c urwanych pojedy\u0144czych lekcji, czy dw\u00f3ch w ci\u0105gu jakiego\u015b dnia&#8230; W ka\u017cdym razie nie by\u0142o potrzeby ucieka\u0107 ze szko\u0142y, bo bawili\u015bmy si\u0119 tam przednio.<br \/>\nTo by\u0142a buda w \u015ar\u00f3dmie\u015bciu na \u015awi\u0119tokrzyskiej? usytuowana bajkowo dla kolesi lubi\u0105cych \u0142apa\u0107 odmienne stany \u015bwiadomo\u015bci. Dwie\u015bcie metr\u00f3w od niej by\u0142a Garma\u017cera, w kt\u00f3rej prawie co dzie\u0144 by\u0142y dostawy \u015bwie\u017cutkiego piwa z Browar\u00f3w Warszawskich. Przewa\u017cnie dostarczali Kr\u00f3lewskie lub tzw. Sfinksa z \u017c\u00f3\u0142to-bia\u0142\u0105 naklejk\u0105, kt\u00f3ry ciep\u0142y, nawet w tamtych czasach, by\u0142 nie do picia.<br \/>\nZdarza\u0142o si\u0119 czasem tak, \u017ce browca jednak nie by\u0142o. Wtedy w odwodzie zostawa\u0142 nam Pewex w Hotelu Warszawa. To do\u015b\u0107 magiczna budowla. Przed wojn\u0105 nazywa\u0142a si\u0119 ?Prudential? i by\u0142a najwy\u017cszym budynkiem w Stolicy. No, ale by\u0142a komuna, zmienili mu nazw\u0119 i nad miastem ju\u017c nie dominowa\u0142. C\u00f3\u017c mo\u017cna by\u0142o tam kupi\u0107? Ot\u00f3\u017c w\u00f3deczk\u0119 ? po 65 cent\u00f3w ?Mazowieck\u0105? lub ?Ba\u0142tyk?. Zdaje si\u0119, \u017ce najtaniej w Warszawie.<\/p>\n<p>Do tego liceum trafi\u0142em sam. Za nic starym nie pozwoli\u0142em sobie wybiera\u0107 szko\u0142y. Pami\u0119tam jak \u0142azi\u0142em po mie\u015bcie ze swoimi papierami ? i nic mi nie podchodzi\u0142o. A do tej budy wszed\u0142em ? jaka\u015b bieganina, kto\u015b komu\u015b nog\u0119 podstawi\u0142, zamieszanko ? o ! my\u015bl\u0119 ? fajnie tu jako\u015b&#8230; Euforia mi min\u0119\u0142a jak podyktowali nam pierwszy raz plan lekcji. Kurwa ma\u0107: sze\u015b\u0107 godzin rosyjskiego w tygodniu !!! Poszed\u0142em wyja\u015bni\u0107 nieporozumienie do sekretariatu. By\u0142em w klasie humanistycznej, wi\u0119c pytam, \u017ce mo\u017ce tak do og\u00f3lnej by mnie stransferowali, odstawiam kombinacj\u0119 ? a tu grom z jasnego nieba ? pani mnie informuje uprzejmie, \u017ce to szko\u0142a z rozszerzonym j\u0119zykiem rosyjskim ? a w dodatku pod patronatem Towarzystwa Przyja\u017ani Polsko ? Radzieckiej. Nie wiem czy serce mi stan\u0119\u0142o, czy m\u00f3zg \u015bcierp\u0142 ? w ka\u017cdym razie przez moment my\u015bla\u0142em, \u017ce p\u00f3jd\u0119 do piachu&#8230; Nie\u017ale szk\u00f3\u0142k\u0119 wybra\u0142em ? nie ma to tamto. Ale w ko\u0144cu ?Boso ale w ostrogach? i ?Pi\u0119\u0107 lat kacetu? Grzesiuka czyta\u0142em ju\u017c tyle razy ? \u017ce wiedzia\u0142em, i\u017c nigdy nie jest tak \u017ale, by nie mog\u0142o by\u0107 gorzej. Postanowi\u0142em, \u017ce przyjrz\u0119 si\u0119 co i jak&#8230; Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce do tej budy trafia\u0142y or\u0142y, kt\u00f3re nie za\u0142apa\u0142y si\u0119 gdzie indziej. Tydzie\u0144 czasu ? i mieli\u015bmy ju\u017c wst\u0119pnie wyklarowan\u0105 ekipk\u0119: Mary, Jasiu, Koza, Baran i ja. Od razu po\u0142\u0105czy\u0142a nas najpierw gadka o piwku, a potem pierwsza wsp\u00f3lna konsumpcja na \u0142aweczce w okolicach Pr\u00f3\u017cnej. Dalej rzeczy zacz\u0119\u0142y dzia\u0107 si\u0119 same&#8230;<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<\/p>\n<p>Je\u015bli chodzi o nauk\u0119 &#8211; najwi\u0119ksza jazda by\u0142a z j\u0119zykiem rosyjskim. Nie to, \u017cebym go nie m\u00f3g\u0142 skuma\u0107 ? po prostu m\u00f3j organizm ideowo go odrzuca\u0142. Do tego nauczycielka by\u0142a typow\u0105 sowieck\u0105 krow\u0105 pora\u017con\u0105 urod\u0105 moskiewskiego metra i wszelkimi dokonaniami tamtego ustroju. Dwa lata jecha\u0142em wi\u0119c na styk, ratuj\u0105c si\u0119 lepszymi ocenami jak ju\u017c nie by\u0142o wyj\u015bcia. Przed ruskim jako\u015b tak si\u0119 uk\u0142ada\u0142o, \u017ce zawsze mieli\u015bmy d\u0142u\u017csz\u0105 przerw\u0119. Tak z 15 ? 20 minut. Dawali\u015bmy wtedy dyla do Garma\u017cery na dwa szybkie Kr\u00f3lewiaki. Piwko przyj\u0119te w takim tempie dobrze kopie, a w miar\u0119 szybko puszcza ? wi\u0119c przed rosyjskim ? to by\u0142o idealne rozwi\u0105zanie. Nie wiem jak to dzia\u0142a\u0142o, ale nikt z belfr\u00f3w nigdy si\u0119 nie obci\u0105\u0142, \u017ce zioniemy alkiem, za to z Marego by\u0142a beka po maksie, bo jak przychodzi\u0142o do czytania tekstu ? to jemu si\u0119 ta cyrylica pierdoli\u0142a jak robactwo w panice ? wi\u0119c be\u0142kota\u0142 jak poparzony.<br \/>\nW trzeciej klasie jako\u015b tak na pocz\u0105tku wpadam z Marym i Baranem na ruski ciutk\u0119 po dzwonku, oczywi\u015bcie odpowiednio ?zneutralizowani? ? patrzymy ? w ostatniej \u0142awce jaka\u015b kobita w szarej garsonce. Wygl\u0105da\u0142a jak z propagandowego plakatu ? i faktycznie: mamy na lekcji wizytacje. Nauczycielka robi do nas wielkie oczy i gro\u017an\u0105 min\u0119 ? ocho ? widz\u0119 ? powa\u017cna sprawa&#8230; Siadamy z Marym w pierwszej \u0142awce, a to ruskie babsko z plakatu &#8211; zaraz wstaje, podchodzi do tablicy i pokazuje na mnie: ?Dawaj pa\u017ca\u0142sta malczik. Zapiszi nam siewodniu tiemu?. Wstaje, we \u0142bie lekki helikopter, podbijam do tablicy, a ona dyktuje: ?Borba za Rodinu&#8230;? (Wojna za Ojczyzn\u0119&#8230;). No to pisz\u0119: ?Urok?, ?Tiema?, dochodz\u0119 do tego : ?Borba? ? kurwa, za\u0107ma ! Du\u017ce ?B?! Jak jest po rusku du\u017ce ?B? ?! Siedzia\u0142a taka Mariolka, a ja do niej ?Mariolka ? jak si\u0119 pisze to ?B? ?? A ta lalka bek\u0119 kr\u0119ci, no bo jak mo\u017cna przy trzecim roku rozszerzonego rosyjskiego nie wiedzie\u0107 jak si\u0119 pisze to jebane ?B?&#8230; Patrz\u0119 ? wizytuj\u0105ca nas sowieciara robi oczy sowy ? i jak nie ci\u015bnie dziennkiem o st\u00f3\u0142: ?Eto skanda\u0142 !!!? ? i wybieg\u0142a. Nasza pani ? mykes ? za ni\u0105. Na korytarzu awantura jak st\u0105d na s\u0142o\u0144ce. W klasie ferajna posikana ze \u015bmiechu, a dziewcz\u0119ta przestraszone. Wraca nauczycielka ? straszy mnie i Barana, kt\u00f3ry akurat wrzeszcza\u0142 ?Za Rodinu !!!? rad\u0105 pedagogiczn\u0105 ? no m\u0142yn jak si\u0119 masz&#8230;<br \/>\nDwa dni p\u00f3\u017aniej wzywaj\u0105 mnie i Barana do pokoju nauczycielskiego. Jest tylko pani od ruska i nasz wychowawca. Uk\u0142ad jest taki: jak rosyjski jest pierwszy lub ostatni ? my nie musimy na niego przychodzi\u0107. Jak jest po \u015brodku lekcji ? to mamy by\u0107 obecni ? i na ostatniej \u0142awce robi\u0107 co chcemy byleby siedzie\u0107 cicho&#8230; Dostaniemy po dostatecznym na ka\u017cdy semestr a\u017c do matury ? tyle \u017ce matur\u0119 mamy zdawa\u0107 z angielskiego i to \u015bpiewaj\u0105co&#8230; Dajecie wiar\u0119 ? No, he he, wiem? to trudne?<br \/>\nW ka\u017cdym razie ? problem rosyjskiego zosta\u0142 rozwi\u0105zany.<\/p>\n<p>Jako \u017ce by\u0142a to szko\u0142a pod patronatem Towarzysta Przyja\u017ani Polsko Radzieckiej ? prowadzano nas czasem do tak zwanego Domu Przyja\u017ani przy ul. Foksal. Puszczano tam r\u00f3\u017cne dzie\u0142a radzieckiej sztuki filmowej. Mia\u0142o to tak\u0105 dobr\u0105 stron\u0119, \u017ce dwie godziny lekcyjne sz\u0142y si\u0119 pierniczy\u0107. Ale skoro by\u0142a dobra strona ? to musia\u0142a by\u0107 i jeszcze lepsza. W tym \u017ce Domu Przyja\u017ani ? by\u0142a ca\u0142kiem fajna knajpa z sowieckim winiorami i szampanami. Najlepiej mi jednak wchodzi\u0142 ormia\u0144ski koniaczek&#8230; Jak nas prowadzali do kina ? to zajmowali\u015bmy miejsc\u00f3wk\u0119 blisko wyj\u015bcia i jak ju\u017c pogasili \u015bwiat\u0142a w ci\u0105gu dziesi\u0119ciu minut ? siedzieli\u015bmy na dole przy kielonkach. \u017be nigdy tam nie napatoczy\u0142a si\u0119 nauczycielka ? albo, \u017ce podawali nam alk bez problem\u00f3w &#8211; nie kumam&#8230;<br \/>\nNo ale raz do Domu Przyja\u017ani sp\u0119dzili chyba ca\u0142\u0105 szko\u0142\u0119. By\u0142a rocznica Rewolucji Pa\u017adziernikowej i jakie\u015b szczeg\u00f3lne obchody zapowiadali. Przewidzieli\u015bmy wi\u0119c, \u017ce z knajp\u0105 mo\u017ce nie wypali\u0107, a i zgadali\u015bmy si\u0119 z go\u015b\u0107mi z innych klas, \u017ce te obchody rzeczywi\u015bcie powinny by\u0107 szczeg\u00f3lne&#8230; Zrobili\u015bmy tak\u0105 wi\u0119ksz\u0105 grup\u0119 i podzielili\u015bmy j\u0105 na dwie sekcje. Pierwsza sekcja piwna: ksi\u0105\u017ceczki i zeszyty w szkolnych torbach ust\u0105pi\u0142y miejsca zakupionemu wcze\u015bniej browcowi&#8230; Wbili\u015bmy si\u0119 na t\u0105 sale ? film ma trwa\u0107 ze dwie godziny. I gites. Zaraz od pocz\u0105tku projekcji z r\u00f3\u017cnych stron s\u0142ycha\u0107 tylko psykanie kapsli, ale wszystko na razie elegancko. Wreszcie widzimy jak Lenin wchodzi na trybun\u0119. Druga sekcja, kefirowa, wyci\u0105ga z toreb amunicj\u0119 i rozdaje ch\u0119tnym. Zdaje si\u0119, \u017ce to nie tak by\u0142o w planach, ale chyba Baran ju\u017c mia\u0142 dobrze pod sufitem, bo wsta\u0142 i ? jak to mia\u0142 w zwyczaju na ca\u0142e gard\u0142o: ?Za Rodinu !!!? i&#8230; zajeba\u0142 Leninowi z kefira. To co dzia\u0142o si\u0119 p\u00f3\u017aniej to ca\u0142kowity kociokwik. Kto mia\u0142 kefir ? rzuca\u0142 w ekran. To by\u0142y sekundy, ale filmiku ju\u017c nie da\u0142o si\u0119 ogl\u0105da\u0107&#8230; Zaraz kto\u015b zapali\u0142 \u015bwiat\u0142o i krzykn\u0105\u0142 ?Milicja !!!? Na ten d\u017awi\u0119k ? rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 totalna ewakuacja ? harmider, krzyki, brz\u0119k dziesi\u0105tk\u00f3w pustych butelek&#8230;<br \/>\nI co by\u0142o p\u00f3\u017aniej ??? A nic&#8230; P\u00f3\u017aniej wr\u00f3cili\u015bmy po godzinie do budy i odby\u0142y si\u0119 normalnie lekcje. Zupe\u0142nie nic nam nie zrobili&#8230; Tylko ju\u017c do tamtego kina ani razu nas nie zabrali.<\/p>\n<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<\/p>\n<p>Tak jak si\u0119 m\u00f3wi ?co to za cela, gdzie nie ma cwela? ? tak samo ka\u017cda klasa musi mie\u0107 swojego debila. I takim by\u0142 Koza. To znaczy, ja go bardzo ? jako dostarczyciela niezliczonych okazji do beki ? lubi\u0142em, nie mniej jednak uchodzi\u0142 za kompletnego idiot\u0119. Fakt, nie mia\u0142 do nauki ani serca, ani talentu ? pi\u0142 za to rewelacyjnie&#8230;<br \/>\nKole\u017cka ten mia\u0142 taka przypad\u0142o\u015b\u0107, \u017ce oceny niedostateczne zbiera\u0142 hurtowo. Organizowali\u015bmy mu tak zwane ?Jubileusze?. Polega\u0142y one na tym, \u017ce jak w danym p\u00f3\u0142roczu dostawa\u0142 dziesi\u0105t\u0105, pi\u0119tnast\u0105, czy dwudziest\u0105 ?bani\u0119? &#8211; musia\u0142 stawia\u0107 nam piwo. Kt\u00f3rego\u015b dnia ? z kasior\u0105 co\u015b by\u0142o krucho, a Koza mia\u0142 grub\u0105 mamon\u0119 na p\u0142yty z takiego komisu muzycznego na Ursynowie. Wtedy jeszcze czynnie chodzili\u015bmy na rosyjski. Siedzimy na tym ruskim wyj\u0105tkowo trze\u017awi. Patrzymy tak z Marym po sobie ? chujowo ? nic nie \u0142ykneli\u015bmy i nie \u0142ykniem. Pani rozdaje kartk\u00f3wki ? Koza ? oczywi\u015bcie niedostateczny. Szturcham Marego. Sprawdzi\u0142em tabelk\u0119 Kozy ? kurwa, to jego osiemnasta ba\u0144ka w tym miesi\u0105cu, jutro pewnie b\u0119dzie stawia\u0142, ale na dzi\u015b to ostatnia lekcja. Pani zaczyna sprawdza\u0107 prac\u0119 domow\u0105&#8230; Wyczytuje Koze ? a on na to, \u017ce nie odrobi\u0142&#8230; Pani na to ? ?bardzo \u0142adnie, nie wiem jak sobie to wyobra\u017casz ? siadaj ? dwa!?. Kikam na tabelk\u0119 &#8211; do szcz\u0119\u015bcia brakuje jeszcze jednej ?bani&#8230;?<br \/>\nI w tym momencie Mary przechodzi sam siebie: ?Pani mu jeszcze zeszyt sprawdzi !?<br \/>\nW klasie ju\u017c rechot, a nauczycielka tekst: ?No w\u0142a\u015bnie dziecinko, poka\u017c mi sw\u00f3j zeszycik.? A z Kozy wydoby\u0142 si\u0119 niemrawy pisk: ?Zapomnia\u0142em&#8230;? Cha cha cha &#8211; jest jest jest !!!!<br \/>\nMia\u0142 przy sobie sporo tego blitu ? wi\u0119c od razu kupi\u0142 kratk\u0119. Poprawili\u015bmy jeszcze jedn\u0105. Koza najebany, ale misj\u0119 kupna p\u0142yt, cho\u0107 ju\u017c cz\u0119\u015bciowo, zrealizowa\u0107 musi. Upar\u0142 si\u0119. Wsadzili\u015bmy go w autobus ? pojecha\u0142. P\u0142ytek nie kupi\u0142 wcale. Proste: cz\u0119\u015b\u0107 pieni\u0119dzy przepi\u0142 ? reszt\u0119 zgubi\u0142&#8230;<br \/>\nOn w og\u00f3le mia\u0142 akcje&#8230; Baba od chemii pr\u00f3bowa\u0142a go za uszy ratowa\u0107. Wszystko mia\u0142 mie\u0107 darowane ? pod jednym warunkiem. Mia\u0142 wiedzie\u0107 wszystko o t\u0142uszczach&#8230;<br \/>\nNo i on si\u0119 ry\u0142 tego tydzie\u0144 chyba. Dosta\u0142 temat: myd\u0142o. Mnie szczena opad\u0142a ? Koza rysuje te \u0142a\u0144cuchy, jakie\u015b r\u00f3wnania bez zaj\u0105kni\u0119cia pisze&#8230; Ja przepraszam. Ju\u017c ma by\u0107 wszystko OK. ? baba go tylko pyta ? ?No dobrze to powiedz nam tylko jeszcze &#8211; co to jest to myd\u0142o ?? Cisza. Otworzy\u0142 jap\u0119 i nic&#8230; ?No co to jest to myd\u0142o?? ? chemiczka ju\u017c wyra\u017anie poirytowana&#8230; ?T\u0142uszcz, t\u0142uszcz !!!? dobiegaj\u0105 szepty od dziewuch. A Kozio\u0142 w paroksyzmach um\u0119czenia: ?Myd\u0142o, myd\u0142o&#8230; no&#8230; taka kostka&#8230; wie pani&#8230;? i pr\u00f3buje t\u0105 kostk\u0119 nakre\u015bli\u0107 r\u0119kami w powietrzu&#8230;<br \/>\nMary i ja pospadali\u015bmy z krzese\u0142. Koz\u0119 bezduszne babsko wywali\u0142o za drzwi&#8230;<\/p>\n<p>W og\u00f3le ch\u0142opak pechowy by\u0142. Nie tylko w szkole. Oczy mia\u0142 du\u017ce ? panienki na to lecia\u0142y, ale psom zawsze si\u0119 wydawa\u0142 pijany lub na\u0107pany. No, najebani mogli\u015bmy by\u0107 w op\u00f3r ? jak wchodzili\u015bmy na Legi\u0119 ? i nic. Tylko jego zabierali na bok i kazali mu chucha\u0107&#8230; Nawet jak trze\u017awy by\u0142 jak ta przys\u0142owiowa \u015bwinia.<br \/>\nKo\u0142o Kozy zawsze kr\u0119ci\u0142y si\u0119 jakie\u015b dupy. Dosta\u0142 kiedy\u015b od jakich\u015b lasek zaproszenia na koncert Papa Dance ? takiej chujowiutkiej kapelki z tamtych czas\u00f3w. Pojechali\u015bmy we czterech, bior\u0105c ze sob\u0105 Orlasa ? klienta z mojej Strefy, niez\u0142ego zadymiarza.<br \/>\nImpreza by\u0142a na G\u00f3ralskiej na Woli w Domu Kultury czy czym\u015b takim ? podbijamy, a tam t\u0142um miejscowej kawalerki pr\u00f3buje si\u0119 dosta\u0107 do \u015brodka. Bezskutecznie. My z tymi kwitami pchamy si\u0119 przez nich ? jakie\u015b niezadowolenie, pomruki&#8230; Rozkminiam jednego k\u0119dziora z Legii, kt\u00f3remu wyra\u017anie nie pasujemy&#8230;<br \/>\nImpra nudna jak skurwysyn, po paru piosenkach jakie\u015b zadawanie pyta\u0144 tym wokalistom nieszcz\u0119snym, alkohol z nas odparowa\u0142 ? dno. Wreszcie koniec. Wszyscy si\u0119 zbieraj\u0105. My tam ko\u0142o tych panienek si\u0119 jeszcze kr\u0119cimy ? a tu wje\u017cd\u017ca paru kole\u017ck\u00f3w i w taki dese\u0144: ?No z\u0142a\u017acie, z\u0142a\u017acie ? czekamy na was&#8230;? Mary i Koza to do wojownik\u00f3w nigdy nie nale\u017celi, wiec spojrzeli\u015bmy po sobie z Orlasem. Nie jest dobrze. Podbija do mnie ten k\u0119dzior z Legii ? pokazuje na m\u00f3j sza(L)ik ? ?Legia Ci dzisiaj nie pomo\u017ce&#8230;? Orlas m\u00f3wi, ?dobra schodzimy. Jak ich du\u017co ? to ka\u017cdy w swoj\u0105 stron\u0119 ? jakby co zbieramy si\u0119 na przystanku&#8230;? Schodzimy na d\u00f3\u0142 ? tak stoi w grupkach ze dwudziestu paru typa&#8230;Rozdzielamy si\u0119. Widz\u0119 k\u0105tem oka po lewej jak Orlas zalicza w mask\u0119. Po prawej to samo z Koz\u0105, a przede mn\u0105 jaki\u015b parking i trawnik. Ciemno ? no to rura mi\u0119dzy te bryki ? wtem jeb ! Pot\u0119\u017cny kop zwala mnie z n\u00f3g. Patrz\u0119 dw\u00f3ch takich byk\u00f3w nade mn\u0105 ? to ja: ?Aaaaa w\u0105troba, moja w\u0105troba&#8230; p\u0119k\u0142a&#8230; kurwa, jestem po operacji&#8230;? W kolesi jakby pr\u0105d pieprzn\u0105\u0142: ?Zrywka!? kt\u00f3ry\u015b krzykn\u0105\u0142 i znikn\u0119li. Le\u017c\u0119 na tym trawniku. Kurwa, gdzie okulary ?! Ale, zaraz&#8230; s\u0105 &#8230; i nawet ca\u0142e. Nic mi nie jest, sza(L)ik mam, nikt mnie nie atakuje, wstaj\u0119 ? patrz\u0119 na plac boju, a tam niebiesko od milicji. No to sobie wsta\u0142em i grzecznie poszed\u0142em na um\u00f3wiony przystanek. Zero strat, tylko spodnie troszk\u0119 brudne. Za chwil\u0119 pojawia si\u0119 Orlas: ?Luz, przyj\u0105\u0142em dwa szybkie, nie protestowa\u0142em i honorowo mnie pu\u015bcili. Zrobimy im wjazd ci\u0119\u017ck\u0105 ekip\u0105 za jaki\u015b czas. Koze chyba nie\u017ale obij\u0105, bo mordy nie umia\u0142 na k\u0142\u00f3d\u0119 trzyma\u0107?. Po kilku minutach pojawia si\u0119 Koza ? ja nie mog\u0119&#8230; By\u0142 w takiej bia\u0142ej kurteczce, kt\u00f3ra po akcji zrobi\u0142a si\u0119 czerwono bia\u0142o czerwona. Widzewiak jak w mord\u0119 strzeli\u0142. A strzeli\u0142 go kto\u015b nie raz ? masakra&#8230; Marego brak. Robimy odwr\u00f3t na rewir, kur zapia\u0142, no wci\u0119cie.. Co jest ? Odwr\u00f3t. Jedziemy tak autobusem, ludzie na widok Kozy usuwaj\u0105 si\u0119 w k\u0105t, a on co\u015b pierdoli, \u017ce kilku trafi\u0142, \u017ce stu nas przecie\u017c zaatakowa\u0142o ? i takie motywy&#8230; Orlas kaza\u0142 mu si\u0119 zamkn\u0105\u0107 i do kina Femina jechali\u015bmy w milczeniu. Postanowi\u0142em, \u017ce odprowadzimy go do domu, pod drzwi ? bo coraz gorzej wygl\u0105da. Schowali\u015bmy si\u0119 na klatkowskiej za winklem &#8211; Koza stan\u0105\u0142 przed drzwiami, nacisn\u0105\u0142 dzwonek&#8230; Us\u0142yszeli\u015bmy tylko kobiecy skowyt: ?Jezuuus Marrrriaaaa!!!? I Koze, jak relacjonuje jak jaka\u015b ofiara: ?Mamusiu, wiesz by\u0142em na koncercie ? napadli nas?. D\u0142ugo z Orlasem jeszcze prowadzili\u015bmy rechot.<br \/>\nByli\u015bmy w pobli\u017cu Placu Dzier\u017cy\u0144skiego ? poszli\u015bmy wi\u0119c do ?Rzepichy?. Tam by\u0142o jeszcze otwarte. Kupili\u015bmy p\u00f3\u0142 litra na och\u0142oni\u0119cie&#8230;<\/p>\n<p>W epoce braku ju\u017c nawet nie telefon\u00f3w kom\u00f3rkowych, a jakichkolwiek ? trudno by\u0142o ustali\u0107 los Marego, a na Jelonkach gdzie mieszka\u0142 ? telefon w mieszkaniu mieli raczej tylko wybra\u0144cy w\u0142adz. Ale pocieszali\u015bmy si\u0119, \u017ce przecie\u017c musia\u0142 jako\u015b da\u0107 rad\u0119, bo przecie\u017c przeczesywali\u015bmy tamto osiedle ca\u0142kiem dok\u0142adnie.<br \/>\nRano wchodz\u0119 do ?Palestyny? (tak czasem nazywali\u015bmy swoj\u0105 bud\u0119) ? dziewczyny mnie otaczaj\u0105 ? jaka\u015b gruntowna obcinka ? i pytania ?Pawe\u0142ek ? ty w og\u00f3le by\u0142e\u015b na tym koncercie ?? Nie wiem o co im chodzi ? a tu si\u0119 okazuje, \u017ce Koza jest ju\u017c od \u015bwitu i w szatni opowiada o wczorajszym wieczorze jak o pacyfikacji Woli w czasie Powstania. Schodz\u0119 do szatni ? i mnie przytka\u0142o ? Koza ma kwadratowy \u0142eb z zielono-fioletowymi zapuchni\u0119tymi oczami. No i przyszed\u0142, \u017ceby zasia\u0107 sensacj\u0119. Zjeba\u0142em go jak psa i pytam gdzie Mary&#8230; Jednak nikt go jeszcze nie widzia\u0142. W szkole tego dnia nie pojawi\u0142 si\u0119&#8230;<br \/>\nDo Marego dotar\u0142em z Orlasem wieczorem. Obraz n\u0119dzy i rozpaczy. Jak zobaczy\u0142 wtedy t\u0105 za\u0142og\u0119 &#8211; pope\u0142ni\u0142 du\u017cy b\u0142\u0105d ? pr\u00f3bowa\u0142 najpierw ucieka\u0107, a potem prosi\u0142 ich \u017ceby go nie st\u0142ukli. No to go skopali&#8230; Lew\u0105 stron\u0119 g\u0142owy mia\u0142 prawie czarn\u0105, a ucho ze dwa razy wi\u0119ksze ni\u017c normalnie&#8230;<br \/>\nNa Ursynowie Orlas pozbiera\u0142 \u0142obuzersk\u0105 ekip\u0119 na rewan\u017c. Jednak on i bracia Zet stanowczo zabronili mi z nimi jecha\u0107. Wyt\u0142umaczyli mi to w prosty spos\u00f3b: ?Ty jak nie trafisz za pierwszym czy drugim razem, a ci\u0119 dobrze skontruj\u0105 ? to le\u017cysz i dostajesz buty. Po za tym z twoimi okularami zawsze s\u0105 problemy.? Nie wiem, mo\u017ce i mieli racj\u0119 ? do bysior\u00f3w jak oni ? nie nale\u017ca\u0142em, ale i tak uwa\u017ca\u0142em, \u017ce przesadzaj\u0105&#8230; Podobno dobrze wypadli w czasie tej wyprawy, ale p\u00f3\u017aniej by\u0142 znowu dotkliwy odwet z tamtej strony na Strefie.<br \/>\nGaniali si\u0119 tak jeszcze po Warszawie z p\u00f3\u0142 roku.<\/p>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po uwagach Czytelnik\u00f3w niecierpliwie oczekuj\u0105cych na kolejne odcinki wspomnie\u0144 Pawe\u0142ka z prze\u0142omu lat &#8217;80 i &#8217;90, publikujemy dalszy ci\u0105g.\u00a0 Znajdziecie w nim m.in. kolejne perypetie bohater\u00f3w &#8222;Koroniarzy w Sto(L)icy&#8221;. <\/p>\n","protected":false},"author":4,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[12,61],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2002"}],"collection":[{"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2002"}],"version-history":[{"count":5,"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2002\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2007,"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2002\/revisions\/2007"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2002"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2002"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/zyletatest.sklw.info\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2002"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}